Tenis w lubuskim ma różne oblicza

Województwo lubuskie jest jednym z mniejszych ośrodków tenisowych w naszym kraju. – Związek Tenisa Województwa Lubuskiego, który powstał w 2014 roku, aktualnie zrzesza siedemnaście klubów – mówi jego prezes Piotr Fabich.

W tym gronie są kluby z Zielonej Góry, Żar, Gorzowa Wlkp., Międzyrzecza, Przytoku, Gubina, Słubic, Górzycy czy też Lubska. – Część z nich zrzesza w swoich szeregach przede wszystkim amatorów i sympatyków tenisa. Ale są również i takie kluby, które mają spore ambicje szkoleniowe, a ich wychowankowie biorą udział w turniejach Polskiego Związku Tenisowego rangi wojewódzkiej, ogólnopolskiej, a nawet międzynarodowej – dodaje prezes.

W regionie jest też duża grupa amatorów, którzy nie są formalnie związani z żadnym klubem, dla których tenis to hobby i sposób na odreagowanie codziennych stresów. A przy okazji recepta na utrzymanie dobrej kondycji fizycznej. Często ich widać na obiektach miejskich, jak i na prywatnych kortach, których w województwie lubuskim jest kilkadziesiąt. – W moim rozumieniu każda forma zaangażowania fizycznego zasługuje na wielkie uznanie i jest godna popularyzacji. Jako związek staramy się wszystkich miłośników białego sportu wspierać – zapewnia Piotr Fabich.

Dla amatorów, także tych w Niemiec

Ważnym elementem działania związku jest również aktywna promocja tenisa w szkołach wśród dzieci i młodzieży. – Staramy się to robić organizując liczne imprezy o charakterze miejskim i regionalnym. Dbamy też o amatorów. Przy współudziale regionalnych klubów tenisowych organizujemy m.in. Amatorskie Młodzieżowe  Mistrzostwa Województwa Lubuskiego, Amatorskie Mistrzostwa Województwa Lubuskiego Seniorów 50+ i 60+, Amatorskie Mistrzostwa Miasta Zielona Góra, a także Gorzowa czy też Młodzieżowe Mistrzostwa Województwa Lubuskiego. Ta ostatnia impreza ma charakter piknikowy i jest powiązana z problematyką ekologiczną – wylicza prezes.

Związek prowadzi również ścisłą współpracę z klubami z pobliskiego Frankfurtu. – W tym roku, w ramach zgłoszonych projektów, otrzymaliśmy wsparcie finansowe ze Stowarzyszenia Gmin RP Euroregion Sprewa – Nysa – Bóbr, na organizację dwóch dużych amatorskich turniejów z udziałem lubuskich klubów tenisowych z klubami niemieckimi, z Cottbus i Frankfurtu. W każdym turnieju dla seniorów 50+ oraz dla młodzieży udział wzięło ponad stu zawodników – mówi Piotr Fabich. Podobną amatorską aktywność, w szerokim tego słowa znaczeniu, realizują także niektóre kluby. To MUKS Gorzowskie Centrum Tenisa, Lubuski Klub Tenisowy Grand Slam z Gubina, sekcja tenisowa KS Orzeł z Międzyrzecza czy też Stowarzyszenie Akademia Tenisa PRO ATP.

Panie i starsi panowie grają w tenisa

Na szczególną uwagę zasługuje Tenisowe Stowarzyszenie Kobiet Aktywnych. – Tak jak sama nazwa wskazuje, klub ten w swoich szeregach zrzesza kilkadziesiąt pań w różnym wieku, uprawiających amatorsko tenis. Praktycznie w każdą sobotę i niedzielę prowadzone są tam rozgrywki klubowe o różne trofea. Wspaniale działa tam również liga kobieca. I co najważniejsze, z każdym kolejnym rokiem grono pań – tenisistek się powiększa – mówi z podziwem prezes.

Prezes Piotr Fabich (z lewej) uważa, że lubuski tenis ma różne oblicza. Obok Emanuel Kędzierski.

Nieco podobny charakter ma Stowarzyszenie Tenisa Ziemnego Net w Lubsku. – Tam również gra się amatorsko i dotyczy to sporej grupy osób. W tym przypadku są to jednak głównie starsi panowie. Po pracy zawodowej spotykają się na kortach, organizują własną ligę tenisową, prowadzą rozgrywki klubowe i są częstymi uczestnikami amatorskich zawodów organizowanych przez nasz związek. To samo można powiedzieć o Stowarzyszeniu Na Rzecz Rozwoju Tenisa Ziemnego z Zielonej Góry. To klub z 30-letnią tradycją, skupiający grupę kilkudziesięciu amatorów, głównie seniorów 60+, dla których tenis to zdrowa forma aktywności fizycznej. W klubie tym regularnie organizowane jest też amatorskie współzawodnictwo – zapewnia Piotr Fabich.

Sportowe ambicje i liczne imprezy

W województwie nie brakuje też klubów, które mają sportowe ambicje i skupiają się na szkoleniu dzieci i młodzieży. – W większości przypadków sprowadza się to jednak do grupy najmłodszej i średniej. Wynika to z tego, że najbardziej uzdolniona młodzież tenisowa często migruje za szkołą lub też mocniejszym klubem, do większych ośrodków, takich jak Poznań czy Warszawa. Doskonałym przykładem na to może być Martyna Kubka, która na pewnym etapie kariery postanowiła iść tą drogą – mówi szef lubuskiego związku.

Tenis to także baza i związana z nią organizacja różnego rodzaju imprez. – Często okazuje się, że klub który działa w oparciu o prywatną działalność gospodarczą przy współpracy ze stowarzyszeniem mającym ambicje zawodnicze  jest doskonałym organizatorem licznych zawodów w ramach kalendarza PZT, typu WTK, OTK , Tenis10 i to często o charakterze ogólnopolskim. W naszym  związku do tego typu klubów należy zaliczyć m.in. Klub Tenisowy Żary, Przytok Tennis Club, Stowarzyszenie Top Tennis Player z Gorzowa lub też Klub Tenisowy Royal Radosława Czestkowskiego z Zielonej Góry.

W ostatnim czasie, dzięki tym ośrodkom, na terenie naszego województwa są rozgrywane liczne zawody zarówno towarzyskie, jak i w ramach PZT w różnych kategoriach wiekowych, często z sukcesami własnych zawodników. Doskonałym przykładem może tu być Klub Stowarzyszenie Top Tennis Player z Gorzowa, którego zawodnicy zajmują czołowe miejsca w organizowanych zawodach na szczeblu krajowym – mówi Piotr Fabich.

– Kolejna grupa, to małe i większe kluby tenisowe, zbudowane głównie na doświadczeniu trenerskim i zawodniczym prezesa lub też jego członków . W tym wypadku często podstawowa działalność takiego ośrodka opiera się na szkoleniu dzieci i młodzieży, współzawodnictwie sportowym w ramach Tenis10  i organizacji turniejów głównie w niższej kategorii wiekowej. Do tej grupy należą takie kluby jak: UKS II, Stowarzyszenie Klub Sportowy Top Tennis Team czy Górniczy Klub Tenisowy Nafta – dodaje.

 Pomagają miejskie wsparcie i… sukcesy

– Dużym wsparciem dla działalności klubowej, szczególnie w większych miastach są lokalne Ośrodki Sportu i Rekreacji. Takie jest choćby w Zielonej Górze, gdzie MOSiR miejscowym klubów nieodpłatnie udostępnia swoją bazę. I to nie tylko korty ziemne, ale także składającą się z trzech kortów halę tenisową, zbudowaną przy współpracy miasta oraz Polskiego Związku Tenisowego – mówi prezes.

– Te wszystkie przykłady pokazują, że lubuski tenis ma różne oblicza. Wszystkich nas łączy za to miłość do tego sportu i chęć jego popularyzowania. I to zarówno wśród dzieci i młodzieży, jak i wśród osób w średnim oraz tym nieco bardziej zaawansowanym wieku. Bo też tenis jest dla każdego. Pomocne w tej popularyzacji są ostatnie, międzynarodowe sukcesy polskich tenisistek i tenisistów. Dzięki nim znacznie łatwiej jest zachęcić do uprawiania tej dyscypliny sportu kolejne osoby – dodaje.

Innym elementem, który pomaga w popularyzacji tenisa, zwłaszcza wśród dzieci, jest corocznie organizowana przez lubuskie kluby Talentiada i lokalny Narodowy Dzień Tenisa, wspierany przez Polski Związek Tenisowy. Dla naszego związku bardzo ważna jest również pomoc finansowa PZT w opłatach za bieżące wydatki związane z kosztami administracyjno-księgowymi. W minionych latach bywało bowiem i tak, że związek regionalny całą otrzymywaną dotację, a była ona symboliczna, musiał przeznaczać właśnie na ten cel – przypomina prezes.

– Mówiąc o finansach należy też zaznaczyć, że Związek Tenisa Województwa Lubuskiego utrzymuje dobrą i stałą współprace z władzami Miasta Zielona Góra oraz Województwa Lubuskiego. Dzięki wsparciu finansowym z ich strony, w ramach konkursów ofert, możemy wspierać liczne, organizowane przez siebie i kluby turnieje tenisowe. A te turnieje cieszą się sporym zainteresowaniem ze strony fanów białego sportu. Zwłaszcza teraz po pandemii. Przykładem mogą być czerwcowe Amatorskie Drużynowe Mistrzostwa Województwa Lubuskiego, w którym uczestniczyło ok. 60 kobiet i mężczyzn. A już wkrótce czekają nas kolejne imprezy i tam też frekwencja powinna być imponująca… – kończy Piotr Fabich.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat