Turnieje ITF. Martyna Kubka z trzecim singlowym tytułem, deblowy triumf Anny Hertel

Martyna Kubka (LOTTO PZT Team) powięksyzła swój singlowy dorobek tytułów w cyklu ITF. Fot. archiwum prywatne Martyny Kubki/@Instagram

Mija bardzo udany tydzień dla polskich tenisistek startujących w cyklu ITF World Tennis Tour. W Turcji Martyna Kubka (LOTTO PZT Team/Mera Warszawa) zdobyła w singlu trzeci tytuł w karierze. We Włoszech w grze podwójnej triumfowała Maja Chwalińska (LOTTO PZT Team/BKT Advantage Bielsko-Biała), a Anna Hertel (AZS Poznań) w Hiszpanii, gdzie do finału w grze pojedynczej dotarła Marcelina Podlińska (KS Górnik Bytom), podobnie jak na Dominikanie Zuzanna Pawlikowska (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom), ale w deblu.

ITF W15 w Kayseri – trzeci tytuł Kubki w singlu

Martyna Kubka (LOTTO PZT Team/WKT Mera Warszawa) odniosła trzecie singlowe zwycięstwo w zawodowym Tourze, wygrywając w niedzielę turniej rangi ITF W15 w tureckiej Kayseri.

Swój pierwszy zawodowy tytuł w grze pojedynczej Martyna zdobyła w 2023 roku w Sharm el-Szejk (ITF W15), a kolejny na początku tego sezonu w Lehmen (ITF W15). Wszystkie na twardych kortach, na których rywalizowała również w tym tygodniu.

Natomiast w grze podwójnej odniosła już 25 turniejowych zwycięstw, w tym 24 w cyklu ITF. W ubiegłym sezonie triumfowała aż dziesięciokrotnie, a największym jej osiągnięciem jest wygrana w parze z Weroniką Falkowską (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom) w imprezie rangi WTA 125 Polish Open organizowanym przez Polski Związek Tenisowy na twardych kortach Legii Warszawa.

Ale wracając do Kayseri, miasta położonego wysoko nad poziomem morza u podnóża wulkanu Erciyes. Polka była najwyżej rozstawiona w drabince, a w drodze do finału straciła tylko seta, a w jednym meczu rozegrała tylko jedną partię ze względu na krecz rywalki.

W niedzielnym meczu o tytuł zawodniczka LOTTO PZT Team pokonała w ciągu godziny i 37 minut turniejową „siódemkę” Kolumbijkę Valentinę Mediorreal-Arias 7:5, 6:2.

Wcześniej, w drodze do finału, Kubka wygrała kolejno z: Walerią Monko 6:2, 6:1; Meshkatolzahrą Safi z Iranu 6:2, 6:3; Łotyszką Adeliną Lachinovą 6:0, 2:6, 6:3 oraz Turczynką Duru Soke 6:4 (krecz rywalki).

Martyna Kubka (LOTTO PZT Team) i Pioyt Pawlak (obydwoje Mera Warszawie) rywalizowali w Turcji. Fot. prywatne archiwum Martyny Kubki/@Instagram

W tej samej miejscowości równolegle rozgrywany był turniej panów rangi ITF M15, a w nim wystąpił Piotr Pawlak (WKT Mera Warszawa), który wrócił do zawodowego tenisa po zakończeniu studiów w Texas Tech University w Lubbock. Niski ranking pozwolił mu na start w eliminacjach, a w nich pokonał Ukraińca Denisa Dawidowa 6:1, 6:0 i Słowaka Samuela Stolarika 4:6, 6:0, 10-7.

W ten sposób zapewnił sobie miejsce w głównej drabince, ale w niej przegrał pierwszy mecz z Brytyjczykiem Williamem Jansenem 6:2, 6:7 (1-7), 2:6. W grze podwójnej stworzył parę z Włochem Filippo Moronim. Na otwarcie wygrali z Turkami Gokberkiem Saritasem i Borą Sengulem 6:3, 7:5, ale w ćwierćfinale skreczowali po zdobyciu pierwszego seta 7:5 z Amerykaninem Maxwellem McKennonem i Brytyjczykiem Finnem Murgettem (nr 2. w drabince).

Maja Chwalińska (LOTTO PZT Team/BKT Advantage Bielsko-Biała) zwyciężyła w debli w Brescii. Fot. archiwum prywatne @Piotr Szczypka/@Facebook

ITF W75 w Brescii

Maja Chwalińska (LOTTO PZT Team/BKT Advantage Bielsko-Biała) wygrała turniej ITF Tennis W75 w Brescii razem z Austriaczką Sinją Kraus. W grze pojedynczej Maja dotarła tam do ćwierćfinału.

W sobotnim meczu o tytuł polsko-austriacki debel pokonał Czeszkę Gabrielę Knutson i Łotyszkę Darję Semenistaję 6:0, 6:3.

Ale droga Chwalińskiej i Kraus do finału nie była łatwa. W pierwszej rundzie wyeliminowały rozstawione z numerem czwartym Australijkę Alexandrę Osborne i Jekaterinę Jaszinę 7:5, 6:7 (7-9), 10-7. W ćwierćfinale ograły Włoszki Angelicę Raggi i Violę Turini 6:3, 6:4, a w kolejnym meczu Hiszpankę Angelę Fitę Boludę i Szwajcarkę Ylenę In-Albon 2:6, 6:1, 10-7.

Występ w grze pojedynczej zawodniczka LOTTO PZT Team zakończyła w ćwierćfinale, przegrywając 4:6, 3:6 z Amerykanką Caty McNally, jedną ze zwyciężczyń eliminacji.

Wcześniej rozstawiona z numerem drugim w drabince Polka wygrała 6:3, 6:2 z Włoszką Samirą de Stefano, posiadaczką dzikiej karty, a w 1/8 finału pokonała 4:6, 6:1, 6:0 Ukrainkę Katarinę Zavatską, triumfatorkę dwóch poprzednich edycji tej imprezy.

Do Brescii Chwalińska udała się prosto z Paryża po odpadnięciu w drugiej rundzie eliminacji do wielkoszlemowego Roland Garros. I pozostanie we Włoszech, gdzie planuje wystąpić w dwóch turniejach rangi WTA 125 w Bari oraz w Grado.

Anna Hertel (AZS Poznań) z deblowym tytułem w Hiszpanii. Fot. prywatne archiwum Anny Hertel/@Instagram

ITF W15 w Castellon – Vall d’Uxo

Anna Hertel (AZS Poznań) triumfowała w grze podwójnej, a Marcelina Podlińska (KS Górnik Bytom) była w finale gry pojedynczej w turnieju ITF W15 w hiszpańskiej miejscowości Castellon – Vall d’Uxo.

Hertel stworzyła najlepszy turniej w turnieju z Węgierką Adrienn Nagy, a obie świetnie się wywiązały z roli faworytek, bowiem były najwyżej rozstawione w drabince. Na początek miały wolny los, zanim w ćwierćfinale pokonały Marię Andrienko i Serbkę Milę Masić 6:4, 6:4.

W półfinale doszło do polskiego pojedynku, a w nim Hertel i Nagy okazały się lepsze od Podlińskiej i Hiszpanki Claudii Ferrer-Perez 6:3, 6:3. Natomiast w walce o tytuł zwyciężyły parę numer dwa w drabince Włoszką Enolę Chiesę i Francuzkę Marine Szostak 6:4, 6:1.

Natomiast Podlińska i Ferrer-Perez (nr 3. w drabince) również rozpoczęły występ od 1/4 finału, w której pokonały Hiszpanki Soledad Fayos-Capillę i Nurię Serganellę-Verdu 6:1, 6:2.

Marcelina Podlińska (KS Górnik Bytom) to mistrzynie trzygodzinnych maratonów. Fot. atchiwum prywatne Marceliny Podlińskiej/@Instagram

W singlu Marcelina, rozstawiona z numerem siódmym, pokazała w Hiszpanii niesamowity charakter, upór, waleczność i zaimponowała fantastyczną kondycją. W drodze do finału rozegrała cztery ponad trzygodzinne mecze, z których najkrótszy trwał równe trzy, a najdłuższy trzy godziny i 39 minut.

W pierwszej rundzie, w ciągu trzech godzin i 27 minut, uporała się z Holenderką Madelief Hageman 6:4, 2:6, 6:3, a w drugiej w trzy godziny i trzy minuty z Włoszką Enolą Chiesą 3:6, 7:5, 6:3.

W ćwierćfinale, zaledwie w trzy godziny, wygrała z Hiszpanką Raquel Gonzalez-Vilar 1:6, 6:4, 6:3, a rekordowo długi – 219 minut – pojedynek stoczyła w półfinale pokonując inną zawodniczkę gospodarzy Julianę Giaccio 5:7, 7:6 (7-5), 7:6 (7-5).

Ten zwycięski maraton zakończył się w niedziele, ale w finale Podlińska uległa 2:6, 3:6 Hiszpance Ruth Rourze-Llaverias, a mecz trwał tylko godzinę i 45 minut.

Hertel w singlu dotarła do ćwierćfinału, w którym uległa rozstawionej z numerem trzecim Hiszpance Ruth Rourze-Llaverias 0:6, 3:6. Wcześniej ograła inną Hiszpankę Martę Soriano-Santiago 2:6, 6:3, 7:6 (7-1), broniąc trzy meczbole, a także Argentynkę Bertę Bonardi (nr 8.) 4:6, 6:1, 6:1.

Zuzanna Pawlikowska (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom) wygrała w debli w Santo domingo. Fot. archiwum prywatne Zuzanny Pawlikowskiej/@Facebook

ITF W35 w Santo Domingo

Zuzanna Pawlikowska (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom) i Włoszka Francesca Pace przegrały z włosko-boliwijską parą Miriana Tona i Noelia Zeballos-Melgar 4:6, 3:6 w finale turnieju ITF W35 w Santo Domigo.

Debel Pawlikowska-Pace rozpoczął występ od łatwej wygranej z japońsko-brazylijskim duetem Natsuho Arakawa i Julia Konishi Camargo-Silva 6:1, 6:1.  Zwyciężając Amerykankę Mary Lewisi Japonkę Harunę Arakawę 7:6 (7-1), 3:6, 10-8 awansowały do półfinału, a w nim okazały się lepsze od Brazylijki Rebecy Pereiry i Serbki Katariny Jokic 3:6, 7:5, 10-6.

W grze pojedynczej zawoniczka LOTTO PZT Team była rozstawiona z numerem 10. I na otwarcie miała wolny los. W drugiej rundzie pokonała Brazylijkę Carolina Bohrer-Martins 6:3, 6:4.

Matomiast w 1/8 finału Zuzanna przegrała z Australijką Melisa Ercan 6:7 (2-7), 6:7 (5-7). W pierwszej partii Polka wyszła z 3:5 na 6:5, ale potem zmarnowała jednego setbola. Jeszcze bardziej dramatyczny przebieg miała końcówka drugiej części gry. W niej wyszła obronną ręką ze stanu 3:5 0-40  broniąc cztery meczbole, po czym ponownie objęła prowadzenie 6:5 i nie wykorzystała dwóch piłek setowych.

Przed tygodniem na tych samych kortach Pawlikowska również wystąpiła w finale debla razem z Pace, a w singlu była w 1/8 finału.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

14 kwietnia 1912 roku zatonął Titanic. Fot. www.depositphotos.com

Była zimna, spokojna, bezksiężycowa noc 14 kwietnia 1912 roku. Bezkresne wody Atlantyku delikatnie opływały olbrzymi kadłub Titanica. Nagle pasażerów obudził potężny wstrząs …

Rafał Maserak znakomicie czuje się nie tylko na tenecznym parkiecie, aleteż na korcie do padla. Fot. CUPRA PADLOWE 2025/Agencja Sportfolio/Marcin Soto

Tajlandia, jedna z rajskich wysepek. Piękne okoliczności przyrody, a co robi, przebywający na wakacjach Rafał Maserak? Szuka kortu do padla. Popularny tancerz odnalazł nową pasję i równo w rok …

Znany już nazwiska wszystkich wyróżnionych przez ATP za osiągnięcia w kończącym się sezonie i roku kalendarzowym 2025.. W czwartek 11 grudnia  dowiedzieliśmy się, kto został wyróżniony w kategorii  …

Pewnych udziału w Australian Open 2026 jest pięcioro przedstawicieli polskiego tenisa, w tym trzy panie: Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch. Grafika Tenis Magazyn/Fot. PZT

Pierwszy w nowym sezonie 2026 wielkoszlemowy turniej tenisowy US Open 2026 rozegrany zostanie na twardych kortach w Melbourne w dniach 19-stycznia-1 litego 2026. Organizatorzy podali już …