W środę 7 października 2026 roku w Szanghaju rozpoczął się rozgrywany na kortach twardych prestiżowy turniej tenisowy mężczyzn ATP 1000 Rolex Shanghai Masters 2026. W pierwszym dniu rywalizacji rozegrano 14 meczów w górnej połówce turniejowej drabinki. Swój pierwszy mecz w prestiżowej imprezie, niestety zakończony porażką, ma już za sobą Kamil Majchrzak. W Szanghaju wystąpi też Hubert Hurkacz, który na początek zmierzy się z Jamesem Duckworthem z Australii.
Kamil Majchrzak (70. ATP) w pierwszej rundzie (1/64 finału) prestiżowej imprezy w Szanghaju zmierzył się z klasyfikowanym obecnie w światowym rankingu o 13 pozycji wyżej niemieckim tenisistą Yannickiem Hanfmannem. To rywal z pewnością w zasięgu możliwości „Szumiego”. Przebieg rywalizacji to potwierdził, ale Polak ostatecznie przegrał po trzech godzinach i 15 minutach niesamowicie wyrównanej tenisowej batalii 7:6 (4), 6:7 (3), 6:7 (7) i pożegnał się z turniejem.
Majchrzak lepszy w pierwszym secie
Mecz od początku był bardzo wyrównany. Jako pierwszy szansę na zdobycie przełamania miał Yannick Hanfmann, ale w trzecim gemie, od stanu 40:15, nie wykorzystał dwóch kolejnych break-pointów. Od tego momentu w secie otwarcia nie było już żadnych okazji do przełamania, więc do rozstrzygnięcia partii potrzebny był tie-break.
Decydująca rozgrywka okazała się pomyślna dla Kamila Majchrzaka, który zwyciężył w tie-breaku 7:4, wygrywając trwający niemal godzinę set otwarcia 7:6 (4). Polak w tie-breaku szybko objął prowadzenie 5:0 z przewagą dwóch mini-breaków i tej przewagi już nie roztrwonił.
Wprawdzie po tym, jak „Szumi” stracił dwa punkty z rzędu przy własnym podaniu, zrobiło się tylko 5:4 dla Polaka, ale Majchrzak natychmiast zdobył dwa punkty przy serwisie rywala i po 59 minutach zamknął pierwszą partię meczu wynikiem 7:6 (4).
Druga odsłona pojedynku była również bardzo wyrównana i trwała nawet 12 minut dłużej. W początkowej fazie drugiej partii wydawało się, że Kamil Majchrzak może rozstrzygnąć mecz w dwóch setach. Polak nie wykorzystał jednak najpierw dwóch break-pointów w piątym gemie, a następnie dwóch kolejnych w gemie serwisowym niemieckiego tenisisty.
„Szumi” swoich szans nie wykorzystał, po czym sam zaczął mieć kłopoty. Przy prowadzeniu Yannicka Hanfmanna 5:4 urodzony w Piotrkowie Trybunalskim Polak przedłużył zmagania, utrzymując serwis po obronie piłki setowej, a przy stanie 6:3 dla tenisisty niemieckiego utrzymał podanie, wcześniej broniąc trzy piłki setowe.
Dokładnie po dwóch godzinach zmagań, w trakcie których żaden z tenisistów nie przełamał serwisu rywala, zawodnicy przystąpili do drugiego tego dnia tie-breaka. Tym razem w decydującej rozgrywce, odwrotnie niż w secie pierwszym, zdecydowanie lepszy okazał się tenisista niemiecki. Yannick Hanfmann zwyciężył w tie-breaku drugiego seta 7:3, po godzinie i 10 minutach wygrywając drugą odsłonę środowego meczu 7:6 (3) i doprowadzając do rozstrzygającego, trzeciego seta.
Trzeci set również bez przełamań
W decydującej odsłonie pojedynku, przy prowadzeniu 4:3, „Szumi” miał przy serwisie przeciwnika dwa następujące bezpośrednio po sobie break-pointy, ale niestety nie zdołał ich wykorzystać. Podkreślić trzeba, że w najtrudniejszych momentach Yannick Hanfmann zagrał świetnie. Kamilowi Majchrzakowi niczego zarzucić nie można.
Również w decydującej partii meczu nie doszło do przełamania, więc po raz trzeci tego dnia do rozstrzygnięcia seta, a zarazem meczu, potrzebny był tie-break.
Decydujący tie-break od mini-breaka rozpoczął Yannick Hanfmann. Było nawet 3:0 dla tenisisty urodzonego w Karlsruhe, lecz Polak odpowiedział mini-breakiem na 3:3 i wciąż wszystko mogło się w tym meczu zdarzyć.
Po raz pierwszy w decydującym tie-breaku Kamil Majchrzak wyszedł na prowadzenie 5:4, zgodnie z regułą własnego serwisu, ale teraz podanie do dyspozycji miał Niemiec.
Po tym, jak Yannick Hanfmann doprowadził do remisu 5:5, stało się pewne, że ten z tenisistów, który wygra kolejną akcję, będzie miał piłkę meczową. Asem serwisowym wypracował ją sobie tenisista niemiecki, ale teraz serwował Kamil Majchrzak, który piłkę meczową obronił.
Z momentu na moment położenie Polaka zrobiło się jeszcze trudniejsze, bowiem błąd Majchrzaka oznaczał drugą piłkę meczową dla przeciwnika, tym razem przy jego podaniu.
W trakcie wymiany sytuacja „Szumiego” wydawała się w pewnym momencie beznadziejna, ale Yannick Hanfmann popełnił prosty błąd i wszystko znowu wróciło do punktu wyjścia.
Dwie ostatnie wymiany, w tym ostatnia mimo serwisu Polaka, padły jednak łupem tenisisty niemieckiego. To Yannick Hanfmann, po pokonaniu Kamila Majchrzaka 6:7 (4), 7:6 (3), 7:6 (7), zameldował się w 1/32 finału gry pojedynczej ATP 1000 Rolex Shanghai Masters 2026.
W całym trwającym trzy godziny i 15 minut, bardzo wyrównanym pojedynku, mimo sześciu break-pointów dla Kamila Majchrzaka oraz siedmiu dla Yannicka Hanfmanna, nie doszło do choćby jednego przełamania. O losach każdego z setów decydował tie-break.
O tym, jak bardzo wyrównany był to mecz, dobitnie świadczy fakt, że zwycięski Yannick Hanfmann wygrał w ciągu trzech godzin i 15 minut zaledwie cztery akcje więcej niż pokonany Kamil Majchrzak.
W drugiej rundzie przeciwnikiem Yannicka Hanfmanna będzie rozstawiony z numerem siódmym, dziesiąty obecnie w singlowym rankingu ATP Amerykanin Frances Tiafoe.

Hurkacz zagra z Duckworthem, a potem może czekać Djoković
Do tej samej, co Kamil Majchrzak, czwartej ćwiartki turniejowej drabinki trafił drugi z Polaków Hubert Hurkacz.
Hubert Hurkacz, triumfator Rolex Shanghai Masters z sezonu 2023, który w poniedziałek 5 października skreczował w półfinale turnieju ATP 500 China Open 2026 z Alexem de Minaurem, przyznał, że lekki ból przywodziciela zaczął odczuwać już podczas wygranego 4 października meczu z Karenem Chaczanowem. Do pojedynku z Australijczykiem nie zdążył się zregenerować, ale zapowiedział, że w Szanghaju wystąpi.
Na początek „Hubi” zmierzy się z Jamesem Duckworthem z Australii. Mecz zaplanowano na czwartek 8 października na korcie centralnym w Szanghaju. Będzie to drugie spotkanie od godziny 6:00 rano czasu obowiązującego w Polsce.
Jeżeli Hubert Hurkacz upora się z pierwszym rywalem, w 1/32 finału jego przeciwnikiem będzie słynny Serb Novak Djoković, którego Polak nigdy jeszcze nie pokonał.
Novak Djoković, czterokrotny triumfator Rolex Shanghai Masters, który 6 października triumfował w ATP 500 China Open 2026, w Rolex Shanghai Masters został rozstawiony z numerem 10. W pierwszej rundzie ma wolny los.


Tytułu bronić będzie Valentin Vacherot, tenisista z Monako.
Turniejową „jedynką”, pod nieobecność lidera światowego rankingu Jannika Sinnera, jest Alexander Zverev. „Dwójką” jest Carlos Alcaraz, „trójką” Ben Shelton, a „czwórką” Felix Auger-Aliassime.
ATP 1000 Rolex Shanghai Masters 2026
1/64 finału
Alexander Zverev (Niemcy, 1) – wolny los
Wu Yibing (Chiny, WC) – Michael Zheng (USA, LL)
Quentin Halys (Francja, Q) – Coleman Wong (Hongkong, Q) 6:4, 7:6 (5)
Alexander Blockx (Belgia, 27) – wolny los
Aleksander Bublik (Kazachstan, 19) – wolny los
Tomas Machac (Czechy) – Zhang Zhizhen (Chiny, WC) 1:6, 7:6 (3), 6:2
Matteo Berrettini (Włochy) – Aleksandar Kovacevic (USA) 6:7 (3), 6:1, 6:4
Brandon Nakashima (USA, 16) – wolny los
—
Alex de Minaur (Australia, 9) – wolny los
Alex Molcan (Słowacja) – Federico Cina (Włochy, Q) 4:6, 6:3, 6:2
Rei Sakamoto (Japonia, Q) – Marco Trungelliti (Argentyna) 6:3, 7:5
Andriej Rublow (23) – wolny los
Karen Chaczanow (26) – wolny los
Arthur Fery (Wielka Brytania) – Marin Cilic (Chorwacja)
Adrian Mannarino (Francja) – Nikoloz Basilashvili (Gruzja, Q) 6:3, 2:2 i krecz Gruzina
Flavio Cobolli (Włochy, 6) – wolny los
—
Ben Shelton (USA, 3) – wolny los
Holger Rune (Dania, PR) – Daniel Altmaier (Niemcy)
Arthur Gea (Francja) – Jaime Faria (Portugalia) 6:7 (3), 6:1, 6:2
Ugo Humbert (Francja, 30) – wolny los
Francisco Cerundolo (Argentyna, 21) – wolny los
Roman Safiullin (Q) – Rinky Hijikata (Australia) 7:5, 6:3
Miomir Kecmanović (Serbia) – Sho Shimabukuro (Japonia, WC) 6:2, 6:4
Jakub Mensik (Czechy, 13) – wolny los
—
Novak Djoković (Serbia, 10) – wolny los
Hubert Hurkacz – James Duckworth (Australia)
Mattia Bellucci (Włochy, Q) – Shou Yi (Chiny, WC)
Lorenzo Musetti (Włochy, 24) – wolny los
Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 25) – wolny los
Jaume Munar (Hiszpania) – Jenson Brooksby (USA)
Yannick Hanfmann (Niemcy) – Kamil Majchrzak 6:7 (4), 7:6 (3), 7:6 (7)
Frances Tiafoe (USA, 7) – wolny los
—
Arthur Fils (Francja, 8) – wolny los
Paweł Kotow (Q) – Tallon Griekspoor (Holandia)
Botic van de Zandschulp (Holandia) – Daniel Merida Aguilar (Hiszpania)
Alex Michelsen (USA, 31) – wolny los
Jiri Lehecka (Czechy, 22) – wolny los
Nuno Borges (Portugalia) – Facundo Diaz Acosta (Argentyna)
Thiago Agustin Tirante (Argentyna) – Hamad Medjedovic (Serbia)
Rafael Jodar (Hiszpania, 12) – wolny los
—
Learner Tien (USA, 14) – wolny los
Fabian Marozsan (Węgry) – Zachary Svajda (USA)
Luca van Assche (Francja) – Bu Yibing (Chiny, WC)
Casper Ruud (Norwegia, 20) – wolny los
Alejandro Tabilo (Chile, 29) – wolny los
Mariano Navone (Argentyna) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania)
Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) – Ilia Simakin (Q)
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 4) – wolny los
—
Daniił Miedwiediew (5) – wolny los
Martin Landaluce (Hiszpania) – Jan-Lennard Struff (Niemcy)
Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Dalibor Svrcina (Czechy, Q)
Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, 28) – wolny los
Luciano Darderi (Włochy, 18) – wolny los
Kimmer Coppejans (Belgia, Q) – Stefanos Tsitsipas (Grecja)
Bernard Tomic (Australia, Q) – Matteo Arnaldi (Włochy)
Taylor Fritz (USA, 11) – wolny los
—
Tommy Paul (USA, 15) – wolny los
Adolfo Daniel Vallejo (Paragwaj) – Valentin Royer (Francja)
Marcos Giron (USA) – Sebastian Baez (Argentyna)
Valentin Vacherot (Monako, 17) – wolny los
Ignacio Buse (Peru, 32) – Vit Kopriva (Czechy)
Zizou Bergs (Belgia) – Juan Manuel Cerundolo (Argentyna)
Nicolas Meija (Kolumbia, Q) – Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2) – wolny los
Krzysztof Maciejewski






