Puchar Davisa. Jan Zieliński chce się zrewanżować najlepszym deblistom świata

– Ten rok jest dla mnie trochę inny, niż poprzedni, gdy grałem praktycznie cały sezon z tym samym partnerem - mówi Jan Zieliński. Fot. Michał Jędrzejewski/PZT

Jan Zieliński (LOTTO PZT Team/CKT Grodzisk Maz.) niedawno był bliski pokonania najlepszego obecnie debla na świecie – Brytyjczyków Lloyda Glasspoola i Juliana Casha. W sobotę 13 września, w trakcie meczu Pucharu Davisa z Wielką Brytanią w Gdyni, będzie miał okazję do rewanżu. 

W dniach 12-13 września na twardym korcie Polsat Plus Arenie Gdynia reprezentacja Polski prowadzona przez kapitana Mariusza Fyrstenberga podejmie Team Great Britain w spotkaniu Grupy Światowej I. W ekipie rywali zadebiutują w Pucharze Davisa aktualny lider deblowego rankingu ATP Lloyd Glasspool oraz numer dwa na świecie Julian Cash. 

– Glasspool i Cash to obecnie najlepszy debel świata, nieprzypadkowo są na pierwszych dwóch miejscach w rankingu ATP. W tym sezonie  grają bardzo dobrze i osiągają naprawdę świetne wyniki. Grałem przeciwko nim miesiąc temu i przegrałem o jedną piłkę dosłownie, więc na pewno zebrałem jakieś tam doświadczenie przed tym sobotnim meczem. Będziemy z Karolem dobrze przygotowani, damy z siebie wszystko i zobaczymy co przyniesie się nam wszystkim ten pojedynek. Na pewno zostawimy na korcie serce i mamy nadzieję na pozytywny wynik – tłumaczy Jan Zieliński (CKT Grodzisk Maz.). 

- Będziemy z Karolem dobrze przygotowani, damy z siebie wszystko i zobaczymy co przyniesie się nam wszystkim ten pojedynek - podkreśla Jan Zieliński. Fot. Olga Pietrzak
– Będziemy z Karolem dobrze przygotowani, damy z siebie wszystko i zobaczymy co przyniesie się nam wszystkim ten pojedynek – podkreśla Jan Zieliński. Fot. Olga Pietrzak

Brytyjski duet pokonał w sierpniu Zielińskiego i Czecha Adama Pavlaska 6:2, 6:7 (3-7), 10-8 w 1/8 finału w turnieju ATP 1000 w Toronto. Tym razem partnerem Janka w meczu otwierającym sobotnią rywalizację, zaplanowanym na godz. 13.00, będzie Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań). Zawodnicy LOTTO PZT Team mają za sobą trzy wspólne mecze rozegrane w drużynie narodowej, a ich bilans wynosi 2-1.  

– Na pewno taki późny debiut w reprezentacji może być dla nich trochę trudny. Też w pewnym sensie będzie to dla nich stresujące przeżycie, ale i tak wyjdą tu na kort w roli faworytów, co też pewnie gdzieś tam nie ułatwi im gry. Wiadomo, że nie będą mieli publiczności po swojej stronie, co też stanowi utrudnienie. My tak, co na pewno jest dużym plusem dla nas, ale to nie zmieni faktu, że oni są bardzo doświadczoną parą i bez dwóch zdań będzie to dla nas bardzo trudne wyzwanie – dodał Zieliński. 

Janek obecnie zajmuje 44. miejsce w klasyfikacji najlepszych deblistów świata, a najwyżej był w niej na siódmej pozycji. Natomiast Drzewiecki w ostatni poniedziałek osiągnął  najwyższą w karierze 74. Lokatę. Obaj na początku września, z innymi partnerami, dotarli do 1/8 finału, wygrywając w Nowym Jorku po dwa mecze. 

– Ten rok jest dla mnie trochę inny, niż poprzedni, gdy grałem praktycznie cały sezon z tym samym partnerem. W obecnym wyniki, jakie osiągałem w pierwszych miesiącach, były trochę poniżej moich oczekiwań. Aczkolwiek były gdzieś tam pojedyncze przebłyski, więc to nie była jakaś tragedia. Ale na pewno spodziewałem się więcej, dlatego rozstałem się z Sanderem Gilesem i zacząłem szukać innego partnera. Ostatnio stworzyłem debel z Adamem Pavlaskiem, wciąż szukamy formy, ale mam nadzieję, że z Adamem będziemy odnosić więcej sukcesów w najbliższych tygodniach, miesiącach, że ta nasza forma się ustabilizuje – podkreśla Zieliński. 

Janek jest od kilku lat prawdziwym filarem reprezentacji Polski, występuje we wszystkich kolejnych spotkaniach, po dwa razy w sezonie. Zadebiutował w niej w marcu 2020 roku w Kaliszu przeciwko ekipie Hongkongu u boku Szymona Walkowa (LOTTO PZT Team/Redeco Wrocław). Obecnie ma bilans meczów w grze podwójnej 6-3, a ogólny 6-4, bowiem raz wystąpił też w singlu. 

Oprócz Drzewieckiego i Zielińskiego, w Polsat Plus Arenie Gdynia zobaczymy w najbliższy weekend na korcie Olafa Pieczkowskiego (LOTTO PZT Team/KT Jakubowo-Olsztyn) i Tomasza Berkietę (WKT Mera Warszawa), posiadających już doświadczenie w Pucharze Davisa. W ostatniej chwili, chorego Maksa Kaśnikowskiego (LOTTO PZT Team/CKT Grodzisk Maz.) zastąpił Fryderyk Lechno-Wasiutyński (FairPlayce Poznań). Być może Fryderyk zadebiutuje w drużynie narodowej w sobotę, chociaż w ubiegłym tygodniu był już w drodze na uniwersytet Berkeley, gdzie będzie kontynuował naukę.

Partnerami spotkania Pucharu Davisa Polska – Wielka Brytania są: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Miasto Gdynia, Gdyńskie Centrum Sportu, LOTTO, Grupa PGE, Uni-logistics Supra Brokers, Solano, CAR NET Polska, Tretorn, Joma, Recman.

Partnerami medialnymi są: Polsat Sport i „TENIS MAGAZYN”.

Bilety można nabywać: TUTAJ

(DT)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rumunka Sorana Cirstea. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/WTA Tour

W czwartym dniu prestiżowego turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000 na ziemnych kortach Foro Italico w Rzymie odbyły …

Jannik Sinner odniósł 24. zwycięstwo z rzędu w sezonie 2026 pokonując 6:3, 6:4, Austriaka Sebastiana Ofnera. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/ATP Tour

W sobotę 9 maja 2026, podczas rozgrywanego na ziemnych kortach na historycznym Foro Italico w Rzymie turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 …

Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) odniosła 34. deblowe zwycięstwo w karierze, a pierwsze w tym roku, zwyciężając w turnieju ITF W25 w Monastyrze. W większej imprezie rangi ITF …

– Długowieczność to połączenie dyscypliny, ciekawości i pasji – mówi najstarszy aktualnie tenisista w rankingu ATP, Toshihide Matsui, który skończył 48 lat. Fot. Archiwum prywatne T. Matsui,

– Długowieczność to połączenie dyscypliny, ciekawości i pasji – mówi dla „TENIS MAGAZYNU” najstarszy aktualnie tenisista w rankingu ATP, Toshihide Matsui, który skończył 48 lat. Wciąż …