97. Narodowe MP. Maciej Rajski pokonał i wyeliminował Maksa Kaśnikowskiego

Maciej Rajski (na zdjęciu) wyeliminował rozstawionego z numerem trzecim Maksa Kaśnikowskiego. Fot. Marta Łukaszewska

Maciej Rajski (TENISWIL Warszawa-Wilanów) wyeliminował rozstawionego z numerem trzecim Maksa Kaśnikowskiego (PZT Team/CKT Grodzisk Mazowiecki) 3:6, 6:2, 6:3 w 1/8 finału 97. Narodowych Mistrzostw Polski na kortach KS Górnik Bytom. Od rana swoje mecze w trzeciej rundzie szybko rozstrzygnęły dwie najwyżej rozstawione zawodniczki: Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) i Katarzyna Kawa (PZT Team/BKT Advantage Bielsko-Biała). Ulewa, która przeszła nad kortami nad Bytomiem spowodowała w czwartek kilkugodzinną przerwę.

Rajski: To jedno z moich najważniejszych zwycięstw

– Wiedziałem, że gram z Maksem, a on jest w formie i ma świetny okres teraz. Widziałem go na różnych turniejach, czy na żywo, czy też on-line i byłem pod dużym wrażeniem jego gry. Dlatego wiedziałem, że muszę zagrać dziś po prostu na maksa i grać jak najbardziej arytmicznie. No i też wiedziałem, że muszę pilnować swoje gemy serwisowe. No i na koniec doszły jeszcze nowe piłki i to wykorzystałem. Cieszę się, to na pewno jedno z moich najważniejszych zwycięstw – powiedział Rajski, który zagra teraz z Marcelem Kamrowskim (AZS Poznań).

Czwartkowy plan gier nieoczekiwanie został przedzielony na dwie części, przedpołudniową i popołudniową, która rozpoczęła się dopiero przed godziną 16-tą. Wtedy wznowiono rywalizację po trzygodzinnej przerwie spowodowanej ulewnymi opadami deszczu.

Daniel Michalski. Fot. Marta Łukaszewska
Daniel Michalski. Fot. Marta Łukaszewska

„Jedynka” i dwójka” grają dalej

Od rana swoje mecze w trzeciej rundzie szybko rozstrzygnęły dwie najwyżej rozstawione zawodniczki. Na korcie centralnym turniejowa „dwójka” Katarzyna Kawa (PZT Team/BKT Advantage Bielsko-Biała) pokonała 6:1, 6:4 Darię Kuczer (BKT Advantage Bielsko-Biała).

–  Z dnia na dzień warunki się bardzo zmieniły. Wczoraj upał i wysuszony kort, a dzisiaj chłodniej, ale kort po deszczu zrobił się wolny. No i piłki też po kilku gemach robią się ciężkie i wolne, a miałam przeciwniczkę, która potrafiła to wykorzystać. Grała bardzo defensywnie i oddawała na drugą stronę siatki dosłownie wszystko. Tym zmuszała mnie do zagrywania większej ilości uderzeń, ale też robiłam przez to błędy, no i w drugim secie gra zrobiła się wyrównana. Też tuż przed meczem musiałam oddać rakietę do naciągnięcia na trochę mniej, bo już na rozgrzewce poczułam różnicę warunków w porównaniu z dniem wczorajszym – powiedziała Kawa, która w ćwierćfinale spotka się z Martą Leśniak (KT Kubala Ustroń) o godz. 9.00 na korcie centralnym i ten mecz będzie transmitowany na kanale Polsat Sport Extra.

Weronika Falkowska i Katarzyna Kawa. Fot. Marta Łukaszewska
Weronika Falkowska i Katarzyna Kawa. Fot. Marta Łukaszewska

Równolegle na korcie numer cztery najwyżej rozstawiona Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) wygrała z Ewą Czapulak (ZTT Złotoryja, nr 13.) 6:2, 6:0. Na początku drugiego seta Czapulak wywróciła się i konieczna była pomoc medyczna, a do końca grała z taśmą usztywniającą okolice lewej kostki.

– Jest to zawsze trudna sytuacja i czasem potrafi trochę wytrącić z równowagi. Ale myślę, że w tym przypadku nie miało to większego znaczenia, bo przeciwniczka nie była zbyt wymagająca. Także starałam się skupić na tym co robiłam do tej pory i skończyłam seta 6:0, także to było bez historii. Odpowiadały mi dzisiaj warunki, bo po deszczu jest chłodniej, więc kort jest trochę bardziej zbity. Jak jest ciepło, tak jak wczoraj, to ciężej się biega, bo z tyłu robi się trochę piach pod butami – powiedziała Falkowska.

O miejsce w półfinale Weronika będzie walczyć w piątek od godz. 9.00 na korcie numer 4. z Adą Piestrzyńską (WKS DeSki Warszawa, nr 10.).

Po południu do ćwierćfinału awansowała Martyna Kubka (CKT Grodzisk Mazowiecki), rozstawiona z numerem trzecim. Zawodniczka PZT Team po przerwie deszczowej łatwo uporała się z Marią Głowacką (TS Idea Toruń, nr 15.) 6:2, 6:2.  Teraz spotka się z Anną Hertel (AZS Poznań, nr 9.), która wieczorem wygrała ze Stefanią Rogozińską-Dzik (KS Górnik Bytom, nr 7.) 6:3, 7:5.

Ostatnią parę ćwierćfinałową tworzą Joanna Zawadzka (UKS ACT Sport Tarnów, nr 4.) z Laurą Koralnik (WKT Mera Warszawa).

Męskie granie

W męskiej drabince, przed przerwą wymuszoną przez deszcz, ćwierćfinał osiągnął najszybciej Piotr Pawlak (WKT Mera Warszawa) po zwycięstwie nad Dariuszem Kuczyńskim (Sopot Tenis Klub) 6:2, 6:0. Później mógł podglądać mecz swojego kolejnego rywala Pawła Ciasia (KT Kubala Ustroń, nr 5.), który nie bez trudu uporał się z Wojciechem Markiem (KT Kubala Ustroń) 4:6, 6:3, 6:3.

Również zacięty trzysetowy pojedynek w trzeciej rundzie stoczył Aleksander Orlikowski (WKS Grunwald Poznań), pokonując Filipa Pieczonkę (Gdańska Akademia Tenisowa) 1:6, 6:3, 7:6 (7-4). W piątek zmierzy się z broniącym tytułu Danielem Michalskim (WKT Mera Warszawa). Najwyżej rozstawiony Michalski pokonał Piotra Matuszewskiego (Calisia Tenis Pro) 6:4, 6:3 (grę przerwano na blisko cztery godziny po zakończeniu zaraz 1. seta).

– Starałem się wyjść na kort ze spokojem i z takim samym nastawieniem jak do pierwszego seta.  Starałem się zachować spokój i być skoncentrowanym. Po wznowieniu warunki się trochę zmieniły, bo piłki zrobiły się cięższe i dużo niżej się odbijały, a czasem wręcz siadały w karze serwisowym. Gra zrobiła się bardziej kombinacyjna, bo w takich warunkach trudniej jest kończyć wymiany. Dlatego trzeba było grać więcej slajsów, skróty, uderzać kątowo – powiedział Michalski, którego mecz również będzie można oglądać na antenie Polsat Sport Extra.

W ostatnim ćwierćfinale zmierzą się dwaj zawodnicy młodego pokolenia: Olaf Pieczkowski (PZT Team/KT Januszkowo-Olsztyn) i Martyn Pawelski (PZT Team/KS Górnik Bytom, nr 4.).  Pawelski obronił w czwartek dziewięć piłek meczowych przy serwisie rywala, zanim pokonał Macieja Kosa (Gdańska Akademia Tenisowa) 6:1, 1:6, 7:6 (9-7), wykorzystując czwartego meczbola

Pełny plan gier na piątek: https://tiny.pl/c79w2

Tomasz Dobiecki
Fot. Marta Łukaszewska

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy