W Shenzhen w Chinach rozpoczął się we wtorek 16 września 2025 finałowy turniej Billie Jean King Cup, najważniejszych międzynarodowych rozgrywek drużynowych w tenisie kobiet. O prestiżowe trofeum rywalizują w Finals 8 reprezentacje Włoch (obrończynie tytułu), Chin (gospodarz), Hiszpanii, Ukrainy, USA, Kazachstanu, Japonii i Wielkiej Brytanii. W pierwszym dniu awans do półfinału uzyskały triumfatorki poprzedniej edycji BJKC, Włoszki, pokonując 2:0 występującą przed własną widownią reprezentację Chin. Spotkanie było bardzo emocjonujące, mecze gry pojedynczej trwały dwie godziny i 54 minuty oraz dwie godziny i 53 minuty.
Początek rywalizacji był udany dla reprezentacji Chin, bowiem w secie otwarcia pierwszego meczu spotkania Juan Yue (102.WTA) wygrała 6:4 z Elisabettą Cocciaretto (91.WTA), ale w dwóch następnych partiach górą była jednak Włoszka, która zwyciężyła 4:6, 7:5, 7:5, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 1:0 w ćwierćfinale BJKC. Chinka miała czego żałować, gdyż w rozstrzygającym secie trzecim prowadziła z przewagą dwóch breaków 4:0, a nieco później jeszcze 5:2, była następnie w gemach ósmym oraz 10 dwie wygrane akcje od zwycięstwa, ale nie wygrała już żadnego gema i zeszła z kortu pokonana. Także w secie drugim Chinka prowadziła 5:2, by przegrać cztery następne gemy, w tym dwa przy własnym podaniu.
Awans obrończyń tytułu przypieczętowała tenisistka o polskich korzeniach Jasmine Paolini (8. WTA), która z najwyższym trudem pokonała w trzech setach 4:6, 7:6 (4), 6:4 klasyfikowaną w rankingu światowym na 34. pozycji Wang Xinyu. W tym meczu Chinka również wygrała set otwarcia, a w drugiej partii prowadziła 5:3 i przy prowadzeniu 5:4 serwowała po zwycięstwo w meczu. Wang Xinyu nie zdołała jednak zamknąć seta drugiego, a w tie-breaku szalę zwycięstwa w secie przechyliła na swoją korzyść Jasmine Paolini, zwyciężając w drugiej odsłonie meczu 7:6 (4), więc do rozstrzygnięcia pojedynku niezbędny był set trzeci. Kiedy na początku decydującego seta wyżej notowana w rankingu WTA Włoszka zdobyła break, po czym pewnie utrzymała serwis, wychodząc na prowadzenie 2:0, wydawało się, że faworytka opanowała sytuację na korcie i bez większych problemów utrzyma korzystny wynik do końca. Chinka nie zamierzała jednak rezygnować i po serii czterech gemów wygranych z rzędu, to ona prowadziła z przewagą breaka 4:2. Wang Xinyu mogła nawet wygrywać 5:2, lecz w gemie siódmym straciła serwis. To był przełomowy moment meczu, bo po wybrnięciu z opresji, inicjatywę na korcie przejęła Jasmine Paolini, która okazała się lepsza także w trzech kolejnych gemach, pokonują Chinkę 4:6, 7:6 (4), 6:4.
Unrivalled Paolini passion 😤@federtennis | #BJKCup pic.twitter.com/B3KiGZ209Y
— Billie Jean King Cup (@BJKCup) September 16, 2025
Ponieważ kwestia awansu do półfinału została rozstrzygnięta po meczach gry pojedynczej, zrezygnowano z rozgrywania meczu deblowego, w którym złote medalistki IO Paryż 2024 w grze podwójnej kobiet – Właszki Sara Errani i Jasmine Paolini – miały się zmierzyć z parą chińską Zhang Shuai/Jiang Xinu.
Reprezentacja Włoch przeciwniczki w półfinale pozna w środę, 17 września, kiedy rozegrane zostanie spotkanie ćwierćfinałowe Hiszpania – Ukraina. Dwa pozostałe spotkania 1/4 finału, USA – Kazachstan oraz Japonia – Wielka Brytania, które wyłonią drugą parę półfinałową, zostaną rozegrane w czwartek, 18 września. Turniej zakończy się w niedzielę 21 września 2025.
Niestety, tym razem w gronie drużyn, rywalizujących o cenne trofeum, nie ma reprezentacji Polski, która podczas turnieju kwalifikacyjnego grupy E w Radomiu wyprzedziła wprawdzie reprezentację Szwajcarii, ale w turnieju zwyciężyła reprezentacja Ukrainy, uzyskując awans.
W turnieju finałowym w Shenzhen nie występuje sporo czołowych tenisistek świata. W składzie drużyny USA nie ma Cori Coco Gauff (3.WTA), Amandy Anisimovej (4.WTA) czy Madoson Keys (6. WTA); w ekipie Chin nie mogła zagrać kontuzjowana złota medalistka Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 w grze pojedynczej kobiet, Zheng Qinwen; w drużynie Wielkiej Brytanii zabrakło Emmy Raducanu, a w zespole Japonii Naomi Osaki.
Krzysztof Maciejewski

