Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa) pokonał wyżej notowanego Amerykanina Tommy’ego Paula 7:5, 7:6 (7-4) w pierwszej rundzie Mubadala DC Open, turnieju rangi ATP 500 na twardych kortach w Waszyngtonie. Losowanie drabinki było trudne dla 30-letniego Polaka, zajmującego obecnie 72. miejsce w rankingu ATP, bowiem tenisista ze Stanów Zjednoczonych jest w nim sklasyfikowany na 21. pozycji. Teraz Kamila czeka pojedynek z innym zawodnikiem gospodarzy – Taylorem Fritzem, dziesiątym na świecie.

Majchrzak efektownie rozpoczął wtorkowy pojedynek w Waszyngtonie, utrzymując własne podanie bez straty punktu. Chwilę później, przy stanie 1:0 40-30 miał do dyspozycji jedną piłkę na przełamanie rywala., Nie wykorzystał jej, a Amerykanin dopiero przy trzeciej osobności zdołał wyrównać na 1:1.

Dlatego sporym zaskoczeniem była utrata przez niego serwisu w trzecim gemie i to do 15, Dzięki temu chwilę później Paulowi udało się odskoczyć na 3:1, ale błyskawicznie roztrwonił przewagę breaka., wygrywając tylko jedną z dwunastu następnych wymian.
W sumie Kamil wygrał trzy kolejne gemy, w tym dwa przy własnym podaniu nie tracąc w nich nawet punktu, a jeden oddał przeciwnikowi przy jego serwisie. W ten sposób zrobiło się 4:3, a kilka minut później 5:4. W obydwu przypadkach tenisista z USA doprowadzał jednak potem do wyrównania.
Sztuka ta nie udała się Paulowi w dwunastym gemie, w którym od 15-0 przegrał cztery następne wymiany. W ten sposób Polak wykorzystał pierwszego setbola po 54 minutach gry, a następnie otworzył drugą partię wynikiem 1:0, wygrywając trzeciego gema z rzędu.
Dalej obaj tenisiści pewnie utrzymywali własne podania, a jako pierwszy szansę na przełamanie, a właściwie od razu dwie, wypracował Majchrzak. Wyszedł w szóstym gemie na 40-15, ale obie wypuścił z rąk, podobnie jak trzy kolejne przy grze na przewagi. Rywal dopiero przy drugiej okazji zdołał wyrównać na 3:3.
Potem były dwa gemy serwisowe wygrane przez Kamila do zera i Tommy’ego dwa do 15, więc na tablicy pojawił się wynik 5:5. Chwilę później było już 6:5 dla Polaka, który po drodze oddał rywalowi tym razem dwa punkty.
I znowu 12. gem, znowu Polak wyszedł na 40-15 przy podaniu przeciwnika, co oznaczało w tej sytuacji dwie piłki meczowe do dyspozycji. Przy obydwu skuteczniejszy okazał się Paul, podobnie jak przy trzecim meczbolu, zanim wyrównał na 6:6.
W tej sytuacji doszło do tie-breaka, który lepiej rozpoczął 21. tenisista świata odskakując na 2-0, 3-2 i 4-3. Ale po tym ostatnie cztery wymiany rozstrzygnął na swoją korzyść sklasyfikowany o 51 miejsc niżej Majchrzak, wykorzystując po dwugodzinnej walce czwartego meczbola wypracowanego tego dnia.
W przeszłości tenisiści ci rywalizowali dwukrotnie, dzieląc się solidarnie zwycięstwami na twardych kortach w Stanach Zjednoczonych. W 2018 roku Paul okazał się lepszy od Kamila 6:2, 6:1 w challengerze ATP 75 w Charlottesville. W następnym sezonie Polak pokonał go 7:6 (7-5), 6:4 w drugiej rundzie eliminacji do imprezy ATP 250 w Atlancie.
Paul rozegrał w Waszyngtonie pierwszy mecz od odpadnięcia w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na trwiastych kortach w Wimbledzonie. W Londynie pokonał go w czterech setach Hubert Hurkacz.
Również Majchrzak pauzował od występu w The Championships 2026, w którym dotarł do drugiej rundy. Na londyńskiej trawie nie udało mu się obronić punktów sprzed roku za 1/8 finału (4. rundę) i wypodał z TOP 50 rankingu ATP.
W Waszyngtonie, w drugiej rundzie, czeka Kamila jeszcze większe wyzwanie, bowiem na jego drodze stanie dziesiąty tenisista świata – Fritz, rozstawiony z numerem trzecim drabince. Będzie to ich drugie spotkanie, a poprzednie w pierwszej rundzie turnieju ATP 1000 w Indian Wells, również rozgrywanego na twardej nawierzchni, wygrał Amerykanin 6:1, 6:1.






