Iga Świątek (5. WTA), rozstawiona w Cincinnati Open 2026 z numerem siódmym, udanie rozpoczęła w niedzielę występ w turnieju rangi WTA 1000. Broniąca tytułu Polka, która w pierwszej rundzie miała wolny los, w meczu drugiej rundy – 1/32 finału – zmierzyła się z Kolumbijką Emilianą Arango (95. WTA). Wygrała pewnie 6:3, 6:0, choć początek spotkania nie był dla niej łatwy.
Najlepsza obecnie polska tenisistka, która zaledwie dwa dni wcześniej triumfowała w Toronto, wracając na zwycięską ścieżkę, była zdecydowaną faworytką niedzielnego spotkania. Świątek, sklasyfikowana w rankingu WTA o 90 pozycji wyżej od Arango, nie zawiodła i po godzinie oraz 13 minutach rywalizacji zameldowała się w trzeciej rundzie.
W pierwszym secie, przynajmniej początkowo, Emiliana Arango nie ustępowała Idze Świątek. Co więcej, to Kolumbijka jako pierwsza zdobyła przełamanie. W trzecim gemie odebrała Polce podanie i objęła prowadzenie 2:1.
Świątek błyskawicznie odpowiedziała jednak re-breakiem. Polka poszła za ciosem i wygrała trzy kolejne gemy, w tym szóstego przy serwisie rywalki, dzięki czemu prowadziła już 5:2 z przewagą przełamania.
Podopieczna hiszpańskiego trenera Francisco Roiga nie miała jednak łatwej drogi do zwycięstwa w pierwszej partii. W siódmym gemie musiała bronić dwóch break-pointów z rzędu przy stanie 15:40, ale ostatecznie utrzymała podanie. Chwilę później Świątek zakończyła seta przy własnym serwisie, wygrywając gema do zera. Pierwsza partia trwała 45 minut i zakończyła się wynikiem 6:3.
Druga odsłona była już zdecydowanie bardziej jednostronna, choć sam wynik nie oddaje w pełni przebiegu rywalizacji. Świątek przejęła całkowitą kontrolę nad spotkaniem i nie oddała rywalce ani jednego gema.
Polka przełamała serwis Arango w pierwszym, trzecim i piątym gemie. Kolumbijka nie była w stanie nawiązać już równorzędnej walki. W trzech własnych gemach serwisowych w drugiej partii wygrała zaledwie po jednej wymianie. Świątek potrzebowała zaledwie 28 minut, by zamknąć seta 6:0 i przypieczętować zwycięstwo 6:3, 6:0.
Całe spotkanie trwało godzinę i 13 minut.
Rywalką Igi Świątek w trzeciej rundzie – 1/16 finału – będzie rozstawiona z numerem 29 Greczynka Maria Sakkari, która już w sobotę w drugiej rundzie wyeliminowała reprezentującą Uzbekistan Kamilę Rachimową.

Rybakina również zwycięska
Podobnie jak Świątek swój pierwszy mecz w Cincinnati dopiero w niedzielę rozegrała rozstawiona z numerem drugim Elena Rybakina. Wiceliderka światowego rankingu, reprezentująca Kazachstan od 2018 roku, w 1/32 finału pokonała w dwóch setach 6:3, 6:4 Amerykankę Taylor Townsend. To właśnie Rybakina będzie kolejną rywalką Magdaleny Fręch.
Świątek i Rybakina wyjątkowo rozpoczęły rywalizację w Cincinnati dopiero w niedzielę. Obie otrzymały dodatkowy dzień odpoczynku, ponieważ jeszcze w piątek 14 sierpnia rozgrywały finał poprzedniego turnieju głównego cyklu WTA Tour – Canadian Open 2026.
W dolnej połowie turniejowej drabinki znalazła się również rozstawiona z numerem 19 Maja Chwalińska. Jej kolejną rywalką będzie rozstawiona z numerem 14 Rosjanka Diana Sznajder.
Losowanie sprawiło, że jeśli zarówno Chwalińska, jak i Fręch awansują do 1/8 finału, wówczas Polki zmierzą się ze sobą w walce o ćwierćfinał Cincinnati Open 2026.
Krzysztof Maciejewski






