Monakijsko-polska para deblowa Hugo Nys/Jan Zieliński nie zdobyła ostatecznie tytułu mistrzowskiego w grze podwójnej mężczyzn podczas zakończonego w niedzielę challengera ATP w Phoenix, stolicy amerykańskiego stanu Arizona. W meczu finałowym Hugo Nys i Jan Zieliński, rozstawieni w Phpenix z numerem „drugim”, zmierzyli się z parą amerykańską Nathaniel Lammons/Jackson Withrow, przegrywając 7:6 (1), 4:6, 8-10.
W finale w secie otwarcia już w pierwszym gemie Hugo Nys mieli dwie, a w gemie następnym Nathaniel Lammons i Jackson Withrow jedną okazję na break, lecz do przełamań nie doszło. Finaliści Australian Open byli jeszcze w opałach w gemie ósmym, w którym obronili dwa break-pointy oraz w gemie 10., w którym przy własnym serwisie obronili piłkę setową, ale breaków w pierwszej partii finału ostatecznie nie było i o w wyniku decydował tie-break. Tu wyraźnie lepsi byli już Hugo Nys i Jan Zieliński, którzy „oddali” Amerykanom tylko jeden punkt, wygrywając tie-break 7:1 i cały I set finału 7:6 (1).
Wydawało się, że zwycięstwo w secie otwarcia, wywalczone w takich okolicznościach, jeszcze podbuduje finalistów Australian Open 2023 i oni, idąc za ciosem, rozstrzygną finał w Phoenix na swoją korzysć. Para amerykańska nie zamierzała jednak ustępować i w secie II trwała bardzo wyrównana rywalizacja. Hugo Nys i Jan Zieliński mogą zapewne żałować drugiego gema drugiej odsłony finału, gdyż nie wykorzystali wówczas czterech break-pointów, by „uciec” rywalom na 2:0. Gdyby wtedy Hugo Nys i Jan Zieliński zdobyli break, być może wszystko potoczyłoby się już po ich myśli. Przełamania monakijsko-polski duet wówczas jednak nie zdobył i szanse wciąż były w drugiej partii równe. Okazję na break w dalszej fazie seta miały obie pary, ale kluczowy break zdobyli w gemie siódmym Nathaniel Lammons i Jackson Withrow. Hugo Nys i Jan Zieliński mogli wprawdzie natychmiast odpowiedzieć przełamaniem powrotnym, lecz nie wykorzystali break-pointa i seta 6:4 wygrali Amerykanie. Finaliści Australian Open 2023 obronili co prawda trzy setbole przy własnym serwisie w gemie dziewiątym, ale w kolejnym gemie Amerykanie, serwując po zwycięstwo w secie, okazji „zamknięcia” tej części finału już nie zmarnowali.
W zaistniałej sytuacji o zdobyciu tytułu zadecydował set III, rozgrywany w formule super tie-breaka do 10 zdobytych punktów, a w razie potrzeby, do dwóch punktów przewagi którejś z par.
Rozstrzygający set, podobnie jak poprzednie, był bardzo zacięty i wyrównany. Pierwsi zdobyli mini-przełamanie Hugo Nys i Jan Zieliński, obejmując prowadzenie 2:0, lecz po dwóch następnych akcjach był już remis 2:2 i od tego momentu długo wszystko odbywało zgodnie z regułą własnego serwisu. Dopiero przy wyniku 8:8, kiedy Polak i tenisista z Monaco mogli własnym podaniem wypracować piłkę meczową, Amerykanie uzyskali mini-break, sami wypracowali meczbola, wychodząc na prowadzenie 9:8, i za chwilę zdobywając punkt przy własnym serwisie zakończyli finał zwycięstwem 6:7 (1), 6:4, 10-8.
Po 108 minutach rywalizacji, w której zdarzyć mogło się wszystko, mistrzami gry podwójnej mężczyzn challengera ATP w Phoenix zostali Amerykanie Nathaniel Lammons i Jackson Withrow.
Krzysztof Maciejewski


