China Open 2026. Hubert Hurkacz w ćwierćfinale

Hubert Hurkacz zameldował się w ćwierćfinale turnieju ATP 500 w Pekinie. Fot. Wimbledon 2026

Najlepszy obecnie polski tenisista Hubert Hurkacz (41. ATP) jest już w ćwierćfinale gry pojedynczej rozgrywanego na twardych kortach w Pekinie turnieju ATP 500 China Open 2026. W meczu 1/8 finału Hubert Hurkacz zmierzył się w piątek, 2 października 2026 roku, z niżej notowanym Francuzem Arthurem Geą (58. ATP). Po bardzo wyrównanej rywalizacji Polak zwyciężył w trzech setach 7:6 (5), 6:7 (5), 6:2.

Hurkacz wygrał pierwszego tie-breaka

Hubert Hurkacz był faworytem meczu z klasyfikowanym w rankingu światowym o 17 miejsc niżej Arthurem Geą i wywiązał się z tej roli, choć zwycięstwo nie przyszło Polakowi łatwo. Mało jeszcze znany szerszej publiczności francuski tenisista postawił Hubiemu duży opór. Dopiero od połowy decydującego trzeciego seta Polak uzyskał na korcie w stolicy Chin wyraźną przewagę.

W secie otwarcia obaj tenisiści pewnie wygrywali własne gemy serwisowe. Jedyną szansę na przełamanie podania przeciwnika miał już w drugim gemie Arthur Gea, ale Hubi utrzymał serwis po obronie break-pointa.

W tej sytuacji o wyniku pierwszej partii decydował tie-break.

W decydującej rozgrywce aż pięć akcji wygrali zawodnicy odbierający podanie rywala. Hubert Hurkacz dwukrotnie tracił przewagę mini-breaka. Po stracie punktu już w pierwszej wymianie Francuz odpowiedział w siódmej akcji, a w końcówce odrobił stratę, broniąc pierwszą piłkę setową, którą Polak wypracował, obejmując w tie-breaku prowadzenie 6:4.

Przy drugiej piłce setowej serwis miał już do dyspozycji Francuz. Gdyby obie akcje rozpoczynane własnym podaniem rozstrzygnął na swoją korzyść, nie tylko obroniłby drugiego setbola, ale sam miałby piłkę setową. Arthur Gea w kluczowym momencie nie wytrzymał jednak presji. Serwując przy drugiej piłce setowej, stracił decydujący punkt, a to oznaczało, że set otwarcia zapisał na swoim koncie Hubert Hurkacz, który wygrał tie-break 7:5, a całą trwającą 51 minut pierwszą partię 7:6 (5).

Druga odsłona rywalizacji okazała się jeszcze bardziej emocjonująca. Do rozstrzygnięcia seta ponownie potrzebny był tie-break, ale tym razem górą był Francuz, który zwyciężył 7:5, wygrywając drugą partię po godzinie i dwóch minutach 7:6 (5).

Tym razem rozstrzygającą rozgrywkę od mini-breaka rozpoczął Arthur Gea, który szybko wyszedł na prowadzenie 3:0. Hubert Hurkacz znalazł się w trudnym położeniu, lecz wrócił do gry po trzech następnych wymianach, doprowadzając do remisu 3:3.

Niestety, Polak nie poszedł za ciosem. Przegrał trzy kolejne akcje, w tym dwie przy własnym podaniu, i przy stanie 3:6 Francuz wypracował trzy z rzędu piłki setowe. Hubert Hurkacz jeszcze się wówczas nie poddał, broniąc dwa setbole przy serwisie rywala. Kiedy jednak przy trzeciej piłce setowej dla Francuza sam serwował, nie zdołał odrobić strat. Punkt na wagę zwycięstwa w secie powędrował na konto Arthura Gei.

Nie da się ukryć, że w kluczowym fragmencie drugiego seta Hubertowi Hurkaczowi nie pomagał jego największy atut – serwis. Znany ze świetnego podania Polak przegrał w końcówce tie-breaka trzy z rzędu akcje rozpoczynane własnym serwisem.

Z drugiej strony Arthur Gea na zwycięstwo w drugim secie zasłużył. Jeszcze przed tie-breakiem Francuz pewniej wygrywał własne gemy serwisowe i, podobnie jak w pierwszej partii, to on miał break-pointy. Bardzo niebezpiecznie dla Huberta było w piątym gemie, w którym urodzony we Wrocławiu Polak utrzymał podanie, broniąc od stanu 0:40 trzech kolejnych break-pointów, a chwilę później jeszcze jednego.

Polak rozstrzygnął mecz w trzecim secie

Ponieważ po dwóch odsłonach rywalizacji mieliśmy w meczu remis 1:1 w setach, o zwycięstwie i awansie do ćwierćfinału singla turnieju ATP 500 China Open 2026 decydował trzeci set.

W rozstrzygającej partii wyraźnie lepszy był już Hubert Hurkacz. Wyżej notowany w światowym rankingu Polak najpierw przełamał serwis Francuza w piątym gemie, obejmując prowadzenie 3:2. Wypracowanej wówczas przewagi już nie roztrwonił.

Hubi w kolejnym gemie serwisowym przeciwnika raz jeszcze zdobył break, podwyższając prowadzenie do 5:2, po czym wygrał własny gem serwisowy do 15, zapewniając sobie zwycięstwo w meczu i awans do ćwierćfinału singla mężczyzn turnieju w Pekinie.

Warto dodać, że w całym meczu Hubert Hurkacz wypracował tylko dwa break-pointy – oba w trzecim secie – i oba wykorzystał. Arthur Gea miał pięć okazji do przełamania serwisu Polaka, ale nie wykorzystał żadnej.

Mecz trwał dwie godziny i 27 minut: pierwszy set 51 minut, drugi godzinę i dwie minuty, a najkrótszy, rozstrzygający trzeci set 34 minuty. Hubert Hurkacz pokonał Arthura Geę 7:6 (5), 6:7 (5), 6:2.

W wirtualnym rankingu ATP Hubert Hurkacz zajmuje obecnie 38. miejsce.

Hurkacz zagra z Chaczanowem, Zieliński w ćwierćfinale debla

Ćwierćfinałowym przeciwnikiem Huberta Hurkacza będzie rosyjski tenisista Karen Chaczanow (27. ATP), który w 1/8 finału pokonał 2 października Słowaka Alexa Molcana 7:5, 6:3.

Dopiero w piątek odbył się ostatni mecz pierwszej rundy. Rozstawiony z numerem trzecim rosyjski tenisista Daniił Miedwiediew (6. ATP) wygrał 6:4, 6:2 z Hiszpanem Pablo Carreno Bustą. O awans do ćwierćfinału były lider singlowego rankingu ATP, który we wtorek, 29 września, triumfował w imprezie ATP 250 w chińskim Hangzhou, zdobywając 24. w karierze tytuł w grze pojedynczej zawodów głównego cyklu ATP Tour, zagra w Pekinie z niemieckim tenisistą Janem-Lennardem Struffem.

W innym turnieju mężczyzn ATP 500 – Kinoshita Group Japan Open Tennis Championships 2026, rozgrywanym na twardych kortach w Tokio – w piątek w pierwszej rundzie gry podwójnej zwycięstwo odniosła australijsko-polska para deblowa Marc Polmans/Jan Zieliński, pokonując w trzech setach 2:6, 6:2, 11-9 duet brytyjsko-czeski Luke Johnson/Patrik Rikl.

Los sprawił, że Brytyjczyk Luke Johnson i Jan Zieliński, którzy na początku tego tygodnia zwyciężyli wspólnie w grze podwójnej turnieju ATP 250 Chengdu Open 2026, w Tokio, grając w parach z innymi partnerami, już w pierwszej rundzie stanęli po przeciwnych stronach siatki.

Do ćwierćfinału awansowała para Marc Polmans/Jan Zieliński, która mimo porażki w secie otwarcia odwróciła losy pojedynku. W rozstrzygającym trzecim secie, rozgrywanym w formule super tie-breaka do 10 zdobytych punktów, a w razie potrzeby – tak było w tym meczu – na przewagi, Australijczyk i Polak dwukrotnie odrabiali mini-break. Od stanu 6:9 obronili trzy z rzędu piłki meczowe, w tym trzecią przy serwisie przeciwników, by po serii pięciu kolejno zdobytych punktów przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

W ćwierćfinale Marc Polmans i Jan Zieliński zmierzą się z najwyżej rozstawioną w turnieju parą włoską Simone Bolelli/Andrea Vavassori.

Pozostałe pary ćwierćfinałowe:

Austin Krajicek/Nikola Mektić (USA/Chorwacja, 4) – Alejandro Tabilo/Luca van Assche (Chile/Francja)

Rinky Hijikata/Kaito Uesugi (Australia/Japonia) – Hugo Nys/Édouard Roger-Vasselin (Monako/Francja, 3)

Lucas Miedler/Neil Oberleitner (Austria) – Théo Arribagé/Albano Olivetti (Francja, 2)

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rozstawiona z numerem 17. w drabince China Open 2026 Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) przegrała z Ukrainką Dajaną Jastremską 3:6, 1:6 w drugiej rundzie turnieju WTA …

Za nami 1/64 finału – pierwsza runda – znaczącego turnieju tenisowego kobiet WTA 1000 China Open 2026, który od 30 września rozgrywany jest na twardych kortach …

Najlepszy obecnie polski tenisista Hubert Hurkacz, po udanym występie w turnieju ATP 250 Chengdu Open 2026, w którym dotarł do finału, pozostał w Chinach, aby wziąć udział w silnie …

Ponad 60 uczestników, dwa dni rywalizacji, osiem kortów i dużo sportowych emocji. Tenis po raz pierwszy znalazł się w programie Warmia Mazury Senior Games 2026. …