Qatar TotalEnergies Open 2024. Iga Świątek pokazała moc w drugim secie! Pliskova rywalką Polki w walce o finał!

Iga Świątek w półfinale tysięcznika w Doha. Fot. Qatar TotalEnergies Open 2024/WTA

Iga Świątek (1. WTA) pokonała w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 Qatar TotalEnergies Open 2024 Victorię Azarenkę (31. WTA) 6:4, 6:0, który rozgrywany był na twardym korcie Khalifa International Tennis and Squash Complex w stolicy Kataru Doha. W pierwszym secie obecna i była liderka rankingu WTA stworzyły ciekawe widowisko, mecz był wyrównany. W drugim dominacja Igi była niepodważalna. Tak jak w poprzednich spotkaniach Polka miała spore wsparcie kibiców z biało-czerwonymi flagami. Rywalką Świątek w walce o finał będzie w piątek Czeszka Karolina Pliskova (59. WTA).

Jazda Iga.

Wymiana ciosów na korcie

Początek seta pierwszego był nietypowy, bowiem obie zawodniczki wygrały gemy przy serwisach… rywalek. W tym fragmencie meczu 22-letnia triumfatorka czterech turniejów Wielkiego Szlema popełniała dużo błędów z forhendu. Z kolei urodzona w Mińsku tenisistka starała się maksymalnie wykorzystać brak stabilności w grze Świątek.

Wzajemna wymiana ciosów i wygrywanie gemów przy swoim podaniu trwało do stanu 4:4. W gemie numer „9” Iga Świątek wypracowała break-pointa. Pierwszego turniejowa „jedynka” nie wykorzystała, trafiając prosty return w siatkę i przy okazji – co można było wyczytać z ruchu warg Polki – przeklęła pod nosem. Przy drugim 34-latka, triumfatorka wielkoszlemowego Australian Open 2012 i 2013 pomogła, ponieważ popełniła pierwszy w meczu podwójny błąd serwisowy. Ostatecznie w kolejnym gemie, po 43 minutach Iga Świątek świetnym serwisem na zewnątrz wygrała inauguracyjną partię.

Totalna dominacja Igi Świątek

Drugi set rozpoczął się idealnie dla Polki, która objęła prowadzenie 1:0 po wykorzystaniu break-pointa. U Azarenki można było zauważyć fizyczne zmęczenie, które nasilało się każdą następną wymianą i minutą. Kolejne fragmenty meczu to już dominacja Igi. Dwa wygrane gemy serwisowe, dwa przełamania i na tablicy wyników pojawił się rezultat 4:0 dla Świątek.

Reprezentantka Polski całkowicie dominowała na korcie i ostatecznie po 76 minutach wygrała 6:4, 6:0.

Iga Świątek i Victoria Azarenka, obecna i była liderka rankingu WTA. Fot. Qatar TotalEnergies Open 2024/WTA
Iga Świątek i Victoria Azarenka, obecna i była liderka rankingu WTA. Fot. Qatar TotalEnergies Open 2024/WTA

Czwarty mecz i trzecie zwycięstwo

Był to czwarty pojedynek Świątek i Azarenki. Do czwartkowego spotkania bilans wynosił 2:1 dla Polki. Podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego wcześniej wygrywała z tenisistką białoruską: w styczniu 2022 w Adelajdzie na korcie twardym 6:3, 2:6, 6:1 oraz w maju, także dwa lata temu w Rzymie 6:4, 6:1 na nawierzchni ziemnej. Natomiast Azarenka zwyciężyła w 2020 roku podczas US Open w Nowym Jorku 6:4, 6:2.

Przypomnijmy, że w meczach 1/8 finału Victoria Azarenka pokonała Łotyszkę Jelenę Ostapenko (Polka z Łotyszką nigdy jeszcze nie wygrała, ponosząc cztery porażki) 6:0, 6:3. Z kolei Iga Świątek zwyciężyła Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową 6:1, 6:4.

W spotkaniu półfinałowym Iga Świątek zmierzy się z Karoliną Pliskovą (Czechy, 59. WTA).

Wyniki spotkań ćwierćfinałowych:

Iga Świątek – Victoria Azarenka (Białoruś) 6:4, 6:0
Elena Rybakina (Kazachstan) – Leylah Fernandez (Kanada) 6:4, 6:2
Anastazja Pawluczenkowa (Rosja) – Danielle Collins (USA) 7:5, 6:4
Karolina Pliskova (Czechy) – Naomi Osaka (Japonia) 7:6 (6), 7:6 (5)

Zestaw par półfinałowych:

Elena Rybakina – Anastazja Pawluchenkowa
Iga Świątek – Karolina Pliskova

(Ł)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Weronika Falkowska z singlowym tytułem w Burundi

Weronika Falkowska przebywała w Burundi, gdzie uczestniczyła w imprezach ITF W35 w miejscowości Bujumbura. W minionym tygodniu Polka zdobyła tytuł mistrzowski w grze podwójnej turnieju Bujunbura 1 występując w parze z Holenderką

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy