Amerykańska tenisistka rosyjskiego pochodzenia Amanda Anisimova (41. WTA), została w grze pojedynczej triumfatorką tenisowego turnieju Qatar TotalEnergies Open w stolicy Kataru Doha, pierwszej w sezonie 2025 imprezy rangi WTA 1000. W rozegranym w sobotę finale, Amanda Anisimova pokonała w dwóch setach 6:4, 6:3 pogromczynię Igi Świątek w półfinale, Łotyszkę Jelenę Ostatenko (37. WTA). To trzeci w karierze 23-letniej Amerykanki tytuł mistrzowski w grze pojedynczej turnieju głównego cyklu WTA Tour, pierwszy w imprezie WTA 1000 (ma także w dorobku jeden wygrany w singlu turniej ITF).
Can't think of a better way to end the week 🥹@AnisimovaAmanda | #QatarTotalEnergiesOpen pic.twitter.com/cdJAqDFkGk
— wta (@WTA) February 15, 2025
Interesujący i wyrównany mecz
Mecz finałowy od początku bardzo interesujący i wyrównany. W secie otwarcia pierwsza szansę na przełamanie serwisu rywalki miała już w gemie trzecim Amerykanka rosyjskiego pochodzenia, ale nie wykorzystała break-pointa. Amanda Anisimova dopięła swego w gemie piątym, lecz z prowadzenia z przewagą breaka cieszyła się zaledwie kilka minut, gdyż Jelena Ostapenko natychmiast odpowiedziała re-breakiem.
Kluczowy dla wyniku pierwszej partii finału był gem dziewiąty, w którym Amerykanka zdobyła drugi w sobotnim meczu break i tym razem przewagi już nie roztrwoniła, po kilku minutach zamykając set otwarcia wygranym do 15 własnym gemem serwisowym.
W drugiej odsłonie finału pierwsza szansy na break nie wykorzystała już w gemie drugim Jelena Ostapenko, co się za moment zemściło na mistrzyni wielkoszlemowego Ro/land Garros 2017, która w gemie trzecim straciła podanie. Podobnie jak w secie otwarcia, uważana za faworytkę finalu Jelena Ostapenko błyskawicznie odpowiedziała re-breakiem, po czym objęła w drugiej partii prowadzenie 3:2 utrzymując serwis po obronie break-pointa.
Przy remisie 3:3 i 40:40 w gemie serwisowym Łotyszki w secie drugim mecz został przerwany z powodu opadów deszczu i tenisistki opuściły kort. Po powrocie zawodniczek do gry Amsnda Anisimova od razu wypracowała break-point i chociaż Jelena Ostapenko jeszcze się wówczas wybroniła – za chwilę straciła jednak podanie. To był decydujący moment finału, bowiem Amanda Anisimova już się na drodze po największy dotychczas sukces w karierze nie zatrzymała.
Jelena Ostapenko do końca nie rezygnowała lecz tym razem nie wykorzystała break-pointa, by natychmiast odpowiedzieć przełamaniem powrotnym, a po kilku następnych minutach było po wszystkim. Amerykanka wyczuwając wielką szansę poszła za ciosem, w dziewiątym gemie drugiej partii, gdy podenerwowana Łotyszka serwowała, by jeszcze przedłużyć rywalizację od początku dyktowała warunki na korcie i wykorzystują drugą piłkę meczową zakończyła finał zwycięstwem 6:4, 6:3.
What a moment for @AnisimovaAmanda 😆#QatarTotalEnergiesOpen pic.twitter.com/qzI418demp
— wta (@WTA) February 15, 2025
Mecz finałowy trwał, nie licząc oczywiście przymusowej przerwy, godzinę i 22 minuty. Był to drugi mecz Ostapenko i Anisimovej. W jedynym ich wcześniejszym pojedynku w drugiej rundzie Qatar TotalEnergies Open 2022 w trzech setach zwyciężyła Łotyszka.
Awans w rankingu WTA Anisimovej
Dzięki triumfowi w Doha, Amanda Anisimova, która najwyżej w karierze była klasyfikowana w rankingu WTA na 21. pozycji w notowaniu z 21 października 2019, przesunie się prawdopodobnie w górę o 23. lokaty, na razie awansuje do TOP światowego rankingu tenisistek i będzie klasyfikowana na 18 miejscu.
Jelena Ostapenko, mistrzyni wielkoszlemowego Roland Garros 2017 w grze pojedynczej, na pierwszy w karierze triumf w imprezie WTA 1000 jeszcze musi poczekać i wciąż ma na koncie osiem wygranych w singlu turniejów głównego cyklu WTA Tour oraz siedem tytułów w imprezach ITF. Łotyszka, która najwyżej w karierze była 5 rakietą kobiecego tenisa na świecie w notowaniu z 19 marca 2018, z zajmowanej przed turniejem w Doha, 37 pozycji w rankingu WTA w grze pojedynczej awansuje najprawdopodobniej na 26 lokatę.
Obie finalistki z Doha w notowaniu rankingu WTA z 17 lutego 2025 wyprzedzą zarówno Magdalenę Fręch, która spadnie z miejsca 26 na 28 oraz Magdę Linette, która zanotuje spadek z miejsca 36 na 37.
Liderką pozostanie Aryna Sabalenka przed Igą Świątek, Cori Coco/ Gauff oraz Jasmine Paolini.
Sara Errani i Jasmine Paolini wygrywają w deblu

W grze podwójnej triumfowały w Doha Włoszki Sara Errani i Jasmine Paolini. Złote medalistki Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 w finale pokonały po godzinie i 55 minutach w dwóch setach 7:5, 7:6 (10) duet Jiang Xinyu/Wu Fang-Hsien (Chiny/Chińskie Tajpej). Tenisistki pokonane miały czego żałować gdyż w secie otwarcia prowadziły 5:3 w gemie dziewiątym przy własnym serwisie nie wykorzystując dwóch piłek setowych, a już przy remisie 5:5 zmarnowały trzy break-pointy, by ponownie prowadzić z przewagą breaka. Również w drugiej partii Chinka i tenisistka z Tajwanu wygrywały jeszcze 5:3 by roztrwonić przewagę. Włoszki przed decydującym o wyniku drugiej partii tie-breakiem nie wykorzystały wprawdzie przy własnym podaniu piłki meczowej, ale w pasjonującym tie-breaku przechyliły ostatecznie szalę zwycięstwa na swoja korzyść sięgając po tytuł mistrzowski. Zanim to nastąpiło Sara Errani i Jasmine Paolini nie wykorzystały dwóch piłek meczowych (w sumie drugiej i trzeciej), po kilku minutach obroniły piłkę setową, bym wreszcie przy piątej piłce meczowej – czwartej w tie-breaku drugiej partii) zamknąć finał.
Rywale Polaka i Belga w Marsylii
Dopiero w niedzielę 16 lutego zakończą się natomiast pozostałe turnieje rozgrywane w kończącym się tygodniu, w tym turniej 13. Provence Open w Marsylii o randze ATP 250, w którym o tytuł mistrzowski w grze podwójnej grać będzie belgijsko-polski duet Sander Gille/Jan Zieliński. W sobotę dowiedzieliśmy się, że w finale rozstawiona z numerem drugim para Sander Gille/Jan Zieliński zmierzy się z pogromcami polskiej pary Karol Drzewiecki/Piotr Matuszewski – duetem francuskim Benjamin Bonzi/Pierre-Hugues Herbert.
czytaj też: Drugi z rzędu finał pary Sander Gille/Jan Zieliński
Francuzi, w rozegranym w sobotę półfinale debla sprawili małą niespodziankę, pokonując w trzech setach 6:4, 6;7 (5), 10-7 najwyżej rozstawioną w imprezie parę monakijsko-francuską Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin.
Krzysztof Maciejewski


