Daria Kuczer (BKT Advantage Bielsko-Biała) wystąpi w ćwierćfinale turnieju ITF W35 Fale Loki Koki Cup w Bydgoszczy. W czwartek z singlową rywalizacją pożegnały się Weronika Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa) i Amelia Paszun (Młode Talenty BNP Paribas/AZS Poznań). W grze podwójnej Kuczer i Sandra Samir z Egiptu odpadły w 1/4 finału.
Czwartkową rywalizację na korcie centralnym bydgoskiego Klubu Centrum (przy ul. Nowotoruńskiej) rozpoczął pojedynek z udziałem 20-letniej tenisistki pochodzącej z Tczewa. Rywalką Ewald zajmującej obecnie 391. pozycję na świecie była starsza o siedem lat Włoszka Tatiana Pierri, sklasyfikowana na 421. miejscu w rankingu WTA.

Obie prezentowały zupełnie odmienne style gry. Po jednej stronie siatki była Weronika grająca agresywnie i uderzająca często piłki po liniach, próbująca szukać punktów bezpośrednio z serwisu, nawet drugiego. Po drugiej niewysoka przeciwniczka odgrywająca niemal przez cały czas wolne i nisko odbijające się od kortu mocno rotowane piłki, aa także głównie czekająca na błędy rywalki.
– Na pewno trudno się gra z taką zawodniczką, bo dobiega właściwie do każdego zagrania, odgrywa wolne piłki albo wysokie rotowane „balony”, więc trudno jest ją kontrować. Także długie wymiany z nią wymagały chwilami bardzo dużo cierpliwości i dużej koncentracji. Próby zmiany rytmu i przyspieszenia tempa zmusiły do dużego ryzyka, więc zdarzały się błędy. Na pewno szkoda prowadzenia 3:1 w ostatnim secie z przewagą breaka, bo złapałam swój rytm i wydawało się, że uda mi się to dowieźć. Ale w końcówce ona okazała się lepsza, zachowała więcej spokoju, a u mnie pojawiła się lekka nerwowość i brak precyzji – powiedziała Ewald po trwającym dwie godziny i 39 minut meczu.

Włoszka w pierwszej partii prowadziła 4:1 i 5:2, zanim rozstrzygnęła ją na swoją korzyść wynikiem 6:3. W drugiej to Weronika wyszła na 4:2, ale później gra się wyrównała i doszło do tie-breaka, który lepiej rozpoczęła Polka odskakując na 3-0, 4-1 i 5-3. Potem od stanu 5-4 wygrała dwie następne wymiany, więc po ponad dwugodzinnej walce mecz rozpoczął się na nowo.
W decydującej odsłonie spotkania Polka przełamała podanie rywalki w trzecim gemie i po swoim serwisie odskoczyła na 3:1, a w piątym gemie nawet na 30-0. Jednak później do głosu doszła znowu Pieri, która zapisała na swoim koncie serię pięciu zdobytych gemów i przypieczętowała awans do ćwierćfinału.
Dzień wcześniej, w pierwszej rundzie, Weronika wyeliminowała rozstawioną z numerem drugim Sahaję Yamalapalli z Indii 6:4, 6:2.

Po Ewald i Pieri na kort centralny wyszły w czwartek dwie pozostałe Polki, którym udało się osiągnąć 1/8 finału, w tym mistrzyni Fale Loki Koki Cup sprzed dwóch lat Darii Kuczer. Spędziły na nim około półgodziny, ponieważ Amelia Paszun skreczowała przy stanie 0:5 w pierwszym secie. Powodem takiej decyzji uczestniczki programu Młode Talenty BNP Paribas było naciągnięty mięsień w okolicach pachwiny.
– Początkowo to był lekki dyskomfort, który nie był szczególnie uciążliwy. Jednak w miarę upływu czasu ból się nasilał i utrudniał mi dobieganie do piłek. Dlatego zdecydowałam się przerwać grę i zrobiłam to dość wcześnie, więc mam nadzieję, że to nie będzie nic poważnego i przejdzie w ciągu kilku dni. Jeśli wszystko będzie ok, to w przyszłym tygodniu zagram w turnieju tej samej rangi w Krakowie – powiedziała Paszun, która dzień wcześniej w pierwszej rundzie wyeliminowała najwyżej rozstawioną w drabince Ginę Feistel (WKS Grunwald Poznań).
W ten sposób Kuczer pozostała jedyną Polką w singlowej drabince szóstej edycji Fale Loki Koki Cup. Czy uda jej się powtórzyć wynik sprzed dwóch lat? W piątek w południe spotka się na korcie centralnym z Gruzinką Sofią Szapatawą.
– Do powtórki sukcesu z 2024 roku jest jeszcze bardzo daleko i nie wybiegam tak bardzo do przodu, ale nie ukrywam, że ucieszyłabym się z takiego scenariusza. Ale na razie przede mną kolejny mecz, który dobrze byłoby wygrać – powiedziała Kuczer, która w 2024 roku odniosła największe zwycięstwo w dotychczasowej karierze właśnie w Bydgoszczy.
W czerwcu Polka wróciła do zawodowego Touru po ponad dziesięciomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją ścięgna Achillesa. Obecnie zajmuje 940. miejsce w rankingu WTA, więc skorzystała z dzikiej karty przyznanej przez organizatorów. W czerwcu osiągnęła ćwierćfinał w mocno obsadzonym turnieju ITF W50 RokitkiPark Open na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej.
W cz1wartek po południu Daria ponownie wyszła na kort, tym razem u boku Sandry Samir z Egiptu, z którą w lipcu osiągnęła finał w ITF W50 w Knokke-Heist. W ćwierćfinale Fale Loki Koki Cup uległy Włoszkom Gai Maduzzi i Violi Turini 1:6, 4:6.
Pierwsza edycja Fale Loki Koki Cup odbyła się w 2021 roku i miała rangę ITF W25. W kolejnym sezonie był to turniej ITF W15, a w 2023 ponownie ITF W25. Od 2024 roku zachowuje poziom ITF W35 z pulą nagród 30 tysięcy dolarów. Zapraszamy na korty Klubu Centrum w Bydgoszczy przy ul. Nowotoruńskiej 8 – wstęp jest wolny.
Sponsorem Tytularnym turnieju jest marka Fale Loki Koki. Impreza jest finansowana ze środków Urzędu Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Sponsorami Głównymi są: Solano, Brat Bicycle Parts Producer i Miasto Bydgoszcz, a organizatorem jest Bydgoska Fundacja Tenisowa Gem.







