Nowości

ATP Finals w Londynie: Łzy Kubota i Melo

dnia

Łukasz Kubot i Marcelo Melo zakończyli czteroletnią wspólną grę występem w fazie grupowej zamykającego sezonu ATP Finals. W londyńskiej O2 Arena, w trzech meczach, odnieśli jedno zwycięstwo, w ostatnim pojedynku. Zaraz po tym poznaliśmy nazwisko nowego partnera Polaka. Został nim Holender Wesley Koolhof, który wraz z Chorwatem Nikolą Mekticem pokonali w Londynie w finale duet Juergen Melzer (Austria) i Edouard Roger-Vasselin (Francja) 6:2, 3:6, 10-5.

Tekst: Tomasz Dobiecki

Z kolei w grze pojedynczej w ATP Finals triumfował Rosjanin Danił Miedwiediew. W finale w Londynie pokonał on Dominica Thiema 4-6, 7,-6, 6-4. Rosjanin wygrał ATP Finals nie ponosząc ani jednej porażki. Jednocześnie stał się 25. zwycięzcą tego turnieju (odbywającego się od 1970 roku) i drugim sportowcem z Rosji, który wygrał ATP Finals!


W czwartym z rzędu występie w londyńskim mastersie Kubot i Melo ponieśli w fazie grupowej z Amerykaninem Rajeevem Ramem i Brytyjczykiem Joe Salisburym (nr 2.) 5:7, 6:3, 5-10 oraz z Niemcami Kevinem Krawietzem i Andreasem Miesem (nr 3) 2:6, 6:7 (5-7). I w tym momencie stracili już szansę na awans do półfinału.


Natomiast w ostatnim wspólnym występie jednak wygrali z Holendrem Wesleyem Koolhofem i Chorwatem Nikolą Mekticem (nr 5) 6:4, 6:7 (2-7), 10-8, a po tym zwycięstwie Łukasz odtańczył kankana. Potem był sentymentalnie, łzy i wzajemne podziękowania. Warto przypomnieć, że Koolhof i Mektic okazali się najlepsi ostatniej edycji w O2 Arena, bowiem impreza przez kolejne pięć lat będzie gościć w Turynie.

I właśnie grając w parze z Koolhofem rozpocznie nowy sezon Łukasz. 31-letni Holender zajmuje obecnie 13. miejsce w indywidualnym rankingu deblistów ATP Tour, a najwyżej jak dotychczas był notowany dwie lokaty wyżej. Ma w dorobku pięć tytułów w tym cyklu, wywalczonych w 2016 roku w Sofii i Kitzbuehel oraz w następnym w Sydney (razem z rodakiem Matwe Middelkoopem), a także w ubiegłym roku w Brisbane (z Nowozelandczykiem Marcusem Daniellem) i w tym w Dausze (z Hindusem Rohanem Bopanną). Ma też za sobą występ w wielkoszlemowym finale w nowojorskim US Open 2020 (z Mekticiem). Natomiast partnerem Melo w 2021 roku będzie inny Holender Jean-Julien Rojer.

Tegoroczne starty zakończył też debel Karol Drzewiecki i Szymon Walków (LOTOS PZT Team). Polacy, rozstawieni z numerem trzecim, dotarli do ćwierćfinału challengera ATP we włoskim Ortisei (pula nagród 44,82 tys. euro. W nim przegrali z tenisistami gospodarzy Francesco Fortim i Federico Gaio 7:6 (7-5), 4:6, 6-10.

– Zakończyliśmy z Karolem aktualny sezon. Powoli po głowie już biegają myśli o kolejnym. Niestety ATP nie podało jeszcze kalendarza na 2021 rok, więc ciężko powiedzieć jak to będzie wyglądało w zaistniałej sytuacji. Ale myślę, że jest na to spora szansa, że rozpocznę go grając z Karolem. Nasze charaktery się mocno różnią, bo ja jestem raczej spokojny, a Karol bardzo żywiołowy i gadatliwy. Ale ci, którzy mnie dobrze znają wiedzą, że w zaufanym gronie również lubię sobie pożartować. Dogadujemy się bardzo dobrze, lubimy spędzać dobrze razem czas poza kortem, pożartować, zjeść dobrą kolację ze znajomymi i w taki tez sposób dbamy o atmosferę w Teamie – powiedział Walków.

W turnieju ITF 15 w estońskim Haabneeme (pula nagród 15 tys. dol.) wystąpiły dwie Polki. Weronika Baszak (LOTOS PZT Team), tegoroczna finalistka juniorskiego Australian Open, dotarła tam do ćwierćfinału, w swoim dopiero drugim starcie w zawodowym Tourze (zadebiutowała w nim niedawno w Portugalii).

Weronika rozpoczęła od wyeliminowania rozstawionej z numerem piątym Słowaczki Victorii Morvayovej 6:2, 7:6 (7-3). Potem pokonała Austriaczkę Danielę Glanzer 6:1, 6:2, ale w walce o miejsce w półfinale musiała uznać wyższość Łotyszki Danieli Vismane 6:7 (3-7), 4:6, choć w każdym z setów prowadziła – w pierwszym 4:1, a drugim 3:1. Zawodniczce LOTOS PZT Team brakuje jeszcze jednego startu, w którym zdobędzie punkty, a wtedy zadebiutuje w rankingu WTA Tour. Mocno trzymamy kciuki!

Natomiast w drugiej rundzie singla odpadła Martyna Kubka (LOTOS PZT Team), po przegranej z najwyżej rozstawioną w drabince Norweżką Ulrikke Eikeri 2:6, 7:5, 6:7 (1-7).

W Bydgoszczy rozgrywano trzeci (po Bytomiu i Warszawie) turniej w ramach Halowego Pucharu Polski. Zwycięstwa odnieśli w nim najwyżej rozstawieni Julia Oczachowska i Maciej Rajski. Natomiast w grze podwójnej najlepsi okazali się Wiktoria Rutkowska i Aleksandra Wierzbowska oraz Piotr Galus i Mikołaj Szmyrgała.

W mijającym tygodniu poznaliśmy też trzech kandydatów do nagrody dla najlepszego trenera roku w cyklu WTA Tour. Jak się można było spodziewać po triumfie Igi Świątek w wielkoszlemowym Roland Garros, jednym z nich Piotr Sierzputowski. Obok Polaka władze kobiecego tenisa nominowały Belga Wima Fisette’a pracującego z Japonką Naomi Osaką oraz Niemca Michaela Geserera – szkoleniowca Amerykanki Jennifer Brady. Zwycięzca zostanie wyłoniony w grudniu.

Fot. Facebook Łukasz Kubot
Fot. Instagram Danił Miedwiediew

Sugerowane artykuły

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *