Martyna Kubka (LOTTO PZT Team/Mera Warszawa) pokonała 4:6, 7:5, 7:6 (7-2) Monikę Stankiewicz (BKT Advantage Bielsko-Biała) w 1. rundzie ITF W75 Winter Polish Open w hali Akwawit w Leszno Tenis Klub. W środę zagrają też Weronika Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa) z Anną Hertel (AZS Poznań), a po nich wystąpi Urszula Radwańska (Mera Warszawa).
Pierwszy ze środowych meczów z udziałem polskich tenisistek rozpoczął się z ponad 40 minutowym opóźnieniem, ponieważ długo trwały spotkania rozgrywane w pierwszych dwóch rzutach na planie gier.
Stankiewicz bardzo odważnie i agresywnie rozpoczęła to spotkanie, z dużą siłą uderzając wszystkie piłki i bardzo ryzykownie strzelając po liniach. Na otwarcie przełamała serwis Martyny, a zaraz po tym wyszła na 2:0 po utrzymaniu własnego.

Po dwóch kolejnych gemach na tablicy pojawił się wynik 3:1. Od tego momentu Kubka zaczęła konsekwentnie zmieniać rytm uderzeń i przedłużać wymiany, a gry rywalka nieco podnosiła piłkę, kończyła mocnymi uderzeniami. Zapisała na swoim koncie trzy kolejne gemy i po raz pierwszy tego dnia objęła prowadzenie 4:3.
Monika przerwała zwycięską serię rywalki i doprowadziła do wyrównania, a chwilę później nieoczekiwanie ponownie zapisała na sowim koncie przewagę „breaka”, wychodząc na 5:4. To dało jej możliwość serwowania na zdobycie pierwszego seta.
Wydawało się przez chwilę, że może stracić swoje podanie, ale wyszła obronną ręką ze stanu 15-40, wygrywając cztery kolejne wymiany. Pomogła jej w tym trochę Kubka, której przy pojedynczych zagraniach brakło nieco precyzji. Ostatecznie pierwszą partię na swoim koncie zapisała Stankiewicz wynikiem 6:4, po 39 minutach gry.
Drugi set był bardzo zacięty i toczył się zgodnie z regułą własnego podania do stanu 3:2, gdy Martyna wykorzystała pierwszą okazję do przełamania i podwyższyła prowadzenie na 4:2, ale nie potwierdziła tej przewagi i się zrobiło 4:3, a potem 5:4 i 6:5. I w tym momencie zawodniczka LOTTO PZT Team znowu przełamała przeciwniczkę i po półtoragodzinnej walce wyrównała stan meczu
Jeszcze bardziej wyrównana i emocjonująca była decydująca partia, która trzymała widzów w napięciu do samego końca. Bliżej korzystnego rozstrzygnięcia była w niej Stankiewicz, która najpierw zdobyła „breaka” w dziewiątym gemie, a za chwilę przy stanie 5:4 odskoczyła na 40-15 i miała do dyspozycji dwie piłki meczowe.
Żadnej z nich nie wykorzystała, po czym doszło do przełamania powrotnego, a dwa gemy później do tie-breaka. W nim zdecydowanie lepsza okazała się Kubka, zwyciężając 7-2 po dwóch godzinach i blisko 40 minutach walki.
Po Martynie i Monice na kort centralny wyszły znowu dwie Polki, które wcześniej w Lesznie mogliśmy oglądać w eliminacjach. Ich zwyciężczyni Weronika Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa) spotka się z Anną Hertel (AZS Poznań), która jako wylosowana spośród grona „lucky loser” zastąpiła kontuzjowaną Ginę Feistel (LOTTO PZT Team/WKS Grunwald Poznań).


Późnym popołudniem swój pierwszy mecz w głównej drabince rozegra też Urszula Radwańska (Mera Warszawa), która również przeszła zwycięsko dwie rundy eliminacji. Po drugiej stronie siatki stanie Chorwatka Lucija Cirić-Bagarić.

Bez wyjścia na kort do ćwierćfinału awansowała polska para Oriana Gniewkowska (Gdańska Akademia Tenisowa) i Barbara Straszewska (Team RH+ Szczecin) po tym jak Turczynki Ayla Aksu i Ipek Oz oddały im mecz pierwszej rundy walkowerem.
Z Leszna Tomasz Dobiecki
czytaj też: Winter Polish Open – Weronika Falkowska jako pierwsza z Polek w 1/8 finału


