Serena Williams „poległa” po super tie-breaku

Serena Williams

Słynna amerykańska tenisistka Serena Williams niemal dokładnie po roku (poprzedni mecz rozegrała w Wimbledonie 29 czerwca 2021 roku) powróciła we wtorek wieczorem do rywalizacji na światowych kortach w grze pojedynczej. W I rundzie Wimbledonu 2022 Amerykanka przegrała po trwającej 3 godziny i 14 minut batalii z mało znaną, 16 lat młodszą Francuzką Harmony Tan (115. WTA) 5:7, 6:1, 6:7 (7-10) odpadając z turnieju. Rozstrzygnął tie-break decydującego III seta,  rozgrywany w formuje super tie-breaka.

Serana Williams, która we wrześniu skończy 41 lat, pozostaje czynną tenisistką i wciąż ma nadzieję na zdobycie 24. tytułu wielkoszlemowego w grze pojedynczej, czym wyrównałaby rekordowe osiągnięcie Australijki Margaret Smith-Court (czytaj też: https://tenismagazyn.pl/serena-williams-wciaz-na-tenisowej-scenie/). Williams zaczęła spotkanie źle, od straty podania, ale już w gemie czwartym, zdobywając break, straty odrobiła. Młodsza z sióstr Williams prowadziła nawet 4:2, lecz teraz re-breka zanotowała Francuzka i to ona ostatecznie wygrała partię otwarcia 7:5. Francuzka pochodzenia chińsko-kambodżańskiego jeszcze dwa razy zdobywała break, po 65 minutach rozstrzygając seta na swoją korzyść. Amerykanka, jeszcze przegrywając 5:6, miała szansę uratować seta, lecz nie wykorzystała break-pointa.

W drugiej odsłonie meczu szala zaczęła przechylać się na stronę legendy tenisa. Serena Williams wygrała drugiego seta 6:1, zdobywając kluczowe punkty, aczkolwiek wynik absolutnie nie odzwierciedla zaciętej rywalizacji na korcie. Wystarczy podać, że trzy pierwsze gemy trwały niemal pół godziny, a sam drugi został rozstrzygnięty po… 29 wymianach.

W rozstrzygającym secie III słynna Amerykanka pierwsza zdobyła break, prowadziła jeszcze z przewagą przełamania 3:1, lecz to nie był koniec emocji, gdyż Francuzka w gemie szóstym odpowiedziała przełamaniem powrotnym i po 2 godzinach i 25 minutach rywalizacja o awans wróciła do punktu wyjścia. W gemie dziewiątym Serena Williams zdobyła bardzo ważne przełamanie na 5:4 i serwowała po zwycięstwo, lecz w najważniejszym momencie straciła jednak podanie, rywalizacja trwała zatem dalej. W 12. gemie, przy własnym serwisie, Amerykanka obroniła piłkę meczową i ostatecznie o wyniku rozstrzygał tie-break III seta, w turnieju wielkoszlemowym w decydującym secie rozgrywany w formule super tie-breaka do 10 wygranych punktów, a od wyniku 9:9 do dwóch punktów przewagi którejś ze stron.

W decydującej rozgrywce Serena Williams prowadziła 4:0, ale następne cztery wymiany, w tym dwie przy własnym podaniu, przegrała. Zrobiło się więc 4:4. Od tego momentu jedyny minibreak zdobyła Harmony Tan i to ona, wygrywając 10-7 po wykorzystaniu piłki meczowej przy własnym serwisie, wygrała spotkanie 7:5, 1:6, 7:6 (10-7), meldując się w 1/32 finału Wimbledonu 2022.

Mecz był długi i wyrównany, ale to 16 lat młodsza Francuzka okazała się ostatecznie minimalnie lepsza. Serena Williams walczyła niesamowicie i choć tylko w niektórych akcjach przypominała samą siebie z najlepszych lat kariery, była bardzo blisko zwycięstwa. „Poległa” po trwającej 3 godziny i 14 minut batalii. Miała swoje szanse, lecz ich w końcówce III seta nie wykorzystała.

Zdobycie przez Serene Williams wymarzonego 24. tytułu wielkoszlemowego w grze pojedynczej wydaje się coraz mniej prawdopodobne.

W 1/32 finału Harmony Tan zmierzy się z Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy