Nowości

Ukoronowaniem 100-lecia PZT byłby medal olimpijski

dnia

Mirosław Skrzypczyński, prezes Polskiego Związku Tenisowego w rozmowie z „Tenis Magazynem” mówi o przedłużających się obostrzeniach, które dotykają sport, zbliżających się mistrzostwach Polski juniorów w Zielonej Górze z wyjątkowymi nagrodami i o najważniejszych wydarzeniach związanych z przypadającym w tym roku jubileuszem 100-lecia Związku.

Koronawirus wciąż jest groźny i nie pozwala wrócić do normalnej działalności milionom Polaków. Cierpi też na tym sport, w tym oczywiście tenis. Z wielu stron styka się z Pan presją i jednym zasadniczym pytaniem: tenis to bezpieczna dyscyplina, w której nie dochodzi do bezpośredniej styczności graczy, co więc robi PZT, co robi prezes, by można wrócić na korty?

– To pytanie szczególnie mocno wybrzmiewa w ustach osób amatorsko grających w tenisa. Jako Związek już włożyliśmy mnóstwo wysiłku, by tenisowy lockdawn jak najszybciej się skończył. W konsultacjach z dyrektorami departamentów Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Sportu Dariuszem Buzą, Angeliką Głowienką, minister Anną Krupką i przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia wypracowaliśmy zasady, w jakich mógłby funkcjonować tenis w obecnej sytuacji epidemiologicznej. Dodam tylko, że te rozmowy nie były łatwe, bo dotyczyły bardzo szczegółowych punktów. Ale daliśmy radę. Dokument trafił do akceptacji rządu. Czekamy na decyzję. W tym momencie PZT nic więcej nie jest już w stanie zrobić.

Chcę też mocno zaakcentować jeden ważny fakt. To nie jest tak, że kluby czy ośrodki są zamknięte na kłódkę, bo w treningach wciąż mogą brać tenisiści posiadający licencją zawodniczą PZT oraz dzieci uczestniczące w programie Tenis 10, a to też wymagało wiele zachodu i negocjacji.

A co Pan odpowie na stwierdzenie, że 4 maja ubiegłego roku tenis wraz z golfem zostały odblokowane jako pierwsze dyscypliny…

– Nie można porównywać tych dwóch momentów w czasie epidemii. Abstrahując od wiosennej liczby zakażeń i obecnej fali pandemii, to jest jedna zasadnicza różnica: wtedy tenis i golf zostały uwolnione nie tylko z faktu, że to dyscypliny indywidulane, ale przede wszystkim zaczął się okres gry na powietrzu, na otwartych obiektach i kraj nie przygotowywał się do masowych szczepień jak to ma miejsce obecnie. Co nie oznacza iż wtedy, w maju wszystko poszło gładko , wtedy również wymagało to wielu zabiegów.

W połowie lutego w Zielonej Górze rozegrane zostaną Halowe Mistrzostwa Polski Juniorów. Wydarzenie niezwykłe z dwóch powodów – wyjątkowe nagrody i wystawa, która zainauguruje obchody 100-lecia Polskiego Związku Tenisowego.

– Po pierwsze bardzo się cieszę, że ta impreza odbędzie się w moim rodzinnym mieście, a patronat nad nią objęła Elżbieta Anna Polak, marszałek województwa lubuskiego. Druga kwestia dotyczy stypendiów, które otrzymają złoci medaliści. A jest to kwota niebagatelna, która robi wrażenie – 24 tysiące złotych. Wicemistrzowie otrzymają cenne zegarki od jednego z partnerów turnieju Polskiej marki Polpora z Zielonej Góry. Głównym sponsorem jest natomiast Pracownia Autorska Roman Szumny , której właściciel to mój serdeczny przyjaciel i kolega z ławy szkolnej.

Oczywiście tradycyjnie wspiera imprezy tenisowe w naszym mieście i w tym wypadku również MOSIR z Zielonej Góry z dyrektorem Robertem Jagiełowiczem na czele oraz grający w tenisa prezydent miasta Janusz Kubicki.

I po trzecie wreszcie, mistrzostwa będą momentem, kiedy zainaugurowana zostanie wystawa z okazji 100-lecia PZT. Na specjalnych sztalugach prezentowane będą najważniejsze wydarzenia dotyczące historycznych dat związanych z dyscypliną. Drugi dział poświęcony zostanie setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Wystawę tę poszerzymy o historię tenisa w Lubuskim. Wystawa będzie prezentowana w całym kraju tam, gdzie odbywać się będą najważniejsze wydarzenia tenisowe 2021 roku. Tak jak w przypadku Zielonej Góry, będzie poszerzona o kontekst regionalny. I tak dla przykładu: w Bytomiu znajdzie się wystawa dotycząca tego, co na przestrzeni ostatnich dziesięciu dekad działo się w tenisie na Śląsku, itd.

Cały projekt został przygotowany wspólnie z Biurem Niepodległa, z którym działamy od kilku lat, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Sportu oraz PGNIG.

Najważniejsze – Pana zdaniem – wydarzenia związane z jubileuszem?

– Powiem w skrócie, bo bardziej szczegółowy plan można znaleźć na naszej stronie www.pzt.pl. Będziemy też systematycznie informować o programie obchodów inne media. Ogromnie się cieszę, że patronat nad 100-leciem objął Andrzej Duda, prezydent RP, premier profesor Piotr Gliński, minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Sportu oraz w roku igrzysk Andrzej Kraśnicki, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Wspomniana już wcześniej wystawa będzie prezentowana w pierwszej połowie roku w Kaliszu, gdzie w marcu odbędzie się mecz Pucharu Davisa Polska – Salwador, a miesiąc później w Bytomiu podczas spotkania Polek z Brazylijkami w ramach Billie Jean King Cup. Zresztą istotnym akcentem każdej ważnej imprezy, turnieju będzie ten związany ze 100-leciem PZT. Kulminacyjnym punktem obchodów ma być gala, którą zaplanowaliśmy 11 września w Hotelu Regent w Warszawie. Planujemy zaprosić wybitnych trenerów, zawodników, działaczy, by ich uhonorować. Na pewno jedną z najbardziej poszukiwanych pamiątek, które staną się „białym krukiem”, będzie pięknie wydana 700-stronnicowa monografia. Kilkunastu autorów tego wyjątkowego wydawnictwa w staranny, wymagający wiele uwagi i cierpliwości sposób zaprezentowało wiek funkcjonowania tenisa na ziemiach polskich. Tutaj należą się wyjątkowe brawa całemu zespołowi redakcyjnemu, bo to była naprawdę ciężka i trudna praca. Uroczystość ma poprowadzić Tomasz Gęsikowski, wiceprezes Aktorskiego Klubu Tenisowego z Barbarą Kurdej-Szatan. W planach jest też pokaz specjalnego teledysku oraz liczne występy grających w tenisa artystów. Powinno być naprawdę uroczyście, a przede wszystkim ciekawie.

Marzenie prezesa Skrzypczyńskiego w roku 2021 związane ze 100-leciem powstania PZT?

– Nie ukrywam, że dla mnie ukoronowaniem tego wyjątkowego jubileuszu byłoby zdobycie medalu olimpijskiego w tenisie przez naszych reprezentantów. Fortuna sprzyja ostatnio biało-czerwonym. Wierzę, że w Tokio będzie podobnie i osiągniemy kolejny historyczny sukces. Jednak to co najważniejsze w roku obchodów 100-lecia PZT to zdrowie, którego życzę wszystkim ludziom związanym z tenisem oraz sportem na całym świecie, abyśmy mogli bawić się swoją ukochaną dyscypliną i kibicować zawodnikom siedząc jak dawniej na wypełnionych po brzegi trybunach.

Sugerowane artykuły

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *