Cincinnati Open 2025. Iga Świątek półfinalistką „tysięcznika” w stanie Ohio. O finał zagra z Eleną Rybakiną

Iga Świątek awansując do półfinału Cincinnati Open 2025 już powtórzyła swój wynik z poprzedniej edycji imprezy w stanie Ohio. Fot. Cincinnati Open

Rozstawiona w imprezie z numerem trzecim Iga Świątek (3. WTA) jest już w półfinale gry pojedynczej kobiet znaczącego turnieju Cincinnati Open 2025 o randze „tysięcznika”. W ćwierćfinale, rozegranym w późne piątkowe popołudnie, Iga Świątek zmierzyła się z rozstawioną z numerem 28 rosyjską tenisistką Anną Kalinskają (34. WTA), wygrywając trwający 91 minut pojedynek w dwóch setach 6:3, 6:4. W półfinale Polka spotka się z Eleną Rybakiną, która sensacyjnie „wyrzuciła” z turnieju liderkę rankingu WTA, Arynę Sabalenkę, dosyć łatwo ją pokonując 6:1, 6:4.

W piątkowym meczu wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu przez trzy gemy. Po gemie trzecim, przy prowadzeniu 2:1 Igi Świątek, z pomocy medycznej skorzystała Anna Kalinskaja, mająca problem z łydką. Urodzona w Moskwie 26-letnia tenisistka wróciła na kort z opatrunkiem na łydce.

Nie sposób stwierdzić, czy i na ile ten problem miał rzeczywiście wpływ na postawę moskwianki i utrudniał jej grę, faktem jest jednak, że po powrocie na kort Anna Kalinskaja straciła serwis, popełniając błąd przy drugim break-poincie dla turniejowej „trójki”, a po kolejnym gemie, przy podaniu Polki, nie wygrała ani jednej wymiany, zrobiło się więc 4:1 dla Igi Świątek z przewagę breaka.

Anna Kalinskaja do końca walczyła przy prowadzeniu Polki 5:2, przedłużyła rywalizację utrzymując serwis po obronie od wyniku 15:40 dwóch piłek setowych z rzędu, a parę minut później, wypracowując break-point, gdy Iga Świątek serwowała po zwycięstwo w secie, rosyjska tenisistka była o krok od odrobienia strat. Sześciokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej kobiet w porę opanowała sytuację, wygrywając ostatecznie dziewiąty gem pierwszej partii i trwający 41 minut set otwarcia zapisała na swoim koncie po zwycięstwie 6:3.

Druga odsłona meczu była ciekawsza, ale też toczyła się przy lekkiej przewadze byłej liderki rankingu WTA. Na stratę podania w gemie trzecim Anna Kalinskaja zdołała wprawdzie natychmiast odpowiedzieć re-breakiem, po czym utrzymała serwis i prowadziła w secie drugim 3:2, lecz od tego momentu szala zwycięstwa znowu zaczęła przechylać się na stronę Igi Świątek. Podopieczna trenera Wima Fissette’a wygrała trzy następne gemy, w tym na sucho gem siódmy przy serwisie rywalki, i wychodząc na prowadzenie 5:3 znalazła się już tylko o jeden wygrany gem od drugiego z rzędu awansu do półfinału prestiżowego „tysięcznika” Cincinnati Open.

Polka była bardzo blisko zakończenia meczu po dziewiątym gemie drugiego seta, ale waleczna tenisistka rosyjska przedłużyła jeszcze nadzieję na odwrócenie przebiegu wydarzeń na korcie, wygrywając własny gem serwisowy, po obronie wcześniej czterech nie następujących bezpośrednio po sobie piłek meczowych.

W najdłuższym gemie spotkania, na który złożyło się 18 wymian, Anna Kalinskaja, zdołała się jeszcze wybronić, ale po paru minutach – już przy własnym serwisie – Iga Świątek zamknęła spotkanie, wygrywając ostatni, jak się okazało, gem meczu do 15 i po zwycięstwie 6:3, 6:4 zameldowała się w półfinale gry pojedynczej kobiet turnieju Cincinnati Open 2025.

Dwusetowy mecz trwał godzinę i 31 minut. W trakcie spotkania Iga Świątek zaserwowała dwa asy oraz popełniła trzy podwójne błędy serwisowe. Anna Kalimskaja miała pięć asów i popełniła pięć podwójnych błędów serwisowych. Polka dwukrotnie broniła się przed stratą podania i raz straciła serwis, sama zaś wypracowała 11 break-pointów, z których wykorzystała trzy. Tenisistki rozegrały łącznie 116 akcji. Iga Świątek wygrała 67 z nich (58 procent). Anna Kalinskaja na swoją korzyść  rozstrzygnęła  49 (42 procent).

Iga Świątek i Anna Kalinskaja zmierzyły się ze sobą po raz drugi. Iga Świątek zrewanżowała się piątkowej przeciwniczce za porażkę 4:6, 4:6 w lutym 2024 roku podczas imprezy WTA 1000 w Dubaju.

Iga Świątek awansując do półfinału Cincinnati Open 2025 już powtórzyła swój wynik z poprzedniej edycji imprezy w stanie Ohio i wciąż zachowuje szanse na zdobycie 24 w karierze tytułu mistrzowskiego w grze pojedynczej kobiet w turnieju głównego cyklu WTA Tour – 11 w imprezie rangi WTA 1000.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Połowa czerwca to termin, który zarezerwowany jest na jedno z największych wydarzeń tenisowych dla amatorów w Wielkopolsce. W dniach 13 – 14 czerwca Sportoteka Puszczykowo będzie miejscem rywalizacji …

W decydującą fazę wkracza już rozgrywany na  ziemnych kortach na historycznym  Foro Italico w Rzymie turniej tenisowy Internazionali BNL d’Italia 2026, znacząca impreza o randze WTA …

Filip Pieczonka (SKT Sopot), 84. obecnie deblista w rankingu ATP i drugi najwyżej notowany w nim z Polaków zadebiutuje w Wielkim Szlemie! Filip zakwalifikował się do turnieju na kortach …

To będzie święto tenisa akademickiego. W trakcie finałów Akademickich Mistrzostw Polski, które rozgrywane będą w dniach 3 – 7 czerwca będzie można zobaczyć wiele utalentowanych …