Mirra Andriejewa, 17-letnia tenisistka rosyjska, która w półfinale wyeliminowała Igę Świątek, broniącą tytułu wiceliderkę światowego rankingu tenisistek, została mistrzynią rozgrywanego na twardych kortach w Indian Wells w amerykańskim stanie Kalifornia, prestiżowego turnieju BNP Paribas Open 2025 w grze pojedynczej kobiet. W finale jednego z najważniejszych turniejów w tenisowym kalendarzu, rozstawiona z numerem dziewiątym Mirra Andriejewa (11. WTA) po odwróceniu przebiegu meczu pokonała w trzech setach 2:6, 6:4, 6:3 najwyżej rozstawioną w imprezie Arynę Sabalenkę z Białorusi, liderkę rankingu WTA tenisistek.
A star is born ✨
— BNP Paribas Open (@BNPPARIBASOPEN) March 16, 2025
Mirra Andreeva | #TennisParadise pic.twitter.com/DfTLaeCHcf
Pierwszy set dla liderki rankingu WTA, później koncertowo zagrała Mirra
Niedzielny mecz finałowy w Indian Wells był od początku bardzo interesujący. Mirra Andriejewa jako pierwsza już w trzecim gemie stanęła przed dużą szansą przełamania serwisu liderki rankingu WTA tenisistek, ale nie wykorzystała żadnego z aż czterech, w tym dwóch pierwszych następujących bezpośrednio po sobie break-pointów. Aryna Sabalenka okazała się skuteczniejsza i chwilę po tym jak wybrnęła z opresji, sama zdobyła break, na sucho wygrywając gem serwisowy tenisistki rosyjskiej. Co równie ważne, obecna rakieta numer 1 kobiecego tenisa na świecie’ już się w drodze po zwycięstwo w w secie otwarcia nie zatrzymała, po 37 minutach wygrywając pierwszy set finału 6:2. W gemach piątym, szóstym oraz siódmym nie mieliśmy breaków, ani nawet break-pointów, zaś w gemie ósmymAryna Sabalenka po raz drugi w meczu przełamała podanie przeciwniczki co oznaczało, że pierwszą partię finału, pewnie zapisała na swoim koncie.
Aryna Sabalenka zrobiła znaczący krok w kierunku triumfu w prestiżowym turnieju nazywanym nieoficjalnym piątą Lewą Wielkiego Szlema lecz Mirra Andriejewa nie miała zamiaru rezygnować z sięgnięcia po tytuł i drugą partię rozstrzygnęła na swoją korzyść, po wygranej 6:4 doprowadzając do decydującego seta trzeciego.
W drugiej partii meczu Mirra Andriejewa od początku zaatakowała i chociaż w pierwszym gemie nie wykorzystała trzech break-pointów, w kolejnym gemie serwisowym liderki rankingu WTA dopięła już swego po breaku wychodząc na prowadzenie 2:1 i wypracowanej wówczas przewagi już nie roztrwoniła. Aryna Sabalenka miała wprawdzie szansę, by odpowiedzieć re-breakiem w geni.e szóstym, lecz urodzona w Krasnojarsku tenisistka rosyjska utrzymała serwis po obronie dwóch break-pointów i później już niezagrożona – utrzymała korzystny wynik do końca seta.
Przegrywając 3;5 Aryna Sabalenka przy własnym serwisie przedłużyła jeszcze rywalizację utrzymując serwis po obronie piłki. Setowej, ale za parę minut przegrała gem serwisowy młodszej z sióstr Andriejewych na sucho i druga partia finału po 50 minutach zakończyła się zwycięstwem 6:4 tenisistki rosyjskiej.
W rozstrzygającym secie trzecim od początku na korcie działo się bardzo dużo. Trzy pierwsze gemy przyniosły breaki, dwa – na 1:0 oraz 2:1 – dla Mirry Andriejewej, jeden – na 1;1 – dla Aryny Sabalenki. Dopiero w gemie czwartym decydującego seta jako pierwsza serwis utrzymała Mirra Andriejewa podwyższając prowadzenie na 3:1 i nalazła się znacznie bliżej triumfu niż liderka rankingu WTA.
Młoda tenisistka rosyjska wielkiej szansy już nie zmarnowała. W dwóch kolejnych własnych gemach serwisowych urodzona w Krasnojarsku Mirra Andriejewa przegrała tylko jedną wymianę, a prowadząc 5:3 raz jeszcze przełamała serwis tenisistki białoruskiej wygrywając decydujący trzeci set finału 6:3 i po pokonaniu Aryny Sabalenki 2:6, 6:4, 6:3 została mistrzynią turnieju BNP Paribas Open 2025 w Indian Wells. W ostatnim jak się okazało gemie finału, Mirra Andriejewa wychodząc na prowadzenie 40:15 szybko wypracowała, mimo serwisu Aryny Sabalenki. dwie z rzędu piłki meczowe i już pierwszą z nich wykorzystała.

Serwis był atutem Andriejewej
Mecz finałowy na Stadium nr 1 w Indian Wells trwał dwie godziny, sześć minut, poszczególne sety odpowiednio 37 minut, 50 minut oraz 39 minut.
W odniesieniu zwycięstwa tenisistce rosyjskiej na pewno pomógł serwis. Mirra Andriejewa zaserwowała sześć asów (dwa podwójne błędy serwisowe), podczas gdy znana z bardzo dobrego podania Aryna Sabalenka miała tylko jeden as oraz popełniła jeden podwójny błąd serwisowy.
Obie tenisistki zmierzyły się ze sobą po raz szósty w imprezie głównego cyklu WTA Tour. Mirra Andriejewa wygrała po raz drugi poprawiając bilans bezpośrednich spotkań z Aryną Sabalenką na 2:4. Aryna Sabalenka, która 17-letnią, młodszą z sióstr Andriejewych pokonała już także – i to dwukrotnie – w sezonie 2025, była bowiem górą w ich meczach podczas Australian Open 2025 oraz podczas turnieju WTA 500 w Brisbane, w którym triumfowała, tym razem musiała uznać wyższość rywalki.
Dla urodzonej w Krasnojarsku Mirry Andriejewej to trzeci w karierze tytuł mistrzowski w grze pojedynczej w imprezie głównego cyklu, WTA Tour, pierwszy triumf w BNP Paribas Open w Indian Wells i druga z rzędu wygrana impreza rangi WTA 1000, po triumfie 22 lutego 2025 w Dubai Duty Free Tennis Championships (ma także w singlu sześć wygranych turniejów ITF).
Aryna Sabalenka wciąż ma na koncie 18 wygranych turniejów głównego cyklu WTA Tour w grze pojedynczej, w tym trzy wielkoszlemowe i siedem imprez rangi WTA 1000.
Możemy jeszcze dodać, że Aryna Sabalenka, która w poniedziałek 17 marca 2025 rozpocznie 40 podczas kariery tydzień jako liderka rankingu WTA z przewagą 2231 punktów nad Igą Świątek, w finale BNP Paribas Open w Indian Wells zagrała po raz drugi, ale na tytuł jeszcze musi poczekać (w sezonie 2023 uległa reprezentującej Kazachstan Elenie Rybakinie).
Mirra Andriejewa, która w tygodniu na przełomie lutego i marca była już dziewiątą tenisistką rankingu WTA powróci w poniedziałek 17 marca 2025 do TOP 10 notowania i będzie zajmować najwyższą w karierze szóstą pozycję.
Krzysztof Maciejewski


