Iga Świątek (8. WTA) zagra w nocy z czwartku na piątek 13/14 sierpnia 2026 obowiązującego w Polsce czasu letniego środkowoeuropejskiego w finale gry pojedynczej kobiet prestiżowego turnieju tenisowego National Bank presented by Rogers 2026 o randze turnieju WTA 1000. W rozegranym w nocy z środy na czwartek 12/13 sierpnia 2026 w Toronto półfinale, Iga Świątek zmierzyła się z turniejową oraz rankingową „dziewiątką” ukraińską tenisistką Eliną Switoliną, wygrywając po bardzo interesującym, trzysetowym spotkaniu 6:3, 1:6, 6:3. W finale Polka zmierzy się z reprezentantką Kazachstanu Eleną Rybakiną (2. WTA), która w drugim meczu półfinałowym pokonała Amerykankę Coco Gauff (4. WTA) 5:7, 6:2, 6:2. W Montrealu z kolei rywalizują mężczyźni w imprezie ATP 1000.

Iga Świątek zaczęła mecz bardzo dobrze i półfinał na twardym korcie w Toronto w secie otwarcia potoczył się pod jej dyktando. Wprawdzie w gemie rozpoczynającym pojedynek to Elina Switolina obejmując przy serwisie Polki prowadzenie 40:15 wypracowała dwa następujące bezpośrednio po sobie break-pointy, lecz ich nie wykorzystała. Iga Śiątek wybrnęła wówczas z kłopotów, po czym była już na korcie skuteczniejsza od rywalki. W drugim gemie meczu podopieczna hiszpańskiego szkoleniowca Francisco Roiga zmarnowała co prawda trzy z rzędu break-pointy od wyniku 40:0 na swoją korzyść, ale za moment wypracowała czwarty w tym gemie break-point przełamując serwis przeciwniczki. Co równie ważne Iga Świątek na tym nie poprzestała. Gemy były wyrównane, ale najważniejsze akcje padały łupem byłej liderki światowego rankingu tenisistek, która po czterech rozegranych gemach wygrywała ju ż w secie otwarcia 4:0 z przewagą dwóch breaków.

Już do końca pierwszej partii meczu w każdym z gemów mieliśmy break-pointy, lecz obie tenisistki utrzymały podanie. Taki przebieg wydarzeń oznaczał, że set otwarcia po 48 minutach wygrała 6:3 Iga Świątek, obejmując w półfinale prowadzenie 1:0 w setach.
Polka, sześciokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej kobiet niestety nie zdołała pójść za ciosem. Elina Switolina poprawiła swoją grę, co wystarczyło do tego, by w drugiej odsłonie meczu dominować na korcie. Tym razem dopiero w gemie piątym Polka zdołala wypracować break,-pointa, którego zresztą nie wykorzystała, a że cztery pierwsze gemy seta drugiego padły łupem Eliny Switoliny, w drugiej partii meczu Elina Switolina prowadziła już z przewagą dwóch breaków 5:0.
Iga Świątek próbowała jeszcze walczyć, w gemie szóstym, broniąc się przed porażką w secie do zera, utrzymała podanie broniąc najpierw dwa z rzędu break-pointy, a nieco później jeszcze jeden break-point, z których każdy był piłką setową, ale na więcej Ukrainka już Polsce w drugim secie nie pozwoliła. Serwując po zwycięstwo w drugiej partii meczu Elina Switolina wygrała gem do 15, w 33 minuty zwyciężając w drugim secie półfinału 6:1 i doprowadzając do rozstrzygającego seta trzeciego.
Decydująca odsłona półfinału była najbardziej wyrównana, a szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. W pierwszej fazie rozstrzygającego seta nieco lepiej prezentowała się kontynuująca dobrą grę Elina Switolina, która w pierwszym gemie seta wypracowała dwa nie następujące po sobie break-pointy, których jednak nie wykorzystała. W tamtym momencie Iga Świątek jeszcze uniknęła straty podania, lecz w gemie, choć obroniła od stanu 15L40 dwa break-pointy z rzędu, a następnie jeszcze jeden, ostatecznie straciła serwis i w secie trzecim prowadzenie 3:2 z przewagą przełamania serwisu przeciwniczki objęła Elina Switolina.
Polka znalazła się w tym momencie w trudnym położeniu, ale zareagowała po mistrzowsku, najlepiej jak było można, jak w najlepszym okresie kariery,
Iga Świątek, po stracie podania natychmiast odpowiedziała re-breakiem na 3:3, i w drodze do finału już się nie zatrzymała. Prowadząc w decydującym secie 4:3 zgodnie z regułą własnego serwisu, Iga Świątek w ósmym gemie trzeciego seta zdobyła kluczowy break odskakując rywalce na 5:2, po czym serwując po zwycięstwo i awans wygrała gem do 15, zamykając półfinał zwycięstwem 6:3, 1:6, 6:3, po wykorzystaniu drugiej z wypracowanych przy prowadzeniu 40:0 trzech z rzędu piłek meczowych.
Cały bardzo interesujący pojedynek trwał dwie godziny i 19 minut, a 58-minutowy rozstrzygający set trzeci okazał się najdłuższy.
Tym samym Iga Świątek, pokonując Elinę Switolinę 6:3, 1:6, 6:3, zameldowała się w pierwszym w trwającym sezonie 2026 finale turnieju głównego cyklu WTA Tour, powalczy więc w swój 26 w karierze tytuł mistrzowski w grze pojedynczej imprezy głównego cyklu WTA Tour i pierwszy w karierze triumf w Canadian Open, w którym dotychczas najdalej dotarła do półfinału.
Dodajmy, że Iga Świątek w Toronto zrewanżowała się Elinie Switolinie za porażkę poniesioną w jedynym jak dotąd półfinale w sezonie 2026, którą poniosła z Ukrainką podczas tysięcznika WTA Internazionali BNL d’Italia Open 2026.
W Rzymie górą była w półfinale Elina Switolina, która następnie została triumfatorką turnieju.
Amerykanie w finale w Montrealu
W finale odbywającej się w Montrealu męskiej części Canadian Open 2026 zmierzą się dwaj tenisiści amerykańscy: Brandon Nakashima oraz broniący tytułu Ben Shelton.


W półfinale Brandon Nakashima (31. ATP) zwyciężł po dwóch godzinach i czterech minutach, może trochę niespodziewanie, ale zasłużenie 7:6 (3), 6:4 – wyżej notowanego w światowym rankingu tenisistów Hiszpana Rafaela Jodara (15. ATP). Z kolei Ben Shelton (10. ATP) łatwiej nawet jak można było oczekiwać, w godzinę i 26 minut pokonał 6:3. 6:3 innego tenisistę amerykańskiego Learnera Tiena.
Dodajmy, że w finale gry podwójnej mężczyzn Canadian Open 2026 brazylijska para Orlando Luz/Rafael Matos zmierzy się z duetem salwadorsko-chorwackim Marcelo Arevalo/Mate Pavic (planowany początek w czwartek 13 sierpnia 2026 o godz. 23 czasu polskiego).
W finale gry podwójnej kobiet Canadian Open 2026 zagrają duety: Katerina Siniakova/Zhaig Shuai (Czechy/Chiny, 1) oraz Sara Errani/Nicole Melichar Martinez (Włochy/USA). Początek meczu w czwartek 13 sierpnia czasu polskiego o godzinie 21.30.
Krzysztof Maciejewski






