Australian Open 2026. Pięciosetowe półfinały dla Novaka Djokovicia i Carlosa Alcaraza

W finale wielkoszlemowego Australian Open 2026 w rywalizacji mężczyzn w grze pojedynczej zagrają Novak Djoković i Carlos Alcaraz. Fot. Wimbledon 2024

Piątek 31 stycznia 2026 był 13. dniem rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne  wielkoszlemowego tenisowego turnieju Australian Open 2026. Po pierwszy tytuł w trwającej 114. edycji turnieju sięgnęła broniąc tytułu mistrzowski australijska para Olivia Gadecki/John Peers, która triumfowała w grze mieszanej. Poznaliśmy również finalistów gry pojedynczej mężczyzn. W niedzielę 1 lutego, w finale zmierzą się najwyżej rozstawiony w imprezie  lider rankingu ATP tenisistów Hiszpan Carlos Alcaraz oraz turniejowa i rankingowa „czwórka” słynny Serb Novak Djoković.

Carlos Alcaraz – Alexander Zverev 6:4, 7:6 (5), 6:7 (3), 6:7 (4), 7:5

Fot. Australian Open 2026/Grafika Tenis Magazyn
Fot. Australian Open 2026/Grafika Tenis Magazyn

Niesamowity okazał się już pierwszy półfinał gry  pojedynczej mężczyzn, w którym po trwającej trwającej niemal 5,5 godziny tenisowej batalii, pełnej zwrotów sytuacji na korcie  Hiszpan Carlos Alcaraz pokonał w pięciu setach rozstawionego z „trójką”, trzeciego w światowym rankingu niemieckiego tenisistę Alexandra Zvereva 6:4, 7:6 (5), 6:7 (3), 6:7 (4), 7:5.

Przez sześć pierwszych gemów seta otwarcia obaj tenisiści bardzo pewnie utrzymywali serwis, a zawodnicy odbierający podanie rywala wygrali w nich zaledwie sześć wymian. W drugiej fazie seta skuteczniejszy okazał się jednak najwyżej rozstawiony w turnieju lider rankingu ATP tenisistów Carlos Alcaraz. W gemie siódmym Alexander Zverev zdołał jeszcze utrzymać  serwis po obronie break-pointa, ale w kolejnym własnym gemie serwisowym najpierw popełnił błąd, a następnie przy break-poincie przydarzył się mu podwójny błąd serwisowy. Carlos Alcaraz po breaku wyszedł na prowadzenie 5:4 i po kilku minutach  przy własnym podaniu zamknął set otwarcia wygraną 6:4.

Druga partia okazała się znacznie bardziej emocjonująca, trwała nieco ponad pięć kwadransów – dokładnie godzinę i 18 minut.

Już w  pierwszym gemie okazji zdobycia breaka nie wykorzystał Hiszpan, ale  po kilku gemach pewne wygranych przez tenisistów serwujących szala zwycięstw zaczęła przechylać się na stronę Alexandra Zvereva, który przełamał serwis przeciwnika  na 4:2, po czym utrzymał podanie i prowadząc 5:2 potrzebował już tylko jednego wygranego gema, by doprowadzić w meczu do remisu 1:1 w setach. Prowadząc 5:3 Aleksander Zverev serwował po zamknięcie seta, ale akurat wtedy przytrafił mu się słabszy gem serwisowy i chociaż pierwszego break-pointa obronił, przy drugim popełnił podwójny błąd serwisowy i Carlos Alcaraz  odrobił stratę podania. Ostatecznie o wyniku drugiej partii  decydował tie-break.

 Przez dziesięć wymian w decydującej rozgrywce punkty zdobywali zawodnicy serwujący, więc przy stanie 5:5 wiadomym było, że ten, kto wygra kolejną akcję wypracuje piłkę setową. Wywalczył ją Carlos Alcaraz, ale wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu. W tym momencie serwujący Alexander Zverev popełnił brzemienny  w skutkach podwójny błąd serwisowy, a to oznaczało, że drugą partię, podobnie jak pierwszą zapisał na swoim koncie hiszpański tenisista z Murcji.

Alexander Zverev, który w grze pojedynczej w swoim dorobku ma między innymi triumf w ATP Finals i złoty medal  przeprowadzanych w 2021 roku Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020, ale jeszcze nigdy nie wygrał turnieju wielkoszlemowego, znalazł się w bardzo trudnym położeniu, ale oczywiście nie zamierzał  rezygnować  i trzecia odsłona pojedynku była ponownie  bardzo długa i wyrównana.

Tym razem w pierwszym gemie partii breaka nie wykorzystał tenisista niemiecki, po czy już obaj tenisiści wygrywali własne gemy serwisowe więc coraz bardziej do celu przybliżał się Carlitos Alcaraz, zwłaszcza, że on serwował w trzecim secie jako pierwszy i turniejowy numer „trzy” za każdym razem serwował pod dużą presją

Sytuacja na korcie  zmieniła się niespodziewanie i to diametralnie pod koniec gema ósmego, kiedy  Carlos Alcaraz biegnąc do piłki poczuł nagle ból w nodze. Dokładnie nie wiadomi co się stało, faktem jest jednak, że lider światowego rankingu tenisistów niemal nie mógł biegać. Mimo wszystko Carlitos odgrywający piłki niemal wyłącznie z miejsca dwukrotnie między genami korzystający z pomocy medyczne, zdaniem Alexandra Zvereva niezgodnie z przepisami, zdołał jeszcze doprowadzić do  tie-breaka i dopiero wówczas nie dał rady  przegrywając tie-break 3:7 i w konsekwencji trwającą godzinę i dwie minuty  trzecią odsłonę pojedynku 6:7 (3).

W czwartym secie, przynajmniej w jego początkowej fazie Hiszpan wciąż jeszcze miał problemy z normalnym poruszaniem się, ale wciąż pozostawał w grze, gdyż Aleksander Zverew nie był w stanie skorzystać  zna pewno nie optymalnej dyspozycji rywala, tylko raz wypracowując niewykorzystany zresztą break-point,

Ostatecznie do żadnego breaka w czwartym secie nie doszło i po raz kolejny o wyniku seta decydował tie-break. Kluczowy okazał się w nim podwójny błąd serwisowy Carlosa Alcaraza, po którym tenisista niemiecki  uzyskał  dwie piłki setowe i już przy pierwszej , przy własnym podaniu zakończył set zwyciężając w tie-breaku 6:4 i cały set 7:6 (4).

W meczu zrobiło się zatem 2:2 w setach i o wszystkim rozstrzygał  set piąty, w którym szalę zwycięstwa przechylił na swoją stronę Carlos Alcaraz.

Decydującego seta lepiej rozpoczął Alexander Zverevem który już w pierwszym gemie przełamał serwis lidera rankingu. Paradoksalnie Carlos Alcaraz utrzymywał podanie, a stracił, gdy przetrwał kryzys i zaczął grać normalnie.

Pierwszą okazję na odrobienie straty Carlitos miał niespodziewanie w genie czwartym, w którym tenisista prowadził już przecież 40:0. Hiszpan wypracował w późniejszej fazie gema break-point, ale Alexander Zverev jednak ostatecznie wybrnął z opresji utrzymując podanie po obronie dwóch break-pointow

Jeden break-point urodzony w Hamburgu tenisista niemiecki obronił także w gemie szóstym, ale też sobie poradził i prowadząc 4:2 potrzebował już tylko dwóch wygranych gemów by zameldować się w finale.

Carlos Alcaraz u  którego nie było już śladu kryzysu nie zamieszał jednak rezygnować. W gemie dziewiątym lider rankingu  prowadził  30:0, mimo że przegrywał 30:40 znowu wypracował  dwa break-pointy lecz również nie zdołał  zdobyć breaka i przy prowadzeniu  5:3 serwował by jeszcze pozostać w meczu.

Przy remisie 15:15 tenisista niemiecki znalazł się trzy wygrane akcje od wygranej nie dał rady i za moment to on serwował by zamknąć pojedynek.

Alexander Zverev, który poprzednio w piątkowym meczu dał się przełamać w dziewiątym gemie drugiej partii kiedy serwował, by ją wygrać, w ostatniej chwili nie wytrzymał i Carlos Alcaraz w ostatniej chwili wrócił do meczu zdobywając break na 5:5.

Lider rankingu wygrywał następnie po utrzymaniu podania gema 11. obejmując w rozstrzygającym secie  prowadzenie 6:5 i teraz to Alexander Zverev, który kilka minut wcześniej serwował po zwycięstwo i awans, teraz serwował by doprowadzić  w rozstrzygającym secie do remisu 6:6 i zarazem decydującego tie-breaka rozgrywanego w formule super tie-breaka do 10 zdobytych punktów. Ostatecznie di tie-breaka w ostatnim secie nie doszło, gdyż Alexander Zverev, choć wygrywał jeszcze w 12 genie 30:15 nie utrzymał podania i opuścił kort pokonany.

Był to najdłuższy mecz turnieju, tenisiści rywalizowali ponad pięć godzin. Po 5 godzinach, 25 minutach meczbol wypracował Carlos Alcaraz i mimo dobrego serwisu rywala zakończył  pojedynek zwycięsko.

Mecz który trwał ostatecznie 5 godzin, 26 minut przejdzie do historii tenisa – stał się  trzecim najdłuższym meczem  w 114 edycjach Australian Open, a Carlos Alcaraz w wieku 22 został  najmłodszym tenisistą w historii, który dotarł do finału każdego z turniejów wielkoszlemowych (poprzednim rekordzistą był pod tym względem Amerykanin Jim Courier).

– Cały czas wietrzyłem, że mogę ten mecz wygrać  i zdołałem tego dokonać Nie po raz pierwszy byłem podczas meczu w trudnej sytuacji, ale ten był chyba jednak najtrudniejszy. Dałem z siebie wszystko. Jestem przeszczęśliwy, że awansowałem do finału. Jestem z siebie dumny, że zdołałem odwrócić losy rywalizacji – mówił po meczu Carlos Alcaraz.

Dodać jedynie można, że  Carlitos  rozgrywał w piątek 16 mecz pięciosetowy i po raz 15. wygrał.

Novak Djoković – Jannik Sinner 3:6, 6:3, 4:6, 6:4, 6:4

Fot. Australian Open 2026/Grafika Tenis Magazyn
Fot. Australian Open 2026/Grafika Tenis Magazyn

Już grubo po północy czasu w Melbourne okazało się, że przeciwnikiem Carlosa Alcaraza w finale będzie Serb Novak Djoković, który również w pięciu setach zwyciężył triumfatora dwóch poprzednich edycji Australian Open w grze pojedynczej mężczyzn, rozstawionego z „dwójką” wicelidera  rankingu ATP Włocha Jannika Sinnera.

Dość zdecydowanym faworytem meczu był Jannik Sinner, ale Novak Djoković, który przegrał pięć ostatnich potyczek z Jannikien Sinnerem wygrywając w nich tylko dwa sety, tylko ma początku ustępował rywalowi.  W secie otwarcia Jannik Sinner zdobył break już w gemie drugim, wygrywał następnie 3:0 oraz 4:1 i ani przez moment niezagrożony zwyciężył w jednostronnej trwającej 38 minut pierwszej partii meczu  6:3.

Można było spodziewać się, że o ponad 14 lat młodszy od rywala 24-letni Jannik  Sinner pójdzie za ciosem, ale już początek drugiej odsłony pojedynku pokazał, że Novak Djoković, który przed meczem zapowiadał, że da z siebie wszystko – nie rzucał słów na wiatr.

W drugiej odsłonie pojedynku to 10-krotny triumfator Australian Open w grze pojedynczej mężczyzn zdobył break w gemie drugim o przewagi już nie roztrwonił. Serb mógł nawet prowadzić w secie drugim z przewagą dwóch breaków 4:0, ale choć w gemie czwartym nie wykorzystał break-pointa , koncentrując się głównie na utrzymaniu serwisu nie pozwolił Jannikowi Sinnerowi na odrobienie strat. Włoch miał tylko jedną okazję na re-break lecz tenisista serbski się wybronił, a później już pewnie utrzymał korzystny rezultat do końca drugiej partii meczu którą wygrał po 48 minutach 6:3.

W trzeciej odsłonie pojedynku żaden z tenisistów nie był w stanie wypracować sobie przewagi. Tylko w gemie piątym jednego break-pointa zmarnował Nole Djoković o wszystko zmierzało w kierunku rozstrzygającego tie-breaka.   Przy prowadzeniu 5:4 obrońca tytułu przyspieszył grę co poskutkowało breakiem na wagę zwycięstwa  w secie 6:4 i to faworyt prowadząc w meczu 2:1 w setach, był bliżej awansu do finału.

Novak Djoković po rzaz drugi przegrywał w setach, ale po raz drugi był w stanie wrócić do rywalizacji, czwartą odsłonę półfinału wygrywając po 53 minutach 6:4 i doprowadzając do rozstrzygającego seta piątego. Tym razem Nole Djoković objął prowadzenie w secie już po breaku w gemie pierwszym i wypracowaną przewagę „dowiózł” do końca. Słynny Serb, jeden z najwybitniejszych zawodników w historii tenisa znalazł się w opałach tylko w gemie ósmym, ale rozstawiony z numerem drugim wicelider rankingu ATP, zmierzający po trzeci z rzędu tytuł mistrzowski w Melbourne w grze pojedynczej, nie zdobył breaka mimo dwóch break-pointów.

O awansie do finału decydował zatem set trzeci, w którym długo wszystko wskazywało, że szalę zwycięstwa przechyli jednak na swoją stronę Jannik Sinner. Włoch w trzech pierwszych własnych gemach serwisowych przegrał  w tym secie tylko jedną wymianę, a w dwóch z trzech gemów  serwisowych Serba wypracował pięć break-pointów.

Jannik Sinner nie wykorzystał swoich szans, za to  swoją już pierwszą wykorzystał w gemie siódmym Novak Djoković, który właśnie  w gemie siódmym uczynił znaczący krok w kierunku finału zdobywając break na 4:3. Obrońca tytułu nie rezygnował, w następnym gemie prowadził 40:0, ale ponownie nie wykorzystał żadnego break-pointa Novak Djoković wychodząc na prowadzenie 5:3 znalazł się o jeden wygrany gem od 38 w karierze finału wielkoszlemowego w grze pojedynczej.

Przy prowadzeniu 5:4 serwujący  wówczas Nole Djoković miał dwie piłki meczowe, ale wicelider rankingu ATP się wówczas wybronił. Za moment Novak  Djoković wypracował jednak trzecią  piłkę meczową i tę wykorzystał , gdyż prosty błąd popełnił uchodzący za głównego faworyta imprezy Jannik Sinner.

Doceniamy oczywiście klasę  Novaka Djokovicia, jednego z najwybitniejszych tenisistów w historii, ale to to rozstrzygnięcie mimo wszystko spora niespodzianka. Bukmacherzy też we Włochu upatrywali zdecydowanego faworyta, obstawiali  9:1 na korzyść Jannika Sinnera.

– Brakuje mi słów – powiedział po trwającym cztery godziny i 12 minut meczu Novak Djoković.

Novak Djoković wygrał, choć w rozstrzygającym secie miał tylko jeden break-point, a triumfator dwóch poprzednich edycji Australian Open aż osiem. Nole Djoković imponował zwłaszcza umiejętnością ustawiania się na korcie i odczytywania kierunków uderzeń Jannika Sinnera.

Słynny Serb, który 30 stycznia 2026 ma 38 lat 255 dni wciąż zachowuje szanse na 11 triumf w Australian Open w grze pojedynczej  oraz rekordowy w całej historii tenisa bez podziału na kobiety i mężczyzn 25 tytuł wielkoszlemowy w grze pojedynczej. Na razie  rekord 24. tytułów dzieli z australijską tenisistką Margaret Smith Court, która mimo 83 lat obserwowała na żywo pojedynek Novaka Djokovicia z Jannikiem Sinnerem zakończony przed godziną 2 w nocy czasu miejscowego.

Dodać jedynie można, że Novak Djoković żadnego z dotychczasowych 10 finałów nie przegrał.

Jak będzie w niedzielę?

gra pojedyncza kobiet

1/4 finału (ćwierćfinały)

Aryna Sabalenka (1) – Iva Jovic (USA, 29)  6:3, 6:0

Elina Switolina (Ukraina, 12)  – Cori Coco Gauff (USA, 3) 6:1, 6:2

Jessica Pegula (USA, 6) – Amanda Anisimova (USA, 4) 6:2, 7:6 (1)

Elena Rybakina (Kazachstan, 5) – Iga Świątek (2) 7:5, 6:1

półfinały

czwartek 29 stycznia

Aryna Sabalenka – Elina Switolina

Elena Rybakina – Jessica Pegula  6:3, 7:6 (7)

finał

sobota, 31 stycznia

Aryna Sabalenka – Elena Rybakina

gra pojedyncza mężczyzn

1/4 finału (ćwierćfinały)

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1)  – Alex de Minaur (Australia, 6) 7:5, 6:2, 6:1

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Learner Tien (USA, 25)  6:3, 6:7 (5), 6:1, 7:6 (3)

Novak Djokovic (Serbia, 4) – Lorenzo Musetti (Włochy, 5) 4:6, 3:6, 3:1 i krecz Lorenzo Musettiegi

Jannik Sinner (Włochy, 2) – Ben Shelton (USA, 8)  6:3, 6:4, 6:4

półfinały

piątek, 30 stycznia

Carlos Alcaraz – Alexander Zverev 6:4, 7:6 (5), 6:7 (3), 6:7 (4), 7:5

Novak Djoković – Jannik Sinner 3:6, 6:3, 4:6, 6:4, 6:4

finał

niedziela 1 lutego

Carlos Alcaraz – Novak Djoković

gra podwójna kobiet

1/4 finału (ćwierćfinały)

Anna Danilina/Aleksandra Krunić (Kazachstan/Serbia,7)  – Katerina Siniakova/Taylor Townsend (Czechy/USA, 1) 6:2, 3:6, 6:0

Gabriela Dabrowski/Luisa Stefani (Kanada/Brazylia, 5) – Hsieh Su-wei/Jelena Ostapenko (Chińskie Tajpej/Łotwa, 3) 6:1, 7:6 (5) 

Elise Mertens/Zhang Shuai (Belgia/Chiny, 4) – Eri Hozumi/Wu Fang-hsien (Japonia/Chińskie Tajpej) 4:6, 6:4, 6:3 

Ena Shibahara/Wiera Zwonariowa (Japonia/tenisistka rosyjska) –  Kimberly Birrell/Talia Gibson (Australia) 6:4, 6:7 (3), 7:5

półfinały

Anna Danilina/Aleksandra Krunić – Gabriela Dabrowski/Luisa Stefani 7:6 (2), 3:6, 6:4

Elise Mertens/Zhang Shuai – Ena Shibahara/Wiera Zwonariowa 6:3, 6:2

finał

Anna Danilina/Aleksandra Krunić – Elise Mertens/Zhang Shuai

gra podwójna mężczyzn

1/4 finału (ćwierćfinały)

Jason Kubler/ Marc Polmans (Australia) – Sadio Doumbia/ Fabien Reboul (Francja, 12) 6:4, 7:6 (3)

Luke Johnson/ Jan Zieliński (Wielka Brytania/Polska) – Marcelo Arevalo/ Mate Pavic (Salwador/Chorwacja, 4) 7:6 (5), 6:2

Marcel Granollers/Horacio Zeballos (Hiszpania/Argentyna, 3) – Orlando Luz/Rafael Matos (Brazylia) 6:3, 6:4

Christian Harrison/Neal Skupski (USA/Wielka Brytania, 6) – Petr Nouza/Patrik Rikl (Czechy) 6:2, 6:3

półfinały

Jason Kubler/ Marc Polmans – Luke Johnson/Jan Zieliński 6:2, 3:6, 6:3

Christian Harrison/Neal Skupski – Marcel Granollers/Horacio Zeballos 6:3, 7:6 (7)

finał

Jason Kubler/ Marc Polmans – Christian Harrison/Neal Skupski

gra mieszana

1/4 finału (ćwierćfinały)

Olivia Gadecki/John Peers (Australia) – Aleksandra Krunic/Mate Pavic (Serbia/Chorwacja, 5) 6:1, 7:6 (6)

Taylor Townsend/ Nikola Mektic (USA/Chorwacja, 4) – Irina Chromaczowa/Christian Harrison  (tenisistka rosyjska/USA)  6:4, 6:2

Kristina Mladenovic/Manuel Guinard (Francja) – Katerina Siniakova/Sem Verbeek (Czechy/Holandia) 7:6 (2), 3:6, 10-7

Luisa Stefani/Marcelo Arevalo (Brazylia/Salwador, 2) – Anna Danilina/James Tracy (Kazachstan/USA) 2:6, 6:4, 10-7

półfinały

Olivia Gadecki/John Peers – Taylor Townsend/ Nikola Mektic 7:6 (2), 2:6, 13-11

Kristina Mladenovic/Manuel Guinard – Luisa Stefani/Marcelo Arevalo 6:2, 3:6, 10-7

finał

Olivia Gadecki/John Peers – Kristina Mladenovic/Manuel Guinard 4:6, 6:3, 10-8

W sobotę 31 stycznia rozegrane zostaną finały gry pojedynczej kobiet oraz gry podwójnej mężczyzn i gry podwójnej kobiet.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Dla Eleny Rybakiny to drugi w karierze tytuł wielkoszlemowy w grze pojedynczej, po triumfie w The Championship Wimbledon 2022.

Reprezentująca od 2018 roku Kazachstan Elena Rybakina została w sobotę, 31 stycznia 2026, mistrzynią wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026 w grze pojedynczej kobiet. W finale, …

Daniel Michalski wystąpi w reprezentacji Polski w meczu z Egiptem w Pucharze Davisa.

26-letni Daniel Michalski (WKT Mera Warszawa) dwoma występami w półfinałach gry pojedynczej zakończył dwutygodniowy cykl startów w challengerach rangi ATP 50 w Phan Thiet. W poniedziałek …

Belgijsko-chińska para Elise Mertens/Zhang Shuai oraz amerykańsko-brytyjski duet Christian Harrison/Neal Skupski oto mistrzowie wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026 w grze podwójnej. Elise Mertens/Zhang Shuai …

Olivia Gadecki i John Peers obronili tytuł w grze mieszanej. Fot. Australian Open 2026

Znamy pierwszych mistrzów rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2026. W grze mieszanej tytuł obroniła grająca w imprezie dzięki dzikiej karcie …