Trwa prestiżowy turniej tenisowy National Bank Open presented by Rogers 2026, na arenie międzynarodowej znany jako Canadian Open. W drabinkach znaczącej imprezy o randzie WTA 1000 oraz ATP Masters 1000 znalazło się sześcioro przedstawicieli polskiego tenisa. (Iga Świątek, Maja Chwalińska, Magdalena Fręch, Magda Linette, Hubert Hurkacz, Kamil Majchrzak). Zwycięskie mecze pierwszej rundy już za Magdaleną Fręch, która pokonała Francuzkę Leolię Jeanjean 7:5, 6:3 oraz Magda Linette, która zwyciężyła 4:6, 6:1, 6:4 reprezentantkę gospodarzy – Kanadyjkę Carol Zhao.

Magdalena Fręch – Leolia Jeanjean 7:5, 6:3
Mec z Magdaleny Fręch (48. WTA) z Leolią Jeanjean (117. WTA) rozpoczął się jeszcze w niedzielę 2 sierpnia, ale z powodu opadów deszczu został zawieszony po ośmiu rozegranych gemach przy remisie w secie otwarcia 4:4 przed gemem serwisowym Francuzki i dokończony w poniedziałek 3 sierpnia późnym wieczorem obowiązującego w Polsce czasu letniego środkowoeuropejskiego.
Wyżej notowana w światowym rankingu Magdalena Fręch dobrze wróciła do rywalizacji przełamując serwis rywalki do 15, ale tak jak dwukrotnie w niedzielę, Leolia Jeanjean natychmiast odpowiedziała re-breakiem o przy remisie 5:5 zmagania tenisistek zaczęły się jakby od początku.
Podopiecznej trenera Andrzeja Kobierskiego nie wybił z konceptu fakt, że w gemie 10. nie wykorzystała piłki setowej i w kolejnym gemie znowu, już po raz czwarty w meczu, uzyskała break przełamując podanie przeciwniczki przy drugim w 11 gemie break-poincie z rzędu i teraz szansy zamknięcia seta otwarcia nie zaprzepaściła utrzymując podanie do 15 i wygrywając pierwszą partię meczu 7:5.
Druga odsłona zmagań obu tenisistek w zasadzie niewiele różniła się od pierwszej. Urodzona w Łodzi trzecia obecnie polska tenisistka w rankingu WTA tym razem zdobyła break przy trzecim break-poincie w gemie trzecim, za parę minut podwyższając prowadzenie na 3:1, lecz ponownie nie była w stanie utrzymać przewagi. Po sześciu gemach mieliśmy już w drugiej partii meczu remis 3:3, ale jak się miało okazać ma więcej Magdalena Fręch już rywalce nie pozwoliła. Od remisu w secie drugim 3:23 Polka wygrała trzy gemy z rzędu, w tym gem siódmy oraz ostatni dziewiąty przy serwisie Francuzki i po zwycięstwie w secie drugim 6:3 zapewniła sobie awans do 1/32 finału gry pojedynczej kobiet Canadian Open 2026, pokonując Leolię Jeanjean 7:5, 6:3. Polka, choć prowadziła w ostatnim gemie 30:0 przegrywała następnie 30:40, ale ostatecznie nie musiała już serwować po zwycięstwo, wygrywając gema serwisowego rywalki po wykorzystaniu drugiej piłki meczowej.
W drugiej rundzie (1/32 finału) przeciwniczką Magdaleny Fręch będzie rozstawiona z numerem trzecim, trzecia w singlowym rankingu WTA Amerykanka Jessica Pegula, z którą w minionym tygodniu Magdalena Fręch przegrała, mimo zwycięstwa w secie otwarcia, w drugiej rundzie turnieju WTA 500 Mubadala DC Open w Waszyngtonie Jessica Pegula dotarła w Waszyngtonie do finału, w którym zmierzyła się z tenisistką z Filipin Alexandrą Ealą. Po meczu, który został w niedzielę przerwany na początku drugiego seta przy prowadzeniu Eali 2:1, po tym jak pierwszą partię finału 6:4 wygrała Jessica Pegula, po tytuł w Waszyngtonie sięgnęła ostatecznie Alexandra Eala, pokonując Jessicę Pegulę 4:6, 6:4, 6:0.
Magda Linette – Carol Zhao 4:6, 6:1, 6:4
W poniedziałek 3 sierpnia swój mecz pierwszej rundy rozegrała w Toronto także Magda Linette, której rywalką w 1/64 finału była reprezentantka gospodarzy, Kanadyjka Carol Zhao (620. WTA), która od organizatorów otrzymała dziką kartę. Poznanianka przerwała serię czterech z rzędu porażek w pierwszej rundzie turniejów wygrywając zakończony już po północy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego mecz w trzech setach 4:6, 6:1, 6:4. Obie tenisistki rywalizowały dwie godziny i jedną minutę.
Kanadyjka, na skutek długiej, spowodowanej kontuzją, przerwy w występach na korcie, klasyfikowana obecnie w singlowym rankingu WTA na odległej 620. pozycji nie zamierzała rezygnować ze sprawienia niespodzianki i w secie pierwszym nie tylko nie ustępowała poznaniance, ale była zawodniczką nieco lepszą. Carol Zhao w gemie piątym nie wykorzystała wprawdzie dwóch następujących bezpośrednio po sobie break-pointów od prowadzenia w gemie serwisowym Magdy Linette 40:15, ale w gemie dziewiątym do 15 przełamała serwis Polki i szansy zwycięstwa w secie otwarcia nie zaprzepaściła, wygranym własnym gemem serwisowym zamykając pierwszą partię meczu zasłużonym zwycięstwem 6:4. Carol Zhao miała wprawdzie kłopoty z zakończeniem pierwszego seta, od prowadzenia 40:0 w gemie 10. nie wykorzystując trzech z rzędu piłek setowych, lecz na moment wypracowała czwartą i tej już nie zmarnowała.
Magda Linette, która w pierwszej odsłonie meczu nie miała ani jednej okazji na break od drugiej partii pojedynku zaczęła radzić sobie na korcie w Toronto zdecydowanie lepiej. W drugim secie tenisistka AZS Poznań przełamała serwis przeciwniczki w gemie drugim odskakując Kanadyjce na dwa gemy (2:0) i w drodze po zwycięstwo w secie już się nie zatrzymała, wygrywając 6:1. Tym razem to Kanadyjka nie miała żądnej okazji na break, a honorowy punkt w secie drugim zdobyła utrzymując podanie przy wyniku 0:3.
W zaistniałej sytuacji, ponieważ po dwóch partiach mieliśmy w meczu remis 1:1 w setach o zwycięstwie i awansie od 1/32 finału decydował set trzeci.
Rozstrzygająca partia pojedynku okazała się najbardziej wyrównana. Magda Linette już na początek decydującego seta zdobyła break, ale Carol Zhao natychmiast odpowiedziała re-breakiem. Od tego momentu mieliśmy trwający trzy gemy okres dobrej gry poznanianki, która zdobyła break na 2:1, po czym podwyższyła prowadzenie w secie trzecim na 3:1, a kilka minut później wygrywała 4:2. Kanadyjka poderwała się jeszcze do walki doprowadzając w rozstrzygającym secie do remisu 4:4, lecz końcówka zmagań należała do Polki. Magda Linette arcyważny break zdobyła obejmując w secie trzecim prowadzenie 5:4 i przerywając serię dwóch gemów z rzędu wygranych przez Kanadyjkę, po czym zamknęła zmagania własnym gemem serwisowym wygranym do 15 i po pokonaniu Carol Zhao 4:6, 6:1, 6:4 zameldowała się w 1/32 finału singla kobiet Canadian Open 2026.
W meczu o awans do 1/16 finału Magda Linette zmierzy się z rozstawioną z numerem 13. utalentowaną Amerykanką Ivą Jovic.
We wtorek grają Świątek i Chwalińska
Rozstawione w turnieju Maja Chwalińska (21. WTA) i Iga Świątek (8. WTA) turniej Canadian Open rozpoczną od rundy drugiej (1/32 finału). Pierwszą rywalką rozstawionej z „siódemką” Igi Świątek, która w rankingu WTA pozostaje ósmą rakietą świata, ponieważ Ukrainka Elina Switolina przegrała w ćwierćfinale w Waszyngtonie z Alexandrą Ealą, będzie Czeszka Sara Bejlek (38. WTA), która w 1/64 finału wyeliminowała Chinkę Wang Xiyu (94. WTA). Mecz ma zostać rozegrany we wtorek 4 sierpnia 2026 , a planowany początek to godz. 18.30 czasu polskiego.

Z kolei Maja Chwalińska rozstawiona z numerem 18., zmierzy się na początek z Australijką Talią Gibson (Australia. 72. WTA), która wyeliminowała Włoszkę Elisabettę Cocciaretto (Włochy, 71. WTA) Włoszka skreczowała przegrywając w momencie rezygnacji z kontynuowania gry 2:6, 2:3. Spotkanie Chwalińska – Gibson ma się rozpocząć we wtorek 4 sierpnia nie wcześniej niż o godzinie 20.00 czasu obowiązującego w Polsce.
Krzysztof Maciejewski

