Podczas gdy czołowe polskie tenisistki, poza Igą Świątek, trzecią dekadę lipca rozpoczynają turniejem WTA 500 Mubadala City DC Open na twardych kortach w Waszyngtonie, tenisiści czynią to w turnieju ATP 250 Plava Laguna Croatia Open na ziemnych kortach w chorwackiej miejscowości Umag. Już w poniedziałek swój mecz pierwszej rundy gry pojedynczej rozegrał rozstawiony z numerem siódmym drugi polski tenisista w światowym rankingu, Kamil Majchrzak (78. ATP), którego przeciwnikiem był mało znany Hiszpan Pablo Llamas Ruiz (537. WTA). Szumi był zdecydowanym faworytem meczu, a tymczasem sensacyjnie przegrał w dwóch setach 2:6, 4:6.
Poniedziałkowy pojedynek od początku zupełnie nie układał się po myśli Kamila Majchrzaka, który już w pierwszym gemie nie utrzymał serwisu, a po czterech rozegranych gemach przegrywał już 0:4 z podwójną stratą serwisu na koncie. Przez kilkanaście następnych minut wydawało się, że nie wszystko jeszcze dla Polaka w secie otwarcia stracone, gdyż Kamil Majchrzak wygrał dwa gemy z rzędu, po breaku w gemie szóstym, odrobił połowę strat, lecz zryw polskiego tenisisty okazał się krótki. W gemie siódmym Pablo Llamas Ruiz po raz trzeci w secie przełamał serwis tenisisty urodzonego w Piotrkowie Trybunalskim, podwyższając prowadzenie na 5:2, po czym wygranym do 15 własnym gemem serwisowym zamknął, trwający 34 minuty, set otwarcia zwycięstwem 6:2. Serwując po wygraną w secie 22-letni Hiszpan szybko wypracował trzy piłki setowe z rzędu i drugą z nich wykorzystał.
W drugiej odsłonie pojedynku Kamil Majchrzak radził już sobie lepiej, jednak nie na tyle, by uniknąć sensacyjnej porażki.
Być może mecz potoczyłby się inaczej, gdyby w gemie drugim drugiego seta Kamil Majchrzak wykorzystał któryś z trzech break-pointów, w tym dwóch pierwszych następujących bezpośrednio po sobie, i objął w drugiej partii spotkania prowadzenie 2:0. Tak się jednak nie stało i chociaż po breaku dla Hiszpana w gemie piątym Polak natychmiast odpowiedział re-breakiem, po wygraniu własnego gema serwisowego obejmując następnie prowadzenie w drugiej odsłonie pojedynku, jak się jednak miało okazać – był to już ostatni gem wygrany przez Szumiego w poniedziałkowym pojedynku.
Kluczowy dla wyniku seta drugiego i zarazem całego meczu, był break, po którym Pablo Llamas Ruiz objął w drugiej partii meczu prowadzenie 5:4, na sucho przełamując podanie Polaka. Kamil Majchrzak już się po tej stracie serwisu nie „podniósł”, kolejny gem przegrywając również na sucho i po sensacyjnej porażce 2:6, 4:6 odpadł z turnieju już w pierwszej rundzie.
Główną przyczyną przegranej Kamila Majchrzaka był bardzo słabo funkcjonujący serwis. Mecz trwał godzinę i 24 minuty – set pierwszy 34 minuty, a druga partia 50 minut.
Deblowe zwycięstwo Karola Drzewieckiego
Znacznie lepiej spisał się w poniedziałek w Umagu deblista Karol Drzewiecki. W pierwszej rundzie – 1/8 finału – gry podwójnej para deblowa Karol Drzewiecki/Ray Ho (Polska/Chińskie Tajpej), w 63 minuty bardzo pewnie pokonała w dwóch setach 6:2, 6:3 duet Vasil Kirkov/Bart Stevens (USA/Holandia). Poszczególne sety trwały 26 minut (pierwszy) oraz 37minut (drugi).
W secie otwarcia para Drzewiecki/Ho jako pierwsza broniła wprawdzie w gemie trzecim break-pointa, ale utrzymała podanie, zaś w dalszej fazie zmagań nie była już zagrożona, sama dwukrotnie przełamując serwis rywali.
W drugiej partii pojedynku Karol Drzewiecki i Ray Ho w pierwszym gemie obronili break-point, wygrywając również akcję decydującą o wyniku gema, i później do końca pojedynku nie byli już zagrożeni przez przeciwników. W końcówce seta Polak i tenisista chińskiego Tajpej zdobyli kluczowy break, podwyższając prowadzenie w secie drugim na 5:3, po czym wygrali na sucho własny gem serwisowy, po zwycięstwie w poniedziałkowym meczu 6:2, 6:3 meldując się w ćwierćfinale gry podwójnej turnieju Plava Laguna Croatia Open 2025.
Dodać wypada, że to wcale nie Karol Drzewiecki i Ray Ho byli faworytami tego meczu.
W turnieju gry podwójnej z numerem drugim rozstawiona została czesko-polska para deblowa Adam Pavlasek/Jan Zieliński. Na początek finaliści ostatniego turnieju Nordea Open 2025 w szwedzkim Bastad, zmierzą się z duetem Inigo Cervantes/Matwe Middlekoop (Hiszpania/Holandia).
Krzysztof Maciejewski


