Druga obecnie polska tenisistka w rankingu światowym, Magdalena Fręch (33.WTA), rozstawiona z numerem 28, w bardzo dobrym stylu awansowała do drugiej rundy – 1/32 finału – odbywającego się w Nowym Jorku wielkoszlemowego turnieju US Open 2025, pokonując 6:2, 6:2 niżej notowaną Australijkę Talię Gibson (105. WTA) i w drugiej rundzie zmierzy się z Amerykanką Peyton Stearns (54. WTA), z którą ma niekorzystny bilans spotkań (0:2).
Kluczem do zwycięstwa Magdaleny Fręch z Talią Gibson była regularność i dokładność Polki, która popełniła tylko 7 niewymuszonych błędów przy 30 niewymuszonych błędach przeciwniczki.
O wyniku seta otwarcia przesądziły dwa breaki, zdobyte przez urodzoną w Łodzi tenisistkę KS Górnik Bytom na 3:2 oraz 5:2. Talia Gibson miała wprawdzie dwie okazje, by po pierwszej stracie serwisu natychmiast odpowiedzieć re-breakiem, ale Magdalena Fręch utrzymała podanie, broniąc oba break-pointy, po czym już pewnie utrzymała przewagę do końca seta, a nawet kolejnym breakiem jeszcze ją powiększyła.
Druga partia meczu również potoczyła się po myśli polskiej tenisistki. Na początku drugiej odsłony spotkania Magdalena Fręch szybko dwukrotnie przełamała podanie rywalki, obejmując prowadzenie 3:0 z przewagą dwóch break-pointów. W tym momencie w długim gemie czwartym Magdalena Fręch straciła serwis, po czym Australijka zmniejszyła dystans do Polki na 2:3.
Talia Gibson odzyskała wiarę w możliwość odwrócenia losów pojedynku, lecz na więcej 27-letnia podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego już 21-letniej rywalce nie pozwoliła, wygrywając trzy kolejne gemy, w tym na 5:2 przy serwisie przeciwniczki, zamykając mecz po godzinie i 17 minutach bezdyskusyjną wygraną 6:2, 6:2.
Podkreślić trzeba, że przez całe spotkanie Magdalena Fręch bardzo umiejętnie zmieniała rotację zagrywanych piłek, w zasadzie uniemożliwiając rywalce złapanie właściwego rytmu gry.
Krzysztof Maciejewski

