Nowości

Ambitne plany Kacpra Żuka na najbliższe tygodnie

dnia

Kacper Żuk, po zdobyciu pierwszego tytułu w imprezie ATP Challenger Tour w Splicie, przygotowuje się do kolejnych startów na kortach ziemnych. 22-letni zawodnik LOTOS PZT Team w drodze na kwalifikacje do wielkoszlemowego Roland Garros odwiedzi Pragę i Zagrzeb, ale najważniejszym celem jest walka o miejsce w głównej drabince w Paryżu.

Tekst: Tomasz Dobiecki

– Po powrocie i krótkim odpoczynku wznowiłem szybko treningi i przede mną jeszcze kilka dni przygotowań do trzech startów na nawierzchni ziemnej. Najważniejszym oczywiście będą eliminacje do Roland Garros. Bardzo chciałbym wejść do głównego turnieju i zadebiutować w Wielkim Szlemie. Ale to będzie dopiero pod koniec maja. Wcześniej planuję zagrać w challengerach ATP w Pradze i Zagrzebiu – powiedział Żuk.

W niedzielę tenisista LOTOS PZT Team odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w cyklu ATP Challenger Tour, wygrywając turniej na “cegle” w Splicie (pula nagród  44,88 tys. euro). Ten sukces nie był przypadkiem, bowiem od początku sezonu Kacper spisuje się w tym cyklu bardzo dobrze i regularnie poprawia najwyższą pozycję w rankingu ATP Tour. W poniedziałek awansował na 172. miejsce.

– Przed tym sezonem, kiedy byłem jeszcze na początku czwartej setki, liczyłem, że zakończę go w okolicach 150 miejsca, może nieco wyżej. Teraz jestem bardzo blisko tego, a to dopiero początek sezonu. Przede mną jeszcze wiele tygodni gry i wiele turniejów, więc wygląda to naprawdę dobrze. Przede mną też eliminacje trzech Wielkich Szlemów, na które chcę się jak najlepiej przygotować – powiedział Zuk.

– Wiadomo, że aby myśleć regularnym występowaniu w nich bez kwalifikacji, trzeba być w setce, albo najdalej w okolicach 105 miejsca. Trochę mi do tego jeszcze brakuje. Staram się nie nakładać na siebie jakiś szczególnych celów czy wymagań. Po prostu ważne jest, żebym grał jak najlepiej i osiągał coraz lepsze wyniki. W tym roku się to bardzo dobrze dla mnie układa i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Na pewno obecny ranking ułatwi mi też planowanie startów. Jeśli jeszcze trochę go poprawię, to będę próbował swoich sił w eliminacjach do turniejów ATP Tour – dodał.

22-letni zawodnik LOTOS PZT Team obecny sezon rozpoczął w tureckiej Antalyi od debiutu w turnieju rangi ATP World Tour. Jeszcze w styczniu przeszedł eliminacje do challengera w Quimper i dotarł w nim do ćwierćfinału. W lutym te wyniki powtórzył w kolejnych imprezach z tego cyklu w Cherbourgu i Nur-Sułtan, skąd udał się do Kalisza na zgrupowanie reprezentacji Polski, która w meczu Pucharu Davisa pokonała Salwador 3:1, zdobywając pierwszy punkt dla gospodarzy w singlu.

W marcu osiągnął swój pierwszy finał w imprezach ATP Challenger Tour w Sankt Petersburgu, a kwiecień rozpoczął na kortach ziemnych w Splicie. W pierwszym turnieju tej samej w półfinale, a w kolejnym tygodniu sięgnął po najcenniejszy tytuł w dotychczasowej karierze.

– Zawsze uważałem, że najlepsze dla mnie są korty twarde, ale po Splicie może powinienem zmienić zdanie? Kto wie. Na pewno cieszy mnie, że na “ziemi” też dobrze sobie radzę, tym bardziej, że najbliższe tygodnie spędzę właśnie na niej. Wierzę, że mogę na niej osiągać również dobre wyniki, ale na pewno jeszcze lepiej powinno mi iść w drugiej połowie sezonu, na szybszych nawierzchniach. Ciekaw jestem swojego występu w eliminacjach do Wimbledonu. Dotychczas tylko raz grałem w kwalifikacjach w Roehampton, to było ciekawe doświadczenie – uważa Żuk, który w najbliższych tygodniach nie broni punktów w rankingu.

– Nie do końca rozumiem wszystkie zmiany w rankingu, to jak dokładnie będzie wracać do “normalności” po pandemii. Chwilami ciężko się połapać w szczegółach zmian, ale obecnie wiadomo, że została zdjęta połowa punktów uzyskanych w turniejach między marcem a sierpniem 2019 roku. Wychodzi na to, ze w najbliższych miesiącach będę bronił najwyżej jakiś 4 punktów, czyli praktycznie nie czeka mnie żadna strata. Mogę tylko zyskiwać, dlatego będę się starał wykorzystać tę szansę do jeszcze większego awansu. Fajnie byłoby się zbliżyć do pierwszej setki – dodał.

Fot. Materiały LOTOS PZT Polish Tour

Sugerowane artykuły

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *