Wimbledoński finał debla kobiet zgodny z drabinką turnieju. O tytuł zagrają dwie najwyżej rozstawione pary

Shuai Zhang i Elise Mertens

Dwie najwyżej rozstawione pary: Elise Mertens/Shuai Zhang (Belgia/Chiny, 1) oraz Barbora Krejcikova/Katerina Siniakova (Czechy, 2) zmierzą się w niedzielnym finale gry podwójnej kobiet wielkoszlemowego turnieju Wimbledon 2022. W piątkowych półfinałach Mertens i Shuai Zhang pokonały parę amerykańską Danielle Rose Collins/Desirae Krawczyk 6:2, 3:6, 6:3, natomiast Krejcikova i Siniakova zwyciężyły 6:2, 6:2 duet ukraińsko-łotewski Ludmyła Kiczenok/Jelena Ostapenko.

W pierwszym rozegranym półfinale Czeszki Krejcikova i Siniakova bardzo pewnie uporały się z rywalkami z Ukrainy i Łotwy, Ludmyłą Kiczenok i Jeleną Ostapenko.

Para ukraińsko-łotewska bardzo obiecująco weszła w mecz w drugim gemie seta otwarcia, zdobywając break i obejmując prowadzenie 2:0, ale – jak się okazało – były to jedyne dwa gemy wygrane przez Kicznok i Ostapenko w secie.

W drugiej odsłonie Ukrainka i Łotyszka na stratę serwisu w gemie trzecim błyskawicznie wprawdzie odpowiedziały, doprowadzając do remisu 2:2, lecz więcej gemów już nie ugrały, po zaledwie 76 minutach przegrywając piątkowy półfinał 2:6, 2:6.

Faworytki górą

W drugim półfinale, choć początkowo był on zupełnie jednostronny, ostatecznie do rozstrzygnięcia potrzebne były trzy sety, po których awans uzyskały najwyżej rozstawione Elise Mertens i Shuai Zhang.

W secie otwarcia duet Mertens/Shuai Zhang już po trzech gemach prowadził 3:0 z przewagą dwóch przełamań, bez problemu po zaledwie 28 minutach wygrywając seta 6:2. Amerykanki dopiero w końcówce tej partii podjęły walkę, w gemie dziewiątym przy własnym serwisie obroniły setbola, utrzymując podanie, ale na więcej nie było ich już stać. W zamykającym set gemie ósmym para amerykańska prowadziła nawet w przy serwisie rywalek 30:0, lecz turniejowe „jedynki” zdobyły cztery następne punkty, „zamykając” partię.

Jednak potrzebny III set

Druga odsłona meczu była już zupełnie inna. Co prawda na początek Amerykanki z trudem uratowały się przed stratą serwisu, a w gemie trzecim straciły podanie, lecz tym razem błyskawicznie odpowiedziały re-breakiem, a w gemie ósmym niespodziewanie to one uzyskały break i szansy nie wypuściły. Para Collins/Krawczyk wygrała II seta 6:3, więc o awansie decydował dopiero set III.

Kluczowe jedyne przełamanie

W rozstrzygającym secie kluczowy okazał się gem ósmy, w którym najwyżej rozstawiona w turnieju para Elise Mertens/Shuai Zhang zdobyła przełamanie, wychodząc na prowadzenie 5:3 i przewagi już nie roztrwoniła w następnym gemie, przy własnym serwisie „zamykając” mecz zwycięstwem 6:2, 3:6, 6:3 i po 104 minutach meldując się w finale.

Dodajmy, że duet Krejcikova/Siniakova zna już smak zwycięstwa w grze podwójnej turnieju wimbledońskiego (Czeszki wygrały Wimbledon 2018). Elise Mertens broni w Wimbledonie tytułu, z tym że rok temu Belgijka występowała w parze nie z Shuai Zhang, a z tenisistką z Tajwanu Hsiech Su-wei. Shuai Zhang jest z kolei wielkoszlemową mistrzynią w grze podwójnej Australian Open 2019 oraz US Open 2021 – w obu przypadkach w parze z Australijką Samanthą Stosur.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat