Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań) i Piotr Matuszewski (Calisia Tenis Pro Kalisz) wystąpili w finale challengera ATP 125 w Lille. W decydującym meczu duet LOTTO PZT Team uległ szwajcarsko-holenderskiej parze Jakub Paul i David Pel 3:6, 4:6. Swój 14. tytuł w singlu wywalczył w turnieju ITF M25 w Antalyi Daniel Michalski (LOTTO PZT Team/Mera Warszawa). W ćwierćfinale singla w WTA 500 w Abu Zabi była Magda Linette (LOTTO PZT Team/AZS Poznań), a w WTA 250 w Kluż-Napoce w półfinale debla Katarzyna Piter (CKT Grodzisk Maz.).
Sobotni finał z udziałem Drzewieckiego i Matuszewskiego trwał godzinę i osiem minut, a kluczowe dla jego losów okazały się pojedyncze przełamania serwisów rozstawionych z numerem trzecim w drabince Polaków w każdym secie. Był to ich pierwszy wspólny tegoroczny start, po ich bardzo udanym poprzednim sezonie, ponieważ Piotr od grudnia leczył kontuzję i dopiero teraz wrócił na korty.
W drodze do finału w Lille duet LOTTO PZT Team nie stracił nawet seta. Na otwarcie wygrał z Izraelczykiem Danielem Cukiermanem i Brytyjczykiem Joshuą Parisem 6:3, 7:5, a w ćwierćfinale z Szymonem Walkowem (LOTTO PZT Team/Redeco Wrocław) i Niemcem Danielem Masurem 6:4, 6:4. Natomiast w półfinale pokonał Rumuna Victora Corneę i Hiszpana Sergieja Martosa-Gornesa 7:5, 6:4.
Karol i Piotr pozostaną we Francji, ale udadzą się teraz do Marsylii, gdzie wystąpią w halowym turnieju rangi ATP 250.
W kończącym się challengerze w Lille para Walków-Masur ograła w pierwszej rundzie 6:0, 6:4 Belgów Jorisa de Loore i Nielsa Deseina, posiadaczy „dzikiej karty”, zanim uległa polskiemu duetowi.

W tej samej imprezie dwaj zawodnicy LOTTO PZT Team wystąpili w singlu: Kamil Majchrzak (Mera Warszawa) i Maks Kaśnikowski (CKT Grodzisk Maz.). Kamil był w drabince rozstawiony z numerem czwartym i na początek uporał się z Francuzem Luką van Asschem 6:4, 7:6 (7-5). Jednak potem w 1/8 finału uległ innemu tenisiście gospodarzy Calvinowi Hemery’emu 4:6, 3:6. Natomiast Kaśnikowski przegrał z Francuzem Valentinem Royerem 0:6, 3:6.
Michalski najlepszy w Turcji
Daniel Michalski dalej rywalizuje na swoich ulubionych kortach ziemnych. W tureckiej Antalyi sięgnął w niedzielę po tytuł w singlu w imprezie rangi ITF M25. To 14. zwycięstwo Polaka w cyklu ITF World Tennis Tour, a siódme w imprezie tej rangi (wygrał też siedem ITF M15).
W finale rozstawiony z numerem czwartym Polak pokonał 7:6 (7-5), 6:1 Czecha Zdenka Kolara (nr 5.). Zrewanżował się mu więc za porażkę z poprzedniej soboty 4:6, 6:7 (2-7) w półfinale “25-tki”.

W drodze do finału zawodnik LOTTO PZT Team wygrał w tym tygodniu z Włochem Tobią Constanzo Baragiolą-Mordinim 6:3, 6:1, potem bez straty gema z Turkiem Mertem Aytekinem oraz z Serbem Stefanem Popoviciem (nr 8.) 6:4, 6:3. Dopiero w półfinale stracił seta z Włochem Gabrielem Piraino 7:5, 3:6, 6:2.
Natomiast w ćwierćfinale gry pojedynczej występ w turnieju ITF W35 w Herrenschwanden zakończyła Linda Klimovicova (BKT Advantage Bielsko-Biała). Po zwycięstwach nad Szwajcarkami Jenny Duerst 6:4, 6:2 oraz Marie Mettraux 7:5, 6:2, przegrała z Amerykanką Elviną Kalievą (nr 7.) 4:6, 4:6. Linda udanie rozpoczęła ten sezon, triumfując w styczniu w ITF W50 w La Marsie i dochodząc tam też tydzień wcześniej do finału w imprezie tej samej rangi.
Polki w cyklu WTA Tour
Magda Linette (AZS Poznań/LOTTO PZT Team) uległa 4:6, 3:6 Czeszce Lindzie Noskovej (BKT Advantage Bielsko-Biała) w ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Abu Zabi. Wcześniej wygrała tam ze jedna ze zwyciężczyń kwalifikacji Meksykanką Renatą Zarazuą 6:4, 7:6 (8-6), a w 1/8 finału przy stanie 5:7, 4:1 jej rywalka Anastazja Pawliuczenkowa skreczowała z powodu kontuzji.
Noskova już w pierwszej rundzie wyeliminowała drugą z Polek w głównej drabince Magdalenę Fręch (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom) przegrała wyraźnie z Czeszką Lindą Noskovą (39 WTA) 0:6, 3:6.
Natomiast w turnieju WTA 250 w Kluż-Napoce do półfinału dotarła Katarzyna Piter (CKT Grodzisk Maz.) z Aleksandrą Sasnovich, ale w sobotę nie sprostały w tej fazie Rumunce Jacqueline Cristian i Włoszce Angelice Moratelli 3:6, 2:6. Wcześniej łatwo uporały się z Amerykanką Quinn Gleason i Belgijką Kimberley Zimmermann (nr 3) 6:2, 6:0 oraz Brytyjką Madeleine Brooks i Holenderką Isabelle Haverlag 6:3, 6:2.
W tej samej imprezie Maja Chwalińska (LOTTO PZT Team/BKT Advantage Bielsko-Biała) była w ćwierćfinale gry podwójnej, osiągniętym razem z Anastazją Detiuc. Polsko-czeski debel pokonał tam pewnie Włoszki Lucię Bronzetti i Elisabettę Cocciaretto 6:1, 6:3, ale potem przegrał z Brytyjką Emily Appleton i Chinką Qianhui Tang (nr 4. w drabince) 7:6 (7-3), 3:6, 8-10, chociaż w super tie-breaku prowadził 8-6.

Maja w Transylvania Open 2025 wystartowała w dwuetapowych eliminacjach singla. W nich okazała się lepsza od Rumunki Ilincy Amariei, ale w decydującej fazie uległa Niemce Elli Seidel 4:6, 6:7 (2-7). W przyszłym tygodniu zawodniczkę LOTTO PZT Team zobaczymy w turnieju ITF W75 w Altenkirchen.
Tomasz Dobiecki


