Iga Świątek pewnie osiągnęła we wtorek drugą rundę wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie. W drugim dniu imprezy czwarta obecnie tenisistka świata, rozstawiona w drabince z numerem ósmym, pokonała 7:5, 6:1 Polinę Kudermetową. Mecz trwał tylko 69 minut. W The Championships 2025 wystąpią trzy polskie tenisistki, a dwie pozostałe, obie zawodniczki LOTTO PZT Team: Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom) i Magda Linette (AZS Poznań) grają jeszcze tego popołudnia.
Winning at #Wimbledon again 🤩
— Wimbledon (@Wimbledon) July 1, 2025
Iga Swiatek returns to SW19 with a 7-5, 6-1 win against Polina Kudermetova to advance to the second round 💪 pic.twitter.com/H0ln9vnSfE
Pierwsza rywalka Igi zajmuje 64. miejsce w rankingu WTA, czyli sklasyfikowana jest dokładnie o 60 lokat niżej. Wcześniej nie miały okazji ze sobą rywalizować w Tourze, więc trudno było przewidzieć jak może się układać ten pojedynek.

W czterech gemach na otwarcie meczu obie tenisistki pewnie utrzymywały własne podania. Dopiero w piątym Polka znalazła się w niewielkich tarapatach., ale od stanu 30-40 wygrała trzy kolejne wymiany i wyszła na 3:2.
Okazało się, że to był jedyny break point w całym meczu jakiego miała w ręku Kudermetowa we wtorek. Również Iga miała do dyspozycji jedną szansę na przełamanie, ale w przeciwieństwie do rywalki, tej szansy nie zmarnowała. Prowadząc 6:5 i 40-30 przy serwisie Poliny zamieniła ją na wygraną w pierwszym secie.
Otwarcie drugiej partii, trwającej zaledwie 22 minuty, nie wskazywało na to, że tak błyskawicznie rozstrzygną się losy awansu do drugiej rundy The Championships 2025. Pierwsze dwa gemy przyniosły obustronne pewnie wygrane podania.
Później jednak inicjatywa w grze należała już w pełni do Igi. Już w czwartym gemie, przy serwisie rywalki, skorzystała z pierwszej okazji i wyszła na 2:1. Prowadzenie podwyższyła na 4:1 przełamując podanie do zera. W sumie Polka rozstrzygnęła na swoją korzyść dziesięć ostatnich wymian tego dnia.
Kolejną rywalką Świątek na londyńskiej trawie będzie 208. W klasyfikacji najlepszych tenisistek świata Amerykanka Caty McNally, która wcześniej była już 54. na świecie. Miały już okazję spotkać się na korcie, w 2022 roku na twardej nawierzchni w halowym turnieju WTA 500 w Ostrawie, gdzie lepsza okazała się Iga wygrywając 6:4, 6:4.
Nie od dziś wiadomo, że trawa jest tą nawierzchnią, która wciąż sprawia spore problemy Światek, bp daje jej najmniejszą możliwość kontroli nad piłką i czasu do przygotowania uderzeń. Jakby na przekór temu Iga w ubiegłym tygodniu osiągnęła pierwszy w tym sezonie finał właśnie na trawiastych kortach i była bliska zdobycia tytułu w turnieju rangi WTA 500 w Bad Homburg.

W pojedynku o tytuł uległa co prawda dwóch setach Amerykance Jessice Peguli, ale wcześniej uporała się m.in. z nieco wyżej notowaną Włoszką Jasmine Paolini. Po tym występie Polka wróciła do TOP rankingu WTA, awansując na czwarte miejsce na świecie.
czytaj też: Przegrana Igi Świątek w finale w Bad Homburg
Wtorek, drugi dzień The Championships 2025, śmiało można nazwać polskim dniem, szczególnie w kobiecym tenisie, ponieważ swoje pierwsze mecze rozegrają w nim wszystkie trzy Polki znajdujące się w głównej drabince singla.
Gdy pierwszy set u Świątek dobiegał końca, na kort nr 10. Wyszła rozstawiona z numerem 25. Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom). Początkowo przeciwniczką zawodniczki LOTTO PZT Team miała być 44. w rankingu WTA Anastazja Potasowa, ale wycofała się z imprezy już po rozlosowaniu drabinki. Jej miejsce zajęła Kanadyjka Victorią Mboko, sklasyfikowana na 97. pozycji Wieczorem do gry wyjdzie jeszcze Magda Linette (AZS Poznań/LOTTO PZT Team), a po drugiej stronie siatki stanie 113. w rankingu Francuzka Elsa Jacquemot, która w lutym wygrała turniej ITF W75 Winter Polish Open w Leszno Tenis Klub, współorganizowany przez Polski Związek Tenisowy.


