Canadian Open 2025. Iga Świątek pewnie pokonała Evę Lys. Jessica Pegula nie obroni tytułu

Iga Świątek pokonała Niemkę Evę Lys i awansowała do czwartej rundy turnieju WTA 1000 w Montrealu. Fot. WTA/Canadian Open 2025 Omnium Banque Nationale

Iga Świątek (3. WTA) pewnie pokonała Niemkę Evę Lys (69. WTA) 6:2, 6:2 i awansowała do czwartej rundy rozgrywanego od niedzieli 27 lipca na twardych kortach w Montrealu prestiżowego turnieju WTA 1000 Canadian Open 2025 Omnium Banque Nationale Presente par Rogers (27 lipca – 7 sierpnia). Po szóstym dniu rywalizacji znamy komplet zawodniczek, które awansowały do czwartej rundy – 1/8 finału – gry pojedynczej. W czwartej rundzie są już Chinka Zhu Lin, Ukrainki Marta Kostjuk i Dajana Jastremska, Amerykanki Maccartney Kessler i Coco Gauff, Hiszpanka Jessica Bouzas Maneiro, Kanadyjka Victoria Mboko, reprezentująca Kazachstan Elena Rybakina, tenisistka narodowości rosyjskiej, które awansowały w czwartek oraz Japonka Naomi Osaka, Dunka Clara Tauson, Łotyszka Anastazja Sevastova, Amerykanki Madison Keys i Amanda Anisimova, Ukrainka Eliona Switolina oraz rozstawiona z numerem drugim wspomniana Iga Świątek. O awans do ćwierćfinału tenisistka z Raszyna, sześciokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych, triumfatorka 10. turniejów rangi WTA 1000 w grze pojedynczej kobiet zagra z Dunką Clarą Tauson, z którą ma bilans  meczów bezpośrednich 3:0. Wydarzeniem dnia w montrealskim turnieju była jednak w piątek porażka, którą w meczu z pogromczynią Magdy Linette Łotyszką Anastazją Sevastovą (386. WTA) poniosła  rozstawiona z numerem trzecim broniąca tytułu Amerykanka Jessica Pegula (4. WTA).

Polka pewnie wywiązała się z roli faworytki

W piątek 1 sierpnia o awans do 1/8 finału  grały tenisistki z dolnej połówki turniejowej drabinki, w tym jedyna już Polka w turnieju singlistek, rozstawiona z numerem drugim Iga Świątek (3. WTA).

Drugą przeciwniczką tenisistki z Raszyna w turnieju w Montrealu, była Niemka Eva Lys (69. WTA), która w 1/32 finału, sprawiła sporą niespodziankę, po zwycięstwie 6:3, 6:4 eliminując rozstawioną z numerem 27 wyżej notowaną w światowym rankingu rosyjską tenisistkę Anastazję Pawluchenkową, a w 1/64 finału bez straty seta pokonała Francuzkę Leolię Jeanjean.

Iga Świątek była zdecydowaną faworytką meczu a przebieg pojedynku potwierdził przewidywania. Młodsza od Polki o  niespełna osiem miesięcy 23-letnia Niemka robiła co mogła, poszczególne gemy były nawet dość wyrównane, nie była jednak w stanie skutecznie przeciwstawić się podopiecznej  trenera Wima Fissette’a.

Polka pierwsze przełamanie serwisu rywalki zdobyła już w gemie rozpoczynającym rywalizację wykorzystując drugi wypracowany break-point i przewagę utrzymała do końca seta otwarcia, sama nie będąc zmuszona do bronienia choćby jednego break-pointa.

Drugi break-point Iga Świątek zdobyła w gemie siódmym, również po wykorzystaniu drugiego break-pointa podwyższając prowadzenie w pierwszej partii meczu na 5:2, po czym mając do dyspozycji serwis zamknęła pierwszą  odsłonę pojedynku zwycięstwem 6:2 po 40 minutach tenisowych zmagań.

Set drugi zakończył się, tak jak pierwszy, wygraną Igi Świątek 6:2, ale był mniej wyrównany, i o sześć minut krótszy. Tym razem tenisistka z Raszyna, dla której turniej w Montrealu jest pierwszym od triumfu w Wimbledonie 2025, także już w pierwszym gemie zdobyła break, przy czym teraz po czterech rozegranych gemach prowadziła z podwójnym przełamaniem serwisu przeciwniczki 4:0.

W całym meczu Niemka wypracowała tylko jeden break-point (w czwartym gemie drugiego seta) lecz go nie wykorzystała.

Wyższość Igi Świątek ani przez moment nie podlegała dyskusji, nawet w  pierwszej fazie pierwszego seta, w której (do wyniku 2:3) mecz był dość wyrównany.

Iga Świątek z Evą Lys spotkały się po raz trzeci. Dwa ich  dotychczasowe mecze pewnie wygrała Polka, najpierw w 2022 roku na korcie ziemnym w Stuttgarcie 6:1, 6:1, a w styczniu 2025 na nawierzchni twardej podczas  Australian Open 2025 jeszcze wyżej 6:0, 6:1. W Montrealu Niemka stawiała trzeciej obecnie rakiecie kobiecego tenisa na świecie  nieco większy opór, nie na tyle jednak, by zwyciężczyni meczu, mogła być inna. Mecz Iga Świątek – Eva Lys trwał godzinę i 14 minut.

W 1/8 finału Iga Świątek zmierzy się z rozgrywającą najlepszy sezon w karierze Dunką Clarą Tauson (19. WTA),  która w piątek w 74 minuty „rozbiła” 6:3, 6:0 pogromczynię Magdaleny Fręch Ukrainkę  Yuliię Starodubtsewą (73.WTA). Wychodząc na kort Polka i Niemka znały już swoją kolejną rywalkę.

Z Dunką tenisistka z Raszyna grała niedawno w 1/8 finału The Championships Wimbledon 2025 i w drodze po triumf na trawiastych kortach w Londynie pokonała 22-letnią  tenisistkę z Gontefte w dwóch setach 6:4, 6:1 pewne problemy mając tylko na początku pojedynku. Także dwa wcześniejsze mecze obu tenisistek wygrała Iga Świątek, zatem ma bilans meczów z Clarą Tauson 3:0.

W ćwierćfinale zwyciężczynię meczu Iga Świątek – Clara Tauson czekać będzie pojedynek  zawodniczką lepszą w spotkaniu 1/8 finału między Amerykanką Madison Keys (8. WTA), a  Czeszką Karoliną Muchovą (14. WTA).

Porażka Jessici Peguli wydarzeniem dnia

Wydarzeniem dnia w montrealskim turnieju była jednak w piątek porażka, którą w meczu z pogromczynią Magdy Linette Łotyszką Anastazją Sevastovą (386. WTA) poniosła  rozstawiona z numerem trzecim broniąca tytułu Amerykanka Jessica Pegula (4. WTA), przegrywając po 102 minutach zmagań 6:3, 4:6, 1:6.

Łotyszka Anastazja Sevastova niespodziewanie pokonała Amerykankę Jessicę Pegulę. Fot. WTA/Canadian Open 2025 Omnium Banque Nationale
Łotyszka Anastazja Sevastova niespodziewanie pokonała Amerykankę Jessicę Pegulę. Fot. WTA/Canadian Open 2025 Omnium Banque Nationale

Jessica Pegula dobrze zaczęła mecz już w pierwszym gemie zdobywając break i prowadzenia nie oddała do końca  seta otwarcie, w którym ani przez moment niezagrożona zwyciężyła 6:3, wygraną pieczętując jeszcze jednym breakiem w gemie dziewiątym.

Także początek drugiej partii meczu nie zapowiadał jeszcze sensacji, bowiem Amerykanka tak jak w secie pierwszym szybko objęła prowadzenie 2:0, tym razem przełamując serwis rywalki w gemie drugim.

Wszystko wskazywało na pewne zwycięstwo triumfatorki Canadian Open  2023 oraz Canadian Open 2’024, a tymczasem od tego momentu przebieg meczu uległ diametralnej zmianie. Anastazja Sevastova, która wcześniej nie byłą w stanie zagrozić Amerykance wygrała cztery gemy z rzędu w tym na 1:2 oraz 3:2 przy podaniu przeciwniczki i już prowadziła  z przewagą breaka, a mogła wygrywać nawet 5:2 z przewagą dwóch breaków, gdyby w gemie siódmym wykorzystała   break-point. Wówczas Jessica Pegula jeszcze się wybroniła, w kolejnym gemie zdobyła nawet re-break wyrównując w drugiej odsłonie meczu ma 4:4, jak się jednak miało okazać był to ostatni zryw obrończyni tytułu w piątkowym pojedynku. W gemie dziewiątym drugiego seta Jessica Pegula znowu straciła podanie i teraz strat już nie odrobiła przegrywając drugi set meczu 4:6, a w trzecim, decydującym secie, ustępowała już coraz lepiej grającej Łotyszce zdobywając jedynie gema honorowego. Tak jak w setach wcześniejszych Jessica Pegula mogła prowadzić na początku 2:0 z przewagą breaka, ale tym razem w gemie drugim zmarnowała najpierw dwa z rzędu, a nieco później jeszcze jeden break-point.

Skazywana na porażkę już 35-letnia Anastazja Sevastova utrzymując wówczas serwis wyrównała w secie trzecim na 1:1 i do końca zmagań już tylko ona wygrywała gemy, po zwycięstwie 3:6, 6:4, 6:1 meldując się w czołowej „16” gry pojedynczej „tysięcznika” w Montrealu. Wprawdzie Anastazja Sevastova była kiedyś nawet 11 rakietą kobiecego tenisa na świecie (notowanie z 15 października 2018), ale trudno było się spodziewać, że tak przypomni o sobie właśnie w kanadyjskiej prowincji Quebec.

Będzie pojedynek Keys – Muchova

Na niespodziankę zapowiadało się również w meczu Amerykanek, kiedy turniejowa „szóstka” Madison Keys (8. WTA) przegrała set otwarcia z dużo mniej znaną  Catherine Caty McNally 2:6. Mistrzyni Australian Open 2025 w grze pojedynczej kobiet zdołała jednak opanować sytuację na korcie, odwróciła przebieg pojedynku i  po zwycięstwie w trzech setach 2:6, 6:3, 6:3 zapewniła sobie awans. Trzysetowy mecz tenisistek amerykańskich trwał dwie godziny i 15 minut.

Następną przeciwniczką Madison Keys będzie Czeszka Karolina Muchova (14. WTA), która w trzech setach, od drugiej partii dominując na korcie, pokonała po dwóch godzinach i 45 minutach 6:7 (2), 6:2, 6:3 inną tenisistkę  TOP 20 światowego rankingu, Szwajcarkę Belindę Bencic (20. WTA).

Ten mecz rozegrany w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego był bardzo interesujący, zwłaszcza w secie otwarcia. Już w pierwszych dwóch gemach meczu mieliśmy dwa breaki, a w czterech pierwszych gemach spotkania – w sumie aż 14 break-pointów. W miarę upływu czasu tenisistki pewnie utrzymywały  już serwis (jeszcze tylko jeden break-piont, którego nie wykorzystała w gemie siódmym Belinda Bencic oraz jeden w gemie 10, którego przy piłce setowej nie wykorzystała Karolina Muchova, nic więc dziwnego, że do rozstrzygnięcia tej trwającej godzinę i 19 minut pierwszej odsłony spotkania, niezbędny był tie-break. Dopiero w rozstrzygającej rozgrywce tie-breakowej  zarysowała się przewaga Szwajcarki, która w tie -breaku straciła tylko dwa punkty wygrywając tie-break pierwszego seta 7:2 i w konsekwencji cały set otwarcia 7:6 (2).

Od drugiej partii meczu lepsza byłą już Karolina  Muchova, n.in. finalistka Roland Garros 2023 w grze pojedynczej kobiet (porażka w finale w trzech setach z Igą Świątek). W secie drugim Czeszka dwukrotnie (na 2:1 oraz 5:2) przełamała serwis rywalki i  dopiero serwując po zwycięstwo w secie miała pewne problemy, ale po obronie break-pointa wypracowała jednak piłkę setowa, którą od razu wykorzystała, po wygranej  w secie drugim 6:2 doprowadzając do decydującego seta trzeciego.

Rozstrzygający set trzeci trwający 53 minuty był bardziej zacięty i wyrównany,  niż wskazuje suchy wynik, ale skuteczniejsza był Karolina Muchova, zapewniając sobie zwycięstwo i awans. Belinda Bencic w decydującej odsłonie pojedynku, wprawdzie już w trzecim gemie nie utrzymała Podania, ale nie rezygnowała do końca i gdyby w gemie ósmym wykorzystała break-point i wyrównała w trzecim secie na 4:4, wszystko jeszcze mogłoby się w tym meczu wydarzyć. Szwajcarka  zaprzepaściła jednak wówczas szansę drobienia straty, a po paru minutach broniąc się przed porażką raz jeszcze straciła podanie i mecz zakończył się wygraną Karoliny Muchovej.

Wiktorowski obserwował mecz Osaki

W środę, jednym z ciekawszych był mecz, w którym Japonka Naomi Osaka, czterokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej kobiet, była liderka rankingu WTA, pokonała  rozstawioną z numerem 14 rosyjską tenisistkę Liudmilę Samsonową.  Mecz obserwował już trener Tomasz Wiktorowski, były trener m.in. Agnieszki Radwańskiej i Igi Świątek, który  teraz pracuje z Naomi Osaką. Polski trener dość długo rozmawiał wtedy z Japonką w przerwie między drugim i trzecim setem udzielając jej wskazówek, jak się okazało skutecznych, z czego nie ukrywał radości. W każdym razie udany początek współpracy został zrobiony.

Naomi Osaka w dwóch setach pokonała Jelenę Ostapenko. Fot. WTA/Canadian Open 2025 Omnium Banque Nationale
Naomi Osaka w dwóch setach pokonała Jelenę Ostapenko. Fot. WTA/Canadian Open 2025 Omnium Banque Nationale

W piątek następną rywalką Naomi Osaki  była Łotyszka Jelena Ostapenko, z którą na pewno nie chciałaby się spotkać w ewentualnym półfinale Iga Świątek, która z Ostapenko nigdy jeszcze nie wygrała ponosząc sześć dotkliwych porażek.

czytaj też: Noami Osaka z nowym trenerem – Tomaszem Wiktorowskim!

Do takiego meczu na pewno nie dojdzie, bowiem zajmująca w rankingu WTA singlistek 49 miejsce  Japonka wyraźnie pokonała klasyfikowaną na 26 pozycji Łotyszkę w godzinę i 12 minut 6:2, 6:4. Jelena Ostapenko, mistrzyni wielkoszlemowego Roland Garros 2017 w grze pojedynczej kobiet, praktycznie tylko w samej końcówce piątkowego meczu tochę „postraszyła” rywalkę.  Przegrywając 2:6, 2:5 Łotyszka poprawiła najpierw wynik w secie drugim na 3:5 utrzymując podanie na sucho, po czym – wcześniej broniąc piłkę meczową – zdobyła break na 4:5 i za moment serwowała, by przy remisie 5:5 w drugiej partii, wrócić do rywalizacji. Tak się nie stało, bowiem Jelena Ostapenko, w tym  bardzo ważnym momencie znowu „stanęła” przegrała własny gem serwisowy nie zdobywając punktu i pożegnała się z turniejem Canadian Open 2025 w grze pojedynczej (wciąż rywalizuje w grze podwójnej)

O awans do ćwierćfinału nowa podopieczna Tomasza Wiktorowskiego Naomi Osaka zmierzy się z Anastazją Sevastovą.

Do meczu Świątek – Osaka może dojść w Montrealu w ewentualnym półfinale.

Bardzo interesująco zapowiadały się dwa ostatnie piątkowe mecze 1/8 finału WTA 1000 Canadian Open 2025, a więc Amanda Anisimova (7. WTA) – Emma Raducanu (33. WTA) oraz Elina Switolina (13. WTA) – Anna Kalinskaja (31. WTA), a tymczasem emocji nie było niemal żadnych. Oba mecze okazały się dość jednostronnym popisem wyżej klasyfikowanych w rankingu WTA zwyciężczyń. Amerykanka Amanda Anisimova, finalistka The Championsips Wimbledon 2025, pokonała Brytyjkę Emmę Raducanu, mistrzynię US Open 2021 w grze pojedynczej kobiet 6:2, 6:1 w zaledwie 65 minut. W zasadzie jedyny ciekawy fragment meczu to gemy 2, 3 oraz 4  seta otwarcia, w których doszło do breaków. Dwa z nich zdobyła tenisistka amerykańska obejmując po czterech rozegranych gemach prowadzenie 3:1 i już do końca meczu ani przez moment nie była zagrożona. W secie drugim Amanda Anisimova wygrywała nawet 5:0 i dopiero wówczas Brytyjka zdołała zdobyć gema honorowego.

Jeszcze krócej, nawet nie godzinę, trwał mecz najlepszej tenisistki ukraińskiej Eliny Switoliny z rosyjską tenisistką Anna Kalinskają. Ukrainka w każdym z setów straciła tylko po jednym gemie, a jednostronny pojedynek zamknęła po 56 minutach.

Amanda Anisimova i Elina Switolina zmierzą się ze sobą w meczu o awans do ćwierćfinału.

1/16 finału gry pojedynczej  WTA 1000 Canadian Open 2025 – 3. runda

czwartek 31 lipca

Cori Coco Gauff – Veronika Kudermetova 4:6, 7;5, 6:2

Victoria Mboko – Marie Bouzkova 1:6, 6:3, 6:0

Zhu Lin – Suzan Lamens 6:2, 6:2

Jessica Bouzas Maneiro – Aoi Ito 4;6, 7:5, 6:3

Maccartney Kessler – Mirra Andriejewa 7:6 (5), 6:4

Marta Kostjuk – Daria Kasatkina 3:6, 6:3, 7:6 (4)

Elena Rybakina – Jaqueline Cristian 6:0, 7:6 (5)

Dajana Jastremska – Emma Navarro 7:5, 6:4

piątek 1 sierpnia

Amanda Anisimova – Emma Raducanu 6:2, 6:1

Elina Switolina – Anna Kalinskaja 6:1, 6:1

Naomi Osaka – Jelena Ostapenko 6:2, 6:4

Anastazja Sevastova – Jessica Pegula 3:6, 6:4, 6:1

Madison Keys – Catherine Caty McNally 2:6, 6:3, 6:3

Karolina Muchova – Belinda Bencic 6:7 (2), 6:2, 6:3

Clara Tauson – Yuliia Starodubtsewa 6:3, 6:0

Iga Świątek – Eva Lys 6:2, 6:2 

1/8 finału

Cori Coco Gauff – Victoria Mboko

Zhu  Lin – Jessica Bouzas Maneiro

Maccartney Kessler – Marta Kostjuk

Elena Rybakina  – Dajana Jastremska

——-

Amanda Anisimova – Elina Switolina

Naomi Osaka – Anastazja Sevastova

Madison Keys – Karolina Muchova

Clara Tauson – Iga Świątek

Harmonogram turnieju:

1/16 finału31 lipca – 1 sierpnia 2025 (czwartek – piątek)

1/8 finału: 2-3 sierpnia 2025 (sobota – niedziela)

ćwierćfinały: 4-5 sierpnia 2025 (poniedziałek – wtorek),

półfinały: 6 sierpnia 2025 (środa),

finał: 7 sierpnia 2025 (czwartek).

Pula nagród 5 152 599 mln dolarów. Na triumfatorkę czeka nagroda finansowa w kwocie ponad 520 tysięcy dolarów.

Gra się oczywiście również o punkty rankingowe.

Tytuł to 1000 pkt, finał – 650 pkt, półfinał 390 pkt, ćwierćfinał 215 pkt, 1/8 finału 120 pkt, 1/16 finału (3. runda) 65 pkt, 1/32 finału (2 .runda) 35 pkt, 1/64 finału (1. runda) 10 pkt.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda Linette Fot Monika Piecha

W Madrycie trwa znaczący turniej Mutua Madrid Open 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000. We wtorek, 21 kwietnia 2026, rywalizację w grze pojedynczej …

Kompleks sportowo-tenisowy Tenis Kozerki po raz kolejny udowodnił, że jest idealnym obiektem do organizacji tak dużych imprez jak Halowe MP Tenis Open Polska. Fot. Aneta Budzałek

Słowo „rekord” od kilku sezonów, kiedy to rozgrywane są otwarte i halowe mistrzostwa Polski Tenis Open Polska, jest słowem odmienianym we wszystkich przypadkach. Tak też było podczas  tegorocznej …

Sportowcem roku został Carlos Alcaraz. Fot. Laureus World Sports Awards 2026

W Palacio de Cibeles Madrycie odbyła się w poniedziałek 20 kwietnia 2026 roku Gala wręczenia nagród Laureus World Sports Awards 2026. Najważniejsze wyróżnienia dla najlepszych …

Jeśli Hubert Hurkacz awansuje do rundy drugiej, już na tym etapie trafi na Włocha Lorenzo Musettiego.

W poniedziałek, 20 kwietnia, odbyło się losowanie drabinki turnieju głównego mężczyzn Mutua Madrid Open 2026 o randze imprezy ATP Masters 1000. Hubert Hurkacz, jedyny …