Lider światowego rankingu, 36-letni Novak Djoković, pożegnał się właśnie ze swoim długoletnim trenerem przygotowania fizycznego Marco Panichim, wprowadzając kolejne zmiany w swoim zespole.
To kolejne tąpnięcie, tuż po tym jak Novak rozstał się po pięciu latach współpracy z chorwackim szkoleniowcem Goranem Ivaniseviciem w ubiegłym miesiącu, tuż po odpadnięciu z turnieju Indian Wells w Kalifornii.
Włoch Panichi dołączył do ekipy Djokovicia w 2017 roku, pomagając Serbowi w zdobyciu kolejnych tytułów wielkoszlemowych.
Przyczyny rozstania nie są jasne, ale treść wpisu Djoko wskazuje, że Panowie rozstali się bez konfliktu.
“Grande Marco, to były niesamowite lata współpracy za nami. Zdobyliśmy szczyt, zdobyliśmy tytuły, pobiliśmy rekordy. Ale przede wszystkim cieszą mnie najbardziej „zwykłe” dni treningów na siłowni i poza nią. Niekończące się godziny śmiechu, które sprawiły, że poczułem się niesamowicie zmotywowany. Grazie Romanista (jak Cię nazywał Goran) za całą energię, wysiłek i czas, które zainwestowałeś, aby uczynić mnie najlepszym możliwym graczem i osobą, jaką mogę być. Dużo miłości dla Ciebie i do zobaczenia wkrótce w Rzymie. Forzaaaa”
Sztab Novaka “szczupleje”. Serb wciąż nie zatrudnił nikogo na stanowisko głównego szkoleniowca i jak wspomniał “nie wie, czy w ogóle to zrobi”. Informując o rezygnacji ze współpracy ze swoim fitness coachem, także nie poinformował, kto dołączy do sztabu w zastępstwie, choć mówi się zakulisowo, że może to być jego dawny trener – Gebhard Phil-Gritsh.
Djoković opuścił trwający turniej w Madrycie, aby skupić się na wielkoszlemowych imprezach i zbliżających się igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Jak wiemy jednak planuje wziąć udział w turnieju w Rzymie.
Jaki jest powód tej rewolucji w sztabie? Podobnie tak jak przy okazji zwolnienia Gorana Ivanisevica, być może na tym etapie kariery, Nole potrzebuje innego spojrzenia na swoje możliwości. Choć jest nadal topowym zawodnikiem stawki, aktualnie przecież numerem jeden, to upływający czas z pewnością nie działa na jego korzyść i aby nawiązać walkę z czołówką, potrzebuje on innego typu bodźców ze strony sztabu niż dotychczas.
Newsroomer
Fot. Instagram Novak Djoković

