Zwycięstwo pary Hugo Nys/Jan Zieliński

Jan Zieliński. Fot. Michał Jędrzejewski/PZT

Hugo Nys i Jan Zieliński od zwycięstwa rozpoczęli udział w turnieju Adelaide International 2, pokonując w poniedziałek w 1/16 finału, po bardzo wyrównanym, trwającym dwie godziny i 17 minut meczu, parę kazachską Andrey Golubev/Aleksandr Niedowiesow 7:6 (4), 6:7 (9), 10-7.

W secie otwarcia, mimo że nie brakowało break-pointów, nie doszło do żadnego breaka, o wyniku decydował więc dopiero tie-break. Para monakijsko-polska w rozstrzygającej rozgrywce ani razu nie dała się zaskoczyć przy własnym podaniu, natomiast Hugo Nys i Jan Zieliński zdobyli dwa miniprzełamania, wygrywając tie-break 7-4 i cały I set 7:6 (4). Przed tie-breakiem Polak i tenisista z Monaco nie wykorzystali dwóch break-pointów w gemie szóstym oraz jednego w gemie ósmym, sami natomiast obronili jednego break-pointa w gemie siódmym.

W secie II duet Hugo Nys/Jan Zieliński „wrócił z dalekiej podróży”, gdyż tracąc podanie w gemie ósmym przegrywał już 3:5. Ćwierćfinaliści US Open 2022 natychmiast odpowiedzieli jednak przełamaniem powrotnym, po czym przy własnym serwisie doprowadzili w secie do remisu 5:5, a ostatecznie o wyniku ponownie decydował, tym razem znacznie bardziej zacięty i dramatyczny, tie-break. Polak i tenisista z Monaco w tie-breaku dwukrotnie odrobili stratę miniprzełamania, po czym nie wykorzystali piłki meczowej, następnie po obronie setbola raz jeszcze nie wykorzystali piłki meczowej, by wreszcie set padł łupem duetu kazachskiego. Najpierw Andrey Golubev/Aleksandr Niedowiesow nie zdołali „zamknąć” drugiej partii meczu, mając już trzecią piłkę setową, ale w końcu dopięli swego, wygrywając tie-break drugiej odsłony meczu 11-9 i tym samym trwający 68 minut set 7:6 (9).

Dodajmy jeszcze, że drugiego tie-breaka w ogóle mogło nie być, ponieważ przy wyniku 5:5 Hugo Nys i Jan Zieliński nie wykorzystali czterech break-pointów, a gdyby wówczas uzyskali minibreak, stanęliby przed szansą zakończenia meczu własnym gemem serwisowym i wygraną w meczu w dwóch setach. Z kolei przy prowadzeniu 6:5 już wtedy piłki setowej nie wykorzystała para kazachska.

W zaistniałej sytuacji o awansie do 1/8 finału decydował dopiero set III, rozgrywany w formule super tie-breaka. W tej partii mogło zdarzyć się wszystko, a bardzo długo bliżej zwycięstwa i awansu był duet z Kazachstanu.

Hugo Nys i Jan Zieliński pierwsi stracili w decydującym secie punkt przy własnym serwisie i wprawdzie natychmiast stratę odrobili, lecz po kolejnej stracie serwisu i zdobyciu kolejnego punktu przez rywali w połowie rozstrzygającej partii przegrywali 3:5. Tenisiści z Kazachstanu, choć przewagi nie utrzymali, bo zrobiło się szybko 5:5, raz jeszcze znaleźli się na ostatniej prostej po awans, kiedy po kolejnym miniprzełamaniu objęli prowadzenie 7:6, mając za chwilę do dyspozycji serwis. W tym kluczowym momencie więcej opanowania wykazali jednak Hugo Nys i Jan Zieliński, którzy wygrali obie akcje przy podaniu rywali, wyszli na prowadzenie 8:7 i okazji na zwycięstwo w meczu już nie wypuścili, dwoma wygranymi akcjami przy własnym serwisie kończąc tę tenisową batalię zwycięstwem 7:6 (4), 6:7 (9), 10-7.

Już w II rundzie (1/8 fnału) ćwierćfinalistów US Open 2022 czeka bardzo poważne wyzwanie, zmierzą się bowiem z najlepszą parą minionego sezonu 2022, holendersko-brytyjskim duetem Wesley Koolfof/Neal Skupski. Dodajmy, że do takiego meczu mogło dojść już w minionym tygodniu podczas turnieju Adelaide Interrnational 1, ale wówczas para Wesley Koolfof/Neal Skupski już na początek uległa duetowi amerykańsko-brazylijskiemu Mackeznie McDonald/Marcelo Nelo i to z parą amerykańsko-brazylijską zmierzyli się w II rundzie tamtego turnieju Hugo Nys i Jan Zieliński, ponosząc zresztą porażkę.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy