Wywiad z Djokoviciem jaki trzeba obejrzeć…

Fot. Novak Djokovic depositphotos.com

To ten moment sezonu, gdzie topowi zawodnicy tenisowego touru przede wszystkim odpoczywają… ale mają też wreszcie czas dla mediów. Gwiazdy tenisa proszone są o wywiady i o to, by zdradziły receptę na sukces przy okazji pozwalając kamerom zajrzeć za kulisy ich przygotowań. I takiego zaszczytu właśnie, dostąpili dziennikarze CBS News, którzy odwiedzili w Belgradzie samego Novaka Djokovicia.

Rozmowę z Nole obejrzeć można w ramach serii “60 Minutes”. To amerykański program telewizyjny emitowany przez stację CBS News. Odcinek z Serbem jest przede wszystkim wywiadem, ale to także reportaż, bo kamera przygląda się treningowi mistrza.

Skupmy się jednak na tym co mówi:

Novak Djoković. A opowiada o rzeczach tak szczerze, jak nigdy dotąd. Jest otwarty, dzieli się wiedzą na temat swoich rutyn, ujawnia tajemnice swojego myślenia oraz taktyk psychologicznych.

Nie podoba mi się sposób myślenia, który często widzę w sporcie: Myśl pozytywnie, bądź optymistą, nie ma miejsca na porażki i wątpliwości. Tymczasem jesteś istotą ludzką. Nie da się pominąć emocji. One są. To, co wyróżnia największych mistrzów, to umiejętność akceptacji tych emocji i niepozostawania zbyt długo w tych emocjach. Ja pozostaję w negatywnych emocjach stosunkowo krótko. Gdy tylko ich doświadczę akceptuję to. Zdarza mi się pęknąć. Krzyczę na korcie, robię cokolwiek innego, ale pozwalam sobie na to. To pozwala mi się odbić i zresetować się.

Dodaje:

“Wiele osób patrzy i mówi: „Och, w tej chwili Novak jest taki skoncentrowany”. Należy wyjaśnić, że to może tylko tak wyglądać. Ale zaufajcie mi, w środku trwa burza. Największa bitwa zawsze toczy się wewnątrz. Masz wątpliwości, strach i obawy. Czuję to w każdym meczu.”

Novak opowiada także o rywalizacji z Rafaelem Nadalem oraz o tym czego się od niego nauczył:

Przede mną mecz z Nadalem w Roland-Garros. Jesteśmy w jednej szatni. Mam praktycznie jego szafkę obok mojej szafki. Jesteśmy tak blisko. Staramy się dawać sobie nawzajem przestrzeń. Ale szatnia nie jest znowu taka duża. Obserwujemy się nawzajem siłą rzeczy. Sposób, w jaki skacze Nadal, zanim wyjdzie na kort, jak się porusza. W szatni robi sprinty tuż obok ciebie. Słyszę nawet muzykę, której słucha w słuchawkach. Wkurza mnie to, wyprowadza mnie to z równowagi. Na początku mojej kariery nie zdawałem sobie sprawy, że to wszystko jest częścią scenariusza. Więc zacząłem się tego bać. Ale zmotywowało mnie to również do samodzielnego robienia różnych rzeczy i pokazywania, że jestem gotowy. Jestem gotowy na bitwę, na wojnę.

Zdradza przy okazji co sam robi podczas meczów:

“Chociaż w tenisie nie ma kontaktu fizycznego, wciąż jest dużo kontaktu wzrokowego. Kiedy zmieniamy strony, kiedy siedzimy na ławce, a potem na telebimie, który pokazuje jak mój przeciwnik pije wodę. Ja cały czas obserwuje rywala. Jak pije wodę, czy poci się bardziej niż zwykle, jak oddycha, czy oddycha głęboko, czy nie. A później patrzę, jak on komunikuje się ze swoim zespołem. W grę wchodzą wszystkie te różne elementy, które naprawdę wpływają samą grę.

W rozmowie pada również kwestia jego relacji z kibicami, gdzie często wchodzi z nią w swoistą konfrontację:

Przez większość mojej kariery trybuny były nastawione przeciw mnie wrogo. W pewnym sensie nauczyłem się żyć w takim środowisku. A ludzie myśleli, że tak naprawdę będzie lepiej, jeśli trybuny okażą mi niechęć, żeby w ten sposób wyciągnąć ze mnie to, co najlepsze w tenisie. I oczywicie tak się dzieje, ale… jednocześnie bardziej podoba mi się, gdy trybuny mnie doceniają, dają mi wsparcie… to miłe.

Opowiada również o swojej impulsywności:

Krzyczę, wściekam się, łamałem rakiety, mnóstwo rakiet. Nie ma wątpliwości, że tak jest i nie jestem z tego dumny. I nawet bez wątpienia jest mi wstyd, kiedy to robię. Ale jednocześnie akceptuję siebie jako człowieka z wadami.

Podczas wywiadu pojawia się również sprawa jego wykluczeń spowodowanych jego antyszczepionkową postawą. Novak odpowiada:

W zasadzie uznano mnie za największego złoczyńcę tego świata. Urosło to do ogromnych rozmiarów. Odbierałem to jak Ja vs. Świat. Miałem już oczywiście tego rodzaju doświadczenia na korcie tenisowym, rywalizowałem z tłumem, który kibicował przeciwko mnie, ale nigdy wcześniej w życiu nie doświadczyłem czegoś podobnego jak podczas pandemii… Nie pozwolono wystąpić mi w Australii, wydalili mnie z kraju. Doszło do eskalacji, to nabrało olbrzymich rozmiarów. Tymczasem ja nie byłem przeciwnikiem szczepień. Ja tylko nie chciałem tego dla siebie. Ludzie próbowali ogłosić mnie antyszczepionkowcem, ale ja nie jestem przeciwnikiem szczepionek. Jest odwrotnie, ja jestem zwolennikiem szczepionek. Jednak przy okazji jestem za wolnością wyboru.

Rozmowa przeprowadzona przez Jona Wertheima, to z pewnością jedna z ciekawszych rozmów z Nole ostatnich lat. Dziennikarz nie kłamał wspominając w introdukcji do materiału, że udało mu się zajrzeć do katakumb myślenia Nole. Bo ten wywiad faktycznie jest głęboki. Serb brzmi w niej jako dojrzały, zdystansowany do pewnych spraw tenisista. Emanuje spokojem i charyzmą. Jest szczery, nie skrywa tajemnic i ujawnia kulisy swojego przygotowania. Z pewnością młodzi tenisiści mogą między słowami odczytać wiele wskazówek i po prostu uczyć się od mistrza. W całości rozmowa do obejrzenia na stronie cbsnews.com lub tutaj:

Newsroomer
depositphotos.com

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Hubert Hurkacz sięgnął po ósmy w karierze tytuł mistrzowski w singlu. Fot. Millennium Estoril Open 2024

Hubert Hurkacz mistrzem turnieju w Estoril!

Hubert Hurkacz, w niedzielę 7 kwietnia 2024 roku, został  triumfatorem turnieju ATP 250 Millennium Estoril Open 2024 rozgrywanego w tym portugalskim mieście na kortach ziemnych  (pula nagród 579,3

Weronika Falkowska z deblowym tytułem w Burundi

W niedzielę 7 kwietnia 2024 przedstawiciele polskiego tenisa  ostatecznie dwukrotnie cieszyli się z tytułów mistrzowskich w imprezach ITF. Do Kamila Majchrzaka, który przed południem triumfował w świetnym stylu w grze pojedynczej turnieju ITF

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy