Internazionali BNL d’Italia. Magdalena Fręch w turnieju głównym w Rzymie. Linda Noskova rywalką Magdy Linette

Magdalena Fręch. Fot. A. Szkocki

Trzecia polska tenisistka Magdalena Fręch (94. WTA), została we wtorek czwartym przedstawicielem polskiego tenisa w grze pojedynczej w drabince głównej rozpoczętego na ziemnych kortach Foro Italico w Rzymie ważnego turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2023. W finale dwustopniowych kwalifikacji Magdalena Fręch w kwalifikacjach, rozstawiona z numerem 10, pokonała pewnie w dwóch setach 6:1, 6:2 niżej notowaną tenisistkę rosyjską Polinę Kudermetovą (142. WTA), nadspodziewanie łatwo przebijając się do turnieju głównego.

Magdalena Fręch już na otwarcie finału kwalifikacji straciła podanie, lecz szybko okazało się, że był to jedyny trudny moment we wtorkowym meczu dla tenisistki KS Górnik Bytom. Urodzona w Łodzi tenisistka błyskawicznie opanowała sytuację na korcie, w secie I nie przegrywając już żadnego gema, wygrywając seta 6:1 po 33 minutach. Druga odsłona pojedynku również przebiegała pod dyktando Polki. 19-letnia Rosjanka Polina Kudermetova, młodsza siostra 12. w rankingu WTA Veroniki Kudermetovej, miała wprawdzie w gemie drugim trzy break-pointy i mogła objąć prowadzenie 2:0, ale nie wykorzystała szans i jej opór na tym praktycznie się skończył. Magdalena Fręch seta II wygrała 6:2 po 43 minutach i wygrywając trwający 85 minut mecz 6:1, 6:2 zapewniła sobie awans do głównego turnieju Internazionali BNL d’Italia 2023, w przypadku kobiet mającego rangę imprezy WTA 1000.

W I rundzie rywalką Polki będzie Włoszka Matilde Paoletti (294. WTA), która w turnieju głównym występuje dzięki otrzymanej od organizatorów „dzikiej karcie”. Mecz już w środę 10 maja. W przypadku zwycięstwa, w II rundzie Fręch zmierzy się z rozstawioną z numerem 19. Amerykanką Madison Keys (23. WTA). Magdalena Fręch znalazła się w dolnej połówce drabinki, tej z Aryną Sabalenką.

Tymczasem już w meczu I rundy utalentowana Czeszka Linda Noskova (54. WTA) wygrała w trzech setach, po odwróceniu przedbiegu rywalizacji z Amerykanką Shelby Rogers (33.WTA) 4:6, 6:1, 6:4 i to ona w II rundzie turnieju kobiet zmierzy się z Magdą Linette, w pierwszym meczu poznanianki w imprezie.

Faworytką meczu I rundy między Lindą Noskovą, a Amerykanką Shelby Rogers, obecną podopieczną Piotra Sierzputowskiego, poprzedniego szkoleniowca Igi Świątek, była z pewnością Amerykanka. Przedmeczowe przewidywania potwierdził jednak tylko set otwarcia. W pierwszej partii spotkania Shelby Rogers zdobyła break już w pierwszym gemie i przewagi nie roztrwoniła, wygrywając zasłużenie 6:4.

Od seta II na korcie dominowała już młoda Czeszka, która w drugiej partii oddała rywalce tylko jednego gema, zaś rozstrzygającego seta III wygrała 6:4 i po dwóch godzinach i dziewięciu minutach zakończyła mecz zwycięstwem 4:6, 6:1,6:4. I to ona spotka się z Magdą Linette.

Pierwszą rywalką turniejowej „dwójki”, wiceliderki rankingu WTA tenisistek Aryny Sabalenki, mistrzyni z Madrytu, najgroźniejszej rywalki Igi Świątek, została Amerykanka Sofia Kenin, w meczu I rundy pokonując po trzech godzinach i pięciu minutach 6:3, 6:7 (8), 7:5 Hiszpankę Cristinę Bucsę.

Wydarzeniem dnia był w pewnym sensie powrót do międzynarodowej rywalizacji po przerwie macierzyńskiej Czeszki Barbory Strycovej (obecnie 1103. WTA), która w I rundzie niespodziewanie wyeliminowała Belgijkę Marynę Zanevską, wygrywając po godzinie i 58 minutach 6:1, 3:6, 6:3.

W I rundzie niespodzianką była także porażka ćwierćfinalistki z Madrytu Egipcjanki Mayar Sharfif, która w Rzymie już na początek przegrała 6:2, 2:6, 3:6 z rosyjską tenisistką Anną Blinkową.

Pozostałe wtorkowe wyniki I rundy singla kobiet:

Nuria Parrizas Diaz (Hiszpania) – Jule Niedmeier (Niemcy) 4:6, 6:4, 6:2
Wang Xiyu (Chiny) – Lucrezia Stefanini (Włochy) 7:6 (2), 7:6 (2)
Lisa Pigato (Włochy) – Diletta Cherubini (Włochy) 7:5, 2:6, 6:3
Marketa Vondrousova (Czechy) – Kaia Kanepi (Estonia) 6:0, 4:6, 6:2
Jasmine Paolini (Włochy) – Wang-Xinyu (Chiny) 6:4, 6:7 (3), 6:2
Anett Kontaveit (Estonia) – Alycia Parks (USA) 6:1, 6:1
Catherine „Caty” McNally (USA) – Dalila Spiteri (Włochy) 6:0, 6:1
Aliaksandra Sasnovich – Leylah Annie Fernandez (Kanada) 7:6 (4), 4:6, 6:3.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Roger Rasheed i jego moc sprawcza

Tenisowa Australia. Geograficznie i historycznie daleka, tradycyjna, hołubiąca dawnych mistrzów i z utęsknieniem wyczekująca kolejnych. W żadnym innym, odwiedzanym przeze mnie tenisowym kraju, dawne gwiazdy kortów nie są traktowane z taką estymą,