Grigor Dimitrow na drodze Huberta Hurkacza

Hubert Hurkacz. Fot. Miami Open

Znamy komplet par czwartej rundy gry pojedynczej mężczyzn prestiżowego turnieju Miami Open 2024. W gronie 16 tenisistów, którzy we wtorek rywalizować będą o awans do ćwierćfinału, jest także Hubert Hurkacz (9. ATP), jedyny już przedstawiciel polskiego tenisa w imprezie na Florydzie.

W poniedziałek w grze pojedynczej mężczyzn rozegrane zostały mecze 1/16 finału w górnej połówce turniejowej drabinki. Hubert Hurkacz, rozstawiony w turnieju z numerem ósmym, zapewnił sobie awans po pokonaniu, w trzech setach 7:6 (5), 6:7 (5), 6:2 Amerykanina Sebastiana Kordy. Teraz przed Hubim mecz o ćwierćfinał z turniejową 11., Bułgarem Grigoriem Dimitrowem.

Rutynowany Dimitrow jest dla 27-letniego najlepszego polskiego tenisisty przeciwnikiem bardzo niewygodnym. Ze starszym o pięć lat rywalem Hubert Hurkacz grał dotychczas czterokrotnie i nigdy jeszcze nie zdołał go pokonać. Grigor Dimitrow ma więc bilans meczów z Polakiem 4:0. W poprzednim sezonie 2023 obaj tenisiści rywalizowali dwukrotnie i Grigor Dimitrow zwyciężył Huberta Hurkacza podczas turnieju ATP 500 w Rotterdamie oraz w ATP Masters 1000 w paryskiej hali Bercy. Jak będzie teraz, na twardych kortach w Miami?

Mecz Grigor Dimitrow – Hubert Hurkacz rozegrany zostanie we wtorek wieczorem czasu polskiego. Będzie to czwarty pojedynek dnia na korcie Grandstand, na którym gry rozpoczną tenisiści o godz. 16.00 czasu polskiego. Grigor Dimitrow i Hubert Hurkacz wyjdą zatem na kort na  pewno nie wcześniej niż o godzinie 20.30 naszego czasu, a najprawdopodobniej około godziny 22.

Organizatorzy nie wykluczają jednak zmiany kortu, co mogłoby oznaczać wcześniejsze rozpoczęcie meczu Polaka z Bułgarem.

Pewne jest jedno – przed urodzonym we Wrocławiu Hubertem Hurkaczem kolejna trudna tenisowa batalia, zwłaszcza, że Grigor Dimitrow prezentuje podczas Miami Open 2024 bardzo wysoką formę. W poniedziałek Bułgar potrzebował zaledwie 47 minut, by pokonać 6:1, 6:0 niemieckiego tenisistę Yannicka Hanfmanna!

W poniedziałek bardzo dobrą dyspozycję potwierdził też między innymi najwyżej rozstawiony w Miami Hiszpan Carlos Alcaraz, który w dwóch setach pewnie zwyciężył Francuza Gaela Monfilsa.

W meczu o ćwierćfinał przeciwnikiem Carlosa Alcaraza, który zachowuje szansę na sunshine double, jak się określa triumf w jednym sezonie w BNP Paribas Open w Indian Wells oraz w Miami Open, będzie rozstawiony z numerem 23 Włoch Lorenzo Musetti, który w 1/16 finału sprawił małą niespodziankę, eliminując po zwycięstwie 6:4, 7:6 (5) Amerykanina Bena Sheltona.

W turnieju pozostają też między innymi rozstawiony z numerem czwartym Niemiec Alexander Zverev, aktualny mistrz olimpijski w grze pojedynczej mężczyzn, oraz jedna z rewelacji imprezy, Węgier Fabian Maeozsan. Węgier w poniedziałek okazał się lepszy niż Australijczyk Alexei Popyrin, wygrywając 7:5, 6:3.

1/16 finału gry pojedynczej mężczyzn – górna połówka drabinki

poniedziałek 25 marca 2024

Carlos Alcaraz (1) – Gael Monfils 6:2, 6:4

Lorenzo Musetti (23) – Ben Shelton (16) 6:4, 7:6 (5)

Grigor Dimitrow (11) – Yannick Hanfmann 6:1, 6:0

Hubert Hurkacz (8) – Sebastian Korda (28) 7:6 (5), 6:7 (5), 6:3

Alexander Zverev (4) – Christopher Eubanks (31) 7:6, 6:3

Karen Chaczanow (15) – Francisco Cerundolo (20) 6:1, 5:7, 7:6 (5)

Alex De Minaur (9) – Jan Lennard Struff (24) 7;6 (3), 6:4

Fabian Marozsan – Alexei Popyrin 7:5, 6:3

Pary 1/8 finału

Carlos Alcaraz – Lorenzo Musetti

Grigor Dimitrow – Hubert Hurkacz

Alexander Zverev – Karen Chaczanow

Alex de Minaur – Fabian Marozsan

—-

Casper Ruud – Nicolas Jarry

Dominik Koepfer – Daniił Miedwiediew

Tomas Machac – Matteo Arnaldi

Christopher O’Connell- Jannik Sinner

Komplet ćwierćfinalistów Miami Open 2024 w grze pojedynczej mężczyzn poznamy we wtorek 26 marca 2024.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat