Była liderka rankingu tenisistek Iga Światek wystąpi w 1/4 finału w turnieju WTA 1000 Cincinnati Open rozgrywanego na twardych kortach. We wtorek Polka, rozstawiona w drabince z numerem siódmym, pokonała w czwartej rundzie Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:3. O miejsce w półfinale powalczy teraz z wiceliderką klasyfikacji WTA Jeleną Rybakiną z Kazachstanu lub Dianą Sznajder (nr 14.), która w trzeciej rundzie wyeliminowała Maję Chwalińską (BKT Advantage Bielsko-Biała, 19.).
Ósma na świecie Świątek i 41. w rankingu Parry spotkały się po raz drugi. Poprzednio trafiły na siebie w sierpniu 2024 roku w olimpijskim turnieju podczas igrzysk w Paryżu. Na ziemnej nawierzchni w stolicy Francji zdecydowanie lepsza 6:1, 6:1 okazała się wówczas polska tenisistka, późniejsza brązowa medalistka.
W środę Diane przełamanla rywalkę w pierwszym gemie, wykorzystując drugą sposobność od stanu 40-0. Niedługo cieszyła się jednak wywalczoną przewagą, chociaż w drugim gemie prowadziła już 40-15, zanim przegrała cztery następne wymiany.

Ponownie Francuzka straciła podanie w czwartym gemie, broniąc wcześniej tylko jednego z dwóch break pointów. Dwa utrzymane pewnie serwisy, do 30 i do zera, pozwoliły Idze odskoczyć na 4:1.
Dalej obie pewnie utrzymywały swoje gemy, a przewaga breaka pozwoliła świątek rozstrzygnąć na swoją korzyść losy pierwszej partii 6:3. Chociaż w końcówce wykorzystała dopiero trzeciego setbola, a tuż przed nim raz powstrzymała przeciwniczkę przed przełamaniem.

W drugiej odsłonie meczu 1/8 finału Cincinnati Open początek nie zapowiadał tego, co się stało później. Obie tenisistki pewnie utrzymały swoje podania, ale przy stanie 1:1 nastąpił poważny zwrot akcji.
Parry znalazła się w podbramkowej sytuacji 0-40 i zdołała wygrać tylko dwie z trzech wymian, zanim pozwoliła się przełamać na 1:2. Trzeci break point był początkiem serii siedmiu kolejnych punktów jakie trafiły na konto Igi, która odskoczyła na 3:1 i 30-0.

Chwilę później zdobyła drugiego breaka w tej partii, a kolejna mini seria, tym razem sześciu zwycięskich piłek, pozwoliła jej zbudować komfortowe prowadzenie 5:1.
Wówczas do głosu doszła Francuzka utrzymując podanie do 30, na 2:5. Gdy serwująca Światek wyszła na 40-30 wydawało się, że losy awansu do 1/4 finału są zwykłą formalnością. Jednak wypuściła z rąk piłkę meczową, a po dwóch kolejnych wymianach było już 5:3.
To trochę poirytowało byłą numer jeden na świecie i w dziewiątym gemie przyspieszyła tempo gry, co pozwoliła jej odskoczyć na 40-15. Ale zaraz po tym zmarnowała dwie kolejne piłki meczowe. Nie popełniła tego błędu przy czwartej okazji i zapewniła sobie zwycięstwo blisko półtoragodzinnej walce (bez jednej minuty)

Na starcie imprezy Cincinnati Open 2026 stanęły w sumie cztery polskie tenisistki, a z tego grona tylko Magda Linette (AZS Poznań) nie zdołała tam wygrać meczu i odpadła w pierwszej rundzie. W trzeciej odpadła Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom), odnosząc wcześniej dwa zwycięstwa, a jej los podzieliła Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała), która jako rozstawiona z numerem 19. w drabince miała na otwarcie wolny los.
Natomiast w grze podwójnej wystartowała Katarzyna Piter (Tenis Kozerki) w parze z Janice Tjen z Indonezji, ale bez powodzenia w pierwszym spotkaniu.
W Cincinnati równolegle rywalizują też panowie w turnieju ATP 1000, a w nim w singlu wystąpili dwaj Polacy. W drugiej rundzie pożegnał się z nim Hubert Hurkacz (Redeco Wrocław), a w pierwszej nie powiodło się Kamilowi Majchrzakowi (WKT Mera Warszawa), podobnie jak w pierwszym meczu w deblu Janowi Zielińskiemu (Tenis Kozerki) i Brytyjczykowi Luke’owi Johnsonowi, którzy weszli do drabinki w ostatniej chwili jako para alternate.






