Przeciwnikiem Hiszpana Rafaela Nadala (5. ATP) w finale gry pojedynczej mężczyzn wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open 2022 będzie aktualny wicelider rankingu ATP tenisistów Rosjanin Daniił Miedwiediew. W półfinale, podobnie jak przed rokiem tenisista z Moskwy pokonał na Rod Laver Arena w Melbourne Greka Stefanosa Tsitsipasa, tym razem w czterech setach 7:6 (5), 4:6, 6:4, 6:1.
Cztery sety na Rod Laver Arena
Spotkanie przez trzy początkowe sety było niezwykle zacięte i wyrównane. O losach pierwszego seta zadecydował tie-break, w którym minimalnie lepszy okazał się Rosjanin. Stefanos Tsitsipas miał czego żałować, gdyż w decydującej rozgrywce prowadził 4:1, ale przewagi nie zdołał utrzymać. Grek nie zamierzał jednak rezygnować, w drugiej doprowadzając do remisu w setach 1:1. Tsitsipas roztrwonił wprawdzie początkowe prowadzenie 2:0, ale raz jeszcze wygrał gema serwisowego rywala w gemie dziewiątym, po tym jak Miedwiediew popełnił podwójny błąd serwisowy i tym razem przewagę „dowiózł” już do końca.


Grek mógł pójść „za ciosem” w gemie otwarcia trzeciej partii nie wykorzystał break-pointów, a następnie inicjatywę na korcie zaczął przejmować 25-letni tenisista z Moskwy.
Jak się wydaje przełomowym momentem całego spotkania był 10. gem trzeciego seta. Miedwiediew wygrał wówczas gema serwisowego rywala wygrywając partię 6:4, objął w meczu prowadzenie 2:1, by w ostatnim, jak się okazało, secie – nie dać już Grekowi szans. W czwartej partii Stefanos Tsitsipas zapisał na swoim koncie już tylko jednego gema.
Czwarty finał Rosjanina
Daniił Miedwiediew w wielkoszlemowym finale znalazł się po raz czwarty w karierze i stanie przed szansą sięgnięcia po drugi tytuł. Na razie ma na koncie triumf w US Open 2021.
Mecz trwał dwie godziny i 30 minut. Miedwiediew posłał 13 asów, dwukrotnie został przełamany, wykorzystał cztery z 12 break-pointów, miał 39 zagrań wygrywających oraz popełnił 28 niewymuszonych błędów. Tsitsipas zaserwował pięć asów, miał 35 winnerów oraz 32 własne, niewymuszone błędy.
Zagrają o tytuły wielkoszlemowe w Melbourne
Jedno jest już pewne. Po niedzielnym finale, który rozpocznie się o godzinie 9.30 czasu polskiego albo Rafael Nadal zdobywając 21. tytuł wielkoszlemowy zostanie samodzielnym liderem klasyfikacji wszech czasów, pod względem liczby tytułów wielkoszlemowych w grze pojedynczej wśród tenisistów albo Daniił Miedwiediew obejmie prowadzenie w rankingu ATP tenisistów, w notowaniu z 31 stycznia wyprzedzając dotychczasowego lidera Serba Novaka Djokovicia, który nie bronił tytułu i straci w najbliższym notowaniu 2000 punktów rankingowych.
Wcześniej w nocy z soboty na niedzielę o godz. 5 czasu polskiego finał gry podwójnej kobiet, w którym Czeszki Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova zmierzą się z parą kazachsko-brazylijską Anna Danilina/Beatriz Haddad Maia.
Natomiast już najbliższej nocy, z piątku na sobotę czasu polskiego wewnątrz australijski finał gry podwójnej mężczyzn: Thanasi Kokkinakis/Nick Kyrgios kontra para Matthew Ebden/Max Purcell.
Z kolei w sobotę o 9.30 czasu polskiego finałowe spotkanie gry pojedynczej kobiet, w którym liderka rankingu WTA tenisistek Australijka Ashleigh Barty, na pewno już pozostania numerem 1 rankingu WTA, zmierzy się z pogromczynią Igi Świątek Amerykanką Danielle Rose Collins (30. WTA).


