26-letni Daniel Michalski (WKT Mera Warszawa) dwoma występami w półfinałach gry pojedynczej zakończył dwutygodniowy cykl startów w challengerach rangi ATP 50 w Phan Thiet. W poniedziałek powinien osiągnąć najwyższą w karierze 242. pozycje w rankingu najlepszych tenisistów świata. Daniel prosto z Wietnamu uda się do Kairu na mecz reprezentacji Polski z Egiptem w Pucharze Davisa.
W ten weekend Daniel powtórzył w Phan Theit wynik uzyskany tam przed tygodniem, choć tym razem nie dograł do końca ćwierćfinałowego pojedynku. Rozstawiony z numerem siódmym zawodnik warszawskiej Mery skreczował po przegraniu pierwszego seta 6:7 (3-7) z Chińczykiem Yi Zhou.
Drugi występ na twardych kortach w Phan Thiet Michalski rozpoczął od wygranej 7:5, 6:1 z Niemcem Timem Handlem, który otrzymał od organizatorów dzika kartę. W drugiej rundzie ograł Australijczyka Omara Jasikę 6:4, 1:6, 6:1, aż wreszcie w ćwierćfinale uporał się z Francuzem Florentem Baxem 6:2, 6:4.
Dwa półfinały uzyskane w Wietnamie pozwolą mu w poniedziałek awansować z 257. miejsca na 242. w rankingu ATP, w którym najwyżej był dotychczas notowany na 243. pozycji 25 lipca 2022 roku.
– Ten awans jest może troszkę symboliczny, bo poprawię nieznacznie swój najlepszy jak dotychczas ranking. Ale to dla mnie bardzo dużo znaczy, biorąc pod uwagę moją drogę tenisową, bardzo wyboistą tak naprawdę, bo niewiele brakło żebym skończył grać w tenisa,. Ale w tym bardzo trudnym momencie trafiłem do Łodzi, do trenerów Tomka Iwańskiego i Mietka Bogusławskiego, którzy sprawili że udało się pewne rzeczy poukładać i dalej jestem w Tourze, a teraz idę w górę rankingu, a przede wszystkim gram dużo lepiej. Czuję, że jestem o wiele lepszym sportowcem, o wiele lepszym atletą i przez to dużo lepszym tenisistą . Wierzę, że ten rok będzie dla mnie bardzo dobry – powiedział „TENIS MAGAZYNOWI” Michalski.
Prosto z Wietnamu Daniel uda się do Kairu, gdzie będzie musiał szybko przestawić się z twardych kortów na swoją ulubioną nawierzchnię ziemną. Właśnie na niej w dniach 7-8 lutego w Smash Sporting Club reprezentacja Polski spotka się z Egiptem. Stawką dwudniowej rywalizacji będzie awans do Grupy Światowej I rozgrywek o Puchar Davisa.
Oprócz Michalskiego, który wraca do reprezentacji po trzyletniej przerwie, kapitan Mariusz Fyrstenberg powołał na to spotkanie: Maksa Kaśnikowskiego (Tenis Kozerki), debiutującego w drużynie narodowej Karola Filara (BKT Advantage Bielsko-Biała) oraz deblistów Karola Drzewieckiego (WKS Grunwald Poznań) i Jana Zielińskiego (Tenis Kozerki).
Kaśnikowski w tym tygodniu wystąpi w halowym challengerze ATP 125 na twardych kortach we francuskim Quimper. Polak przeszedł zwycięsko dwie rundy eliminacji, ale potem przegrał pierwszy mecz w głównej drabince.
Równie z na twardej nawierzchni w challengerze tej samej rangi w Manamie wystąpił Drzewiecki w parze z Lukasem Pokornym. Polsko-słowacki duet wygrał tam jeden pojedynek, zanim odpadł w ćwierćfinale. Taki sam rezultat osiągnął tam Piotr Matuszewski (Calisia Tenis Pro Kalisz) razem z Arjunem Kadhe z Indii. Na otwarcie wyeliminowali Szymona Kielana (KS Górnik Bytom) i Filipa Pieczonkę (AZS Poznań) 4:6, 6:2, 10-3.
W przerwie między wykładami na amerykańskim uniwersytecie Fryderyk Lechno-Wasiutyński (fairPlayce Poznań) wystartował w eliminacjach challengera ATP 100 w San Diego i wygrał w nich dwa pojedynki, zanim odpadł w pierwszej rundzie głównej imprezy.
TD


