Magda Linette (AZS Poznań) wystąpi w ćwierćfinale turnieju WTA 500 Internationaux de Strasbourg 2025, poprzedzającego start wielkoszlemowego Roland Garros. W drugiej rundzie zawodniczka LOTTO PZT Team, obecnie 33. tenisistka na świecie, pokonała zajmującą 41. miejsce Słowaczkę Rebeccę Sramkovą 6:4, 6:3, po godzinie i 39 minutach gry.
"33 is the new 20" 💃
— wta (@WTA) May 20, 2025
Linette opens the day with a 6-4, 6-3 win over Sramkova!#IS25 pic.twitter.com/Eeivn6Rhht
W pierwszym gemie Linette pewnie utrzymała podanie, wygrywając go do 30. Chwilę później wyszła na 40-30 przy serwisie rywalki, ale dopiero przy trzeciej wypracowanej okazji (przy drugiej przewadze) zdobyła breaka. Po trzecim było już 3:0, co postawiło poznaniankę w dość komfortowej sytuacji.
Niewiele brakło, że odskoczyłaby na 4:0, ale Rebecca wybroniła break-pointa, zanim z ogromnym trudem zapisała na swoim koncie pierwszego gema w meczu – przy czwartej piłce.
Od tego momentu gra się mocno wyrównała, a niełatwy dla Magdy był piąty gem, choć zakończył się happy endem. Również ona dopiero za czwartym podejściem utrzymała podanie, choć po drodze obroniła dwa break-pointy. Ostatecznie wyszła na 4:1.
Przy stanie 4:2 Linette ponownie znalazła się w trudnym położeniu, tym razem jednak straciła podanie, przy drugiej szansie wypracowanej przez Słowaczkę. Sama dwukrotnie nie zdołała zamknąć gema po swojej myśli, więc zrobiło się 4:3, a następnie 4:4.
Końcówka pierwszej partii była równie nerwowa i zacięta. Lepiej w tej sytuacji odnalazła się Polka, która wybroniła się ze stanu 15-40 wygrywając cztery następne wymiany. Przy 5:4 miała do dyspozycji setbola przy 40-30, ale zwycięstwo w tej części meczu zapewniła sobie dopiero przy drugiej, po 57 minutach. Było to drugie wywalczone przez nią przełamanie.
Doskonale Linette otworzyła drugiego seta, błyskawicznie wychodząc na 4:0. Dwukrotnie pewnie utrzymała swój serwis, a w drugim i czwartym gemie udało jej się przełamać rywalkę.
Gdy wydawało się, że zaraz podwyższy wynik na 5:0, nastąpił zryw Sramkovej, która przy podaniu Polki wyszła nieoczekiwanie na 40-0. Wypuściła z rąk trzy kolejne szanse, ale po chwili zapisała na swoim koncie pierwszy gem przy czwartej okazji, a zaraz po tym drugi.
Dalej już obie tenisistki nie dały sobie nawzajem żadnej szansy na przełamanie W dziewiątym gemie, przy stanie 5:3, Linette nie straciła nawet punktu przy swoim podaniu i wykorzystała pierwszego z trzech meczboli po godzinie i 39 minutach.
Kolejną rywalką poznanianki będzie zwyciężczyni popołudniowego pojedynku Kazaszka Elena Rybakina (nr 4.) która pokonała Chinkę Xinyu Wang 6:1, 6:3.
It's QFs for Elena! ⚡️
— wta (@WTA) May 20, 2025
Rybakina eases past Wang 6-1, 6-3 in her Strasbourg opener. #IS25 pic.twitter.com/kAv2XmsLOD
Jeszcze nie tak dawno Magda Linette najlepsze wyniki uzyskiwała na twardych kortach, szczególnie w Azji. Jednak w lipcu ubiegłego roku swój trzeci w karierze tytuł w imprezie rangi WTA, a pierwszy na nawierzchni ziemnej, wywalczyła w Pradze. W finale turnieju rangi WTA 250 pokonała bez straty seta Magdalenę Fręch (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom).
Przed przyjazdem do Strasbourga poznanianka osiągnęła trzecią rundę w imprezie WTA 1000 na kortach ziemnych Foro Italico w Rzymie, a zatrzymała ją tam trzecia wówczas tenisistka świata Amerykanka Coco Gauff, która w poniedziałek zastąpiła na fotelu wiceliderki tej klasyfikacji Igę Świątek. Wszystkie trzy Polki w przyszłym tygodniu wystąpią w wielkoszlemowym Roland Garros. W Paryżu już od weekendu trenuje broniąca tytułu Świątek, a do stolicy Francji udaje się Fręch, która w poniedziałek przegrała w pierwszej rundzie w Strasbourgu z Anną Blinkową 3:6, 5:7.
czytaj też: Magdalena Fręch wyeliminowana już w pierwszej rundzie



