Belinda Bencic, mistrzyni olimpijska z 2021 roku z Tokio właśnie powróciła do Touru po przerwie macierzyńskiej i urodzeniu córeczki Belli. Szwajcarka zagrała w turnieju ITF 75 w Hamburgu. W pierwszej rundzie pokonała Julię Awdiejewą, tenisistkę rosyjską, by w kolejnej przegrać z Anastazją Kulikową, reprezentantką Finlandii. Ostatni mecz przed przerwą Bencic zagrała 23 września 2023 roku w San Diego, gdzie przegrała z Aliaksandrą Sasnowicz.
Belinda Bencic mówi dla „Tenis Magazynu” o wspólnej grze i relacjach z Rogerem Federerem, Martiną Hingis i jej mamą – Melanie Molitor. O pamiętnym spotkaniu z Agnieszką Radwańską – dlaczego uważa Isię za czarodziejkę? Jak definiuje słowo sukces w tenisie? Jak kontuzje pomogły jej w karierze?

W kwietniu tego roku zostałaś mamą. Jak czuje się twoja córka – Bella i jak czuje się jej mama?
– Tak, to zdecydowanie niesamowite doświadczenie. To były prawie najlepsze cztery miesiące (rozmawialiśmy w sierpniu – przyp. red.) naszego życia. A Bella – dziękuję bardzo – ma się naprawdę dobrze. Uczy się każdego dnia czegoś nowego i jesteśmy z Martinem (Martin Hromkovic – życiowy partner Belindy Bencic i ojciec Belli, były słowacki piłkarz – dop. red.) bardzo szczęśliwi, że ją mamy. Każdy dzień z nią przynosi nam wiele radości.
(…)
W 2018 i w 2019 roku zdobyłaś dla Szwajcarii Puchar Hopmana. Grałaś wówczas razem z Rogerem Federerem. Jak to się stało? Roger to legenda światowego tenisa. Jak wspominasz waszą wspólną grę? Jakim człowiekiem jest Roger?

– Roger jest oczywiście wspaniałą osobą i na pewno wspólna gra z nim była dla mnie spełnieniem marzeń. Nie jestem pewna, ile osób może powiedzieć, że grało w mikście z Rogerem Federerem. To było dla mnie bardzo ekscytujące i na pewno wiele się od niego nauczyłam, zarówno na korcie, jak i poza nim. Uważam, że Roger jest mistrzem, także ponieważ chce przekazywać swoją wiedzę młodszym tenisistom, takim jak ja, i cieszę się, że mogę poprosić go o radę w każdej chwili.
(…)
Twojej karierze przeszkadzały kontuzje, m.in. pleców i nadgarstka. Jak to na ciebie wpłynęło? Czy teraz jest już wszystko w porządku?
– Tak, miałam kilka kontuzji, ale myślę, że w pewnym momencie każdy sportowiec będzie musiał uporać się z najróżniejszymi dolegliwościami i to nie pozostanie bez wpływu na jego karierę. Cieszę się, że moje kontuzje przyszły we wczesnej fazie mojej kariery, ponieważ dzięki temu doświadczeniu wyniosłam z tego wiele nauki. Paradoksalnie, ale to wzmocniło mnie mentalnie. (…)
W 2015 roku wygrałaś w turnieju w Eastbourne z Agnieszką Radwańską (6:4, 4:6, 6:0), potem przegrałaś w Tokio (2:6, 2:6). Masz jakieś wspomnienia z tych pojedynków?
– Tak, bardzo dobrze pamiętam mecze przeciwko Agnieszce Radwańskiej. Ona też była moim wielkim wzorem do naśladowania, ponieważ grała w tenisa bardzo sprytnie i starała się przechytrzyć rywalkę. Bardzo podobała mi się jej gra i w pewnym sensie mnie inspirowała. Zawsze było bardzo trudno grać przeciwko niej, ponieważ była jak czarodziejka. (…)
Rozmawiał Paweł Pluta
Fot. www.depositphotos.com
całą rozmowę z Belindą Bencic przeczytasz w jesiennym wydaniu „Tenis Magazynu”.
wydanie papierowe lub pdf można zakupić: https://sklep.tenismagazyn.pl/


