Była liderka rankingu tenisistek Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Pekinie, gdzie jest rozstawiona z numerem ósmym. W czwartej rundzie Polka wyeliminowała 6:1, 6:3. Amerykankę Ivę Jovic, czyli numer dziesięć w drabince. Kolejną rywalką Igi będzie Belgijka Else Mertens (nr 13.), która nieoczekiwanie wyeliminowała 6:3, 6:3 numer trzy w imprezie – Amerykankę Coco Gauff. Ze stolicą Chin pożegnała się definitywnie Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała), która odpadła w drugiej rundzie gry podwójnej.
Dziewiąta obecnie w rankingu WTA Świątek i 13. na świecie Jovic po raz pierwszy trafiły na siebie w zawodowym Tourze.
Początek tego pojedynku przyniósł zdecydowaną przewagę Polki, która zdobyła pięć pierwszych gemów. W pierwszym nie straciła nawet punktu, w drugim przełamała podanie rywalki do 15 przy pierwszej sposobności. Dopiero w kolejnych było więcej walki.
Kolejny gem serwisowy Iga wygrała do 30, a w czwartym doszło do gry na przewagi, w której Jović zmarnowała dwie okazje do przerwania zwycięskiej serii przeciwniczki. Skończyło się drugim breakiem w meczu, a chwilę później było już 5:0.

Emocjonujący rollercoaster tenisistki zafundowały widowni w szóstym gemie, Gdy na tablicy pokazał się wynik 15-40, Polka stanęła przed szansę rozstrzygnięcia losów pierwszej partii do zera. Jednak wypuściła z rąk dwie kolejne piłki setowe, a dokładnie przegrała cztery kolejne wymiany i zrobiło się już 5:1.
Jednak Światek szybko zapanowała nad nerwami i przy własnym podaniu odskoczyła na 40-0. Chociaż i tutaj nie obyło się bez niewielkich turbulencji, bo straciła dwa następne punkty, to jednak wykorzystała piątego setbola po 37 minutach gry.
Rozpędzona Polka świetnie weszła też w drugi set, rozpoczynając go przełamaniem serwisu Ivy do 30, przy drugiej sposobności. Szybko podwyższyła prowadzenie na 2:0 i wydawało się, że szybko rozstrzygnie losy awansu do ćwierćfinału na swoją korzyść.
Od tego momentu jednak inicjatywę w grze przejęła Jovic, wygrywając dwa gemy do 30, w tym drugi przy serwisie rywalki. Potem z ogromnym trudem utrzymała własne podanie dopiero przy czwartej okazji, broniąc po drodze dwa break pointy.
Świątek pewnie wyrównała na 3:3, po czym odskoczyła na 40-0 w siódmym gemie, zanim udało jej się przełamać przeciwniczkę do 30. Okazało się, że był to punkt zwrotny otwierający jej drogę do zwycięstwa, Odskoczyła na 5:3, wygrywając cztery wymiany od stanu 15-40.
W dziewiątym gemie Amerykanka mogła przedłużyć swoje nadzieje na odwrócenie losów tego spotkania, ale nie wykorzystała piłki przy 40-30 i pierwszą przewagę. Chwilę później Iga zapewniła sobie awans do ćwierćfinału przy pierwszej piłce meczowej, po godzinie i 36 minutach gry.

Świątek, po wolnym losie w pierwszej rundzie, w drugiej łatwo uporała się z Chinką Xinyu Gao 6:2, 6:3, a w trzeciej z Chorwatką Donną Vekić 4:6, 7:6 (7-0), 6:2.
Również w środę o miejsce w ćwierćfinale gry podwójnej w Pekinie walczyła Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) w parze z Nikolą Bartunkovą. Polsko-czeski debel przegrał w ciągu 57 minut w drugiej rundzie 2:6, 1:6 z najwyżej rozstawionymi w imprezie Czeszką Kateriną Siniakovą i Chinką Shuai Zhang. Wcześniej Maja i Nikola pokonały Amerykankę Caty McNally i Janice Tjen z Indonezji 6:2, 6:2.
Grupa Polek w Pekinie
W grze pojedynczej Chwalińska, jako rozstawiona w drabince z numerem 17., miała na otwarcie wolny los. Rozpoczęła występ od drugiej, ale w niej przegrała z Ukrainką Dajaną Jastremską 3:6, 3:6.
Drugą rundę w China Open osiągnęła za to Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom) pokonując 7:5, 3:6, 6:4 Francuzkę Else Jacquemot, zwyciężczynię turnieju ITF W75 Winter Polish Open 2025 rozgrywanego w styczniu na twardych kortach w hali Akwawit w Leszno Tenis Klub. Potem uległa 2:6, 2:6 Bartunkovej.
W sumie w singlowej drabince turnieju WTA 1000 w Pekinie wystartowało pięć polskich tenisistek. Magda Linette (AZS Poznań) przegrała w pierwszej rundzie 4:6, 3:6 z Siniakovą, aktualną numer jeden w deblowym rankingu WTA.
Natomiast Katarzyna Kawa (BKT Advantage Bielsko-Biała) uległa w pierwszym pojedynku 6:3, 4:6, 5:7 Ukraince Darii Snigur prowadzonej przez Dawida Celta, kapitana reprezentacji Polski w rozgrywkach o Billie Jean King Cup. Wcześniej Polka wygrała w stolicy Chin dwa mecze w eliminacjach.
Fot. WTA Tour







