Interanzionali BNL d’Italia. Awans Nysa i Zielińskiego

Jan Zieliński. Fot. M. Jędrzejewski

Hugo Nys i Jan Zieliński pokonali w dwóch setach duet amerykańsko-hiszpański Maxime Cressy/David Vega Hernandez 6:3, 6:3 i awansowali do 1/8 finału Międzynarodowych Mistrzostw Włoch w grze podwójnej mężczyzn.

W meczu o awans do ćwierćfinału para Nys/Zieliński zmierzy się z rozstawioną z numerem „trzecim” parą chorwacko-amerykańską Ivan Dodig/Austin Krajicek, która w piątek, po zwycięstwie 5:7, 6:2, 10-6, wyeliminowała duet francuski Nicolas Mahut/Fabrice Martin.

W piątkowym meczu w secie otwarcia przez sześć gemów wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu, aczkolwiek Amerykanin i Hiszpan musieli bronić break-poinga już w gemie trzecim. Polak i tenisista z Monaco obronili aż dwa break-pointy w gemie szóstym. Hugo Nys i Jan Zieliński przetrwali wówczas trudny moment, a po kilku minutach zdobyli przełamanie na 4:3. Seta otwarcia Hugo Nys i Jan Zieliński wygrali po 35 minutach 6:3, zamykając partię zwyciestwem po tym, jak raz jeszcze zdobyli break w gemie dziewiątym. Polak i tenisista z Monaco prowadząc 5:3, przy serwisie rywali, szybko przy wyniku 40:0 wypracowali trzy z rzędu piłki setowe i trzecią z nich wykorzystali.

W drugiej odsłonie meczu doszło do tylko jednego breaka. Hugo Nys i Jan Zieliński, którzy w gemie szóstym nie zdołali przełmać serwisu przeciwników pomimo trzech break-pointów, dopieli swego w gemie ósmym i przewagi nie dali sobie odebrać, już w następnym gemie kończąc seta wygraną 6:3 i po 71 minutach mogli się cieszyć z awansu po zwyciestwie 6:3, 6:3.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy