Skręcenie stawu skokowego – dlaczego nie należy bagatelizować

Skręcenie stawu skokowego jest jednym z częściej występujących wśród osób uprawiających sport. Rodzaj kontuzji w dużej mierze zależy od uprawianej dyscypliny. W przypadkach dyscyplin dynamicznych, a do takich należy tenis, nawet najmniejszy problem w funkcjonowaniu stawu skokowego może rozwinąć się w poważną kontuzję.

Tenis jest dyscypliną wymagającą dużej sprawności fizycznej. Im wyższy poziom gry, tym obciążenia naszego organizmu są większe. Stopa jest częścią naszego ciała, na której opieramy cały swój ciężar. To dzięki jej pracy jesteśmy w stanie w odpowiedni sposób biegać, skakać, wykonywać nagłe i szybkie zmiany kierunku ruchu. Kiedy stoimy na dwóch nogach ciężar rozkłada się równomiernie na obie stopy. Ale już w czasie skoku obciążenia jednej stopy mogą dochodzić do 500 kilogramów. Daje to wyobrażenie o obciążeniach, na jakie „skazujemy” swoje ciało, a jednocześnie o niesamowitej i unikalnej strukturze naszego organizmu.

Najczęściej występującą sportową kontuzją jest skręcenie stawu skokowego. Do skręcenia dochodzi w mechanizmie nadmiernej supinacji stopy, czyli wykręcenie jej do wewnątrz, i w tych przypadkach uszkodzeniu ulegają struktury po stronie bocznej. Objawami skręcenia stawu skokowego jest obrzęk, ograniczenie ruchomości oraz bolesność w okolicy kostki bocznej (tzn. po zewnętrznej stronie nogi). Po kilku godzinach może pojawić się zasinienie poniżej kostki bocznej, co zazwyczaj sugeruje uszkodzenie więzadłowe tej okolicy.

Co zrobić bezpośrednio po skręceniu stawu skokowego?

Najlepszym sposobem jest powiedzenie „pas” i zakończenie treningu lub meczu. Warto zastosować okład chłodzący, aby zmniejszyć pojawiający się obrzęk. Jeśli obciążanie, czyli próba normalnego chodzenia, jest bolesne należy zaplanować wizytę u ortopedy.

Skręcenie stawu skokowego
W większości przypadków skręcenia stawu skokowego leczeniem z wyboru jest leczenie zachowawcze.

Konsultacja z ortopedą ma na celu dokładną ocenę stopnia uszkodzenia okolicznych tkanek, a najważniejszym aspektem jest wykluczenie złamań. W praktyce klinicznej podział skręcenia na I, II i III stopień został wyparty przez anatomiczne stwierdzenie jakie struktury są uszkodzone. W diagnostyce stosowane jest badanie rtg oraz USG.

W większości przypadków leczeniem z wyboru jest leczenie zachowawcze. Pacjent zaopatrywany jest w ortezę łuskową typu AirCast, która zabezpiecza ruchy „boczne”, przy zachowaniu ruchu w płaszczyźnie strzałkowej (dzięki temu można sprawnie chodzić). Pacjent porusza się w asekuracji kul łokciowych do granicy bólu. Poprzez zastosowanie indywidualnej pracy z fizjoterapeutą, polegającej na zmniejszeniu obrzęku, przywróceniu zakresu ruchów i prawidłowego wzorca chodu, możliwe jest leczenie zachowawcze bez stosowanie ortezy i kul łokciowych. Leczenie trwa około 6 tygodni, a powrót do sportu możliwy jest po około 2 miesiącach.

W przypadkach uszkodzenia więzadeł staw skokowy staje się niestabilny i wówczas w procesie leczenia rozważyć należy leczenie operacyjne. Leczenie polega na odtworzeniu uszkodzonych struktur poprzez ich zszycie lub rekonstrukcję. Dodatkowo istnieje możliwość wzmocnienia więzadeł poprzez zastosowanie taśm (tzw. internal brace) oraz kotwic.

Przewlekłe, nieleczone uszkodzenie więzadeł powoduje przewlekłą niestabilność stawu skokowego. Szacuje się, że około 60% zawodników tenisa doznaje ponownego skręcenia stawu skokowego, co powoduje przewlekłą niestabilność. Objawy skręceń w niestabilności przewlekłej nie są już tak duże i ustępują w ciągu kilku dni. Warto jednak mieć na uwadze, że wielokrotne skręcenia stawu skokowego powodują szybsze starzenie się stawu i powstanie zmian zwyrodnieniowych. Po leczeniu operacyjnym, zarówno uszkodzeń ostrych, jak i przewlekłych, pacjent zaopatrywany jest w ortezę. Okres rehabilitacji i powrotu do sportu to około 4 miesiące.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Wszystkich swoich pacjentów zachęcam do uprawiania aktywności fizycznej, będąc przekonanym o dobroczynnym wpływie sportu na nasze organizmy. Aby sport kojarzył nam się tylko z miłymi chwilami, warto zadbać o jego bezpieczeństwo. Jednym z najprostszych sposobów na zmniejszenie ryzyka kontuzji jest ćwiczenie na piłce sensorycznej. Dzięki temu poprawia się nasza koordynacja i kontrola nerwowo-mięśniowa (czyli to w jaki sposób kontrolujemy ruchy swojego ciała). Poświęcając dziennie 5 minut możemy uchronić się przed kontuzją, bólem, leczeniem i co gorsza, przerwą od gry w tenisa.

Autor: dr n. med. Paweł Bąkowski

Ortopeda pracujący w poznańskiej klinice Rehasport od 2011 roku. Specjalizuje się w leczeniu chorób i uszkodzeń kończyny dolnej (stawu biodrowego, kolanowego i skokowego). Stosuje najnowsze techniki leczenia, zarówno operacyjnego, jak i zachowawczego. Paweł Bąkowski uczestniczy w wielu projektach naukowych, dotyczących np. leczenia patologii chrząstki stawowej, uszkodzeń łąkotki, bólu kolana oraz uszkodzeń ścięgna Achillesa. Jest międzynarodowym trenerem technik artroskopowych. Prywatnie zafascynowany sportem.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Podobne wiadomości