United Cup. Hubert Hurkacz lepszy od Stana Wawrinki

Po bardzo dobrym meczu Hubert Hurkacz pokonał na korcie Pat Rafter Arena w Brisbane Stana Wawrinkę. Fot. United Cup

Najlepszy obecnie polski tenisista Hubert Hurkacz nie sprawił zawodu, po niełatwym meczu pokonując Stana Wawrinkę 7:6 (5), 6:4, co  przybliżyło reprezentację Polski do pierwszego miejsca w grupie B i awansu do II fazy odbywającej się w Australii pierwszej edycji United Cup. Po meczu Hurkacza z Wawrinką reprezentacja Polski objęła w decydującym o awansie spotkaniu ze Szwajcarią prowadzenie 2:1.

Wtorkowy mecz „Hubiego” z trzykrotnym mistrzem turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej od początku był bardzo wyrównany, a obaj tenisiści w większości pewnie wygrywali własne gemy serwisowe. W secie otwarcia Hubert Hurkacz zdobył wprawdzie break obejmując prowadzenie 3:1, lecz Szwajcar natychmiast odpowiedział przełamaniem powrotnym i o wyniku seta rozstrzygnął dopiero tie-break. Zwrócić przy tym należy uwagę, że w tym meczu liczył się nie tylko serwis, gdyż niektóre akcje były długie i wyczerpujące, jak na przykład jedna z wymian w gemie 12, kiedy piłka aż 23 razy przechodziła nad siatka.

W decydującej rozgrywce kluczowy okazał się podwójny błąd serwisowy Wawrinki, po którym zrobiło się 4:3 dla Hurkacza, gdyż tej nieznacznej przewagi Polak już nie roztrwonił. Wygrywając następnie obie akcje przy własnym serwisie „Hubi” wypracował trzy z rzędu piłki setowe, a przy trzeciej, gdy miał do dyspozycji serwis, zakończył tie-break zwycięstwem 7:5, po 61 minutach wygrywając set 7:6 (5). Trochę rozczarowany mógł się poczuć po tym secie Wawrinka, gdyż to on w gemie dziewiątym nie wykorzystał break-pointa.

W drugiej partii wszystko co najważniejsze zdarzyło się w gemie siódmym, w którym Hubert Hurkacz uzyskał przełamanie wychodząc na prowadzenie 4:3. Do końcowego sukcesu Polak potrzebował od tego momentu wygrania dwóch własnych gemów serwisowych i szansy nie zaprzepaścił, w obu nie oddając przeciwnikowi ani jednego punktu. Mecz Hubert Hurkacz zakończył asem serwisowym.

Cały mecz trwał godzinę 40 minut. Hubert Hurkacz zaserwował 11 asów nie popełniając ani jednego podwójnego błędu serwisowego. Stan Wawrinka miał dziewięć asów oraz cztery podwójne błędy serwisowe. Polak wypracował trzy break-pointy wykorzystując dwa, Szwajcar zamienił na przełamanie jedną z dwóch okazji.

Tenisiści łącznie rozegrali 129 akcji z których Hubert Hurkacz wygrał 68 (53 procent).

Hubert Hurkacz rozegrał solidne spotkanie, bo trzeba zaznaczyć, że 37-letni Wawrinka nie był przeciwnikiem łatwym do pokonania.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy