W hali Unipol Arena w Bolonii od wtorku 18 listopada 2025 trwa Puchar Davisa 2025 Finals 8 – finałowy turniej najważniejszych, najbardziej prestiżowych międzynarodowych rozgrywek drużynowych w tenisie mężczyzn. W czwartek 20 listopada poznaliśmy drugą parę półfinałową. W sobotę 22 listopada reprezentacja Hiszpanii, która po dramatycznym spotkaniu i odwróceniu przebiegi zmagań wygrała 2:1 z drużyną Czech, zmierzy się z reprezentacją Niemiec, która po jeszcze bardziej dramatycznym pojedynku zwyciężyła 2:1 drużyną Argentyny. W rozstrzygającym meczu gry podwójnej Argentyńczycy, a konkretnie ich para deblowa, zmarnowali trzy piłki meczowe na wagę awansu do półfinału. Już w piątek 21 listopada, w pierwszym półfinale, reprezentacji Belgii, która awans do półfinału zapewniła sobie we wtorek pokonując 2:0 reprezentację Francji zagra z broniącą trofeum reprezentacją Włoch. Italia w środę 19 listopada, po zwycięstwie 2:0 wyeliminowała reprezentację Austrii.
Hiszpanie grają bez Carlosa Alcaraza, ale wciąż są groźni
W czwartek 20 listopada, najpierw w trzecim ćwierćfinale zmierzyły się drużyny Hiszpanii i Czech. Pod nieobecność w ekipie z Półwyspu Iberyjskiego lidera rankingu ATP Carlosa Alcaraza trudno było wskazać faworyta, a spotkanie zapowiadało się jako wyrównane. Na korcie istotne tak było, a decydująca okazało się dopiero gra podwójna, w której para hiszpańska Marcel Granollers/Pedro Martinez w dwóch setach zakończonych tie-breakami, w których Czesi mieli piłki setowe, pokonała duet czeski Tomas Machac/Jakub Mensik 7:6 (8), 7:6 (8) przesądzając o tym, że reprezentacja Hiszpanii wygrała z reprezentacją Czech 2:1, zapewniając sobie awans do półfinału Davis Cup 2025. Czesi mają czego żałować, gdyż to spotkanie równie dobrze mogło zakończyć się rezultatem odwrotnym.
Reprezentację Czech na prowadzenie 1:0 w spotkaniu wyprowadził utalentowany 20-letni Jakub Mensik (19. ATP), w dwóch setach zwyciężając 7:5, 6:4 rutynowanego Pablo Carreno Bustę (89. ATP). Drużynę Hiszpanii utrzymał w spotkaniu Jaume Munar (36. ATP), który okazał się lepszy niż Jiri Lehecka (19. ATP), nadspodziewanie łatwo pokonując wyżej notowanego w światowym rankingu tenisistów Czecha w dwóch setach 6:3, 6:4, czym doprowadził w ćwierćfinale do remisu 1:1 po przegraniu meczów gry pojedynczej.
W zaistniałej sytuacji o awansie do półfinału decydował mecz gry podwójnej. W pierwszej wersji para hiszpańska Marcel Granollers/Pedro Martinez miała się zmierzyć z duetem czeskim Tomas Machac/Adam Pavlasek, ale kapitan reprezentacji Czech zdecydował o zmianie, a w składzie debla czeskiego Adama Pavlaska zastąpił Jakub Mensik.
Rozstrzygający mecz gry podwójnej dostarczył mnóstwo emocji. Lepiej pojedynek zaczęła para hiszpańska z breakiem w trzecim gemie wychodząc w secie otwarcia na prowadzenie 3:1, lecz po dwóch następnych gemach mieliśmy już remis 3:3 i od tego momentu szala zwycięstwa w secie przechylała się raz w jedną raz w drugą stronę. Hiszpanie byli bliscy zdobycia drugiego breaka w gemie dziewiątym, nie wykorzystali jednak wówczas dwóch brek-pointów o ostatecznie do rozstrzygnięcia pierwszej partii meczu niezbędny był tie-break.

W decydującej rozgrywce długo wszystko wskazywało na wygraną Czechów, którzy prowadzili 4:1 oraz 5:2 i gdyby wtedy zdobyli dwa punkty mając do dyspozycji serwis – set zakończyłby się ich zwycięstwem. Dwa punkty przy podaniu Czechów zdobyli wtedy Hiszpanie, lecz wciąż prowadziła w tie-breaku para czeska, która po mini breaku na 6:4 wypracowała sobie dwie z rzędu piłki setowe. Pierwszą Hiszpanie obronili przy swoim podaniu, ale równie ważne, obronili również drugą przy podaniu rywali, więc zmagania w secie pierwszym wróciły do punktu wyjścia. Tomas Machac i Jakub Mensik mieli jeszcze przy prowadzeniu 7:6 trzecią piłkę setową, ale teraz serwowali Hiszpanie, którzy po raz kolejny obronili setbola, po czym wygrywając akcję rozpoczynaną własnym serwisem sami wypracowali piłkę setową. Czesi przy swoim podaniu zdołali wprawdzie jeszcze doprowadzić w tie-breaku do remisu 8:8, ale za moment Marcel Granollers i Pedro Martinez zdobyli kluczowy mini-break na 9:8, po czym przy swoim serwisie wykorzystali drugiego setbola ma swoją korzyść, wygrywając tie-break 10:8 i tym samym cały trwający 61 minut set otwarcia 7:6 (8).
W drugiej partii meczu dwie nie następujące bezpośrednio po sobie okazje na przełamanie serwisu przeciwników mieli Hiszpanie, zaś w gemie 11 jednego brek-pointa nie wykorzystali Czesi, więc breaków w secie drugim nie było i o wyniku seta po raz drugi decydował tie-break. Tym razem aż tylu zwrotów sytuacji nie mieliśmy, ale walka cały czas byłą bardzo zacięta i wyrównana. Hiszpanie dwukrotnie pierwsi zdobywali mini-break, ale Czesi za każdym razem szybko odrabiali straty, a od wyniku 4:4 przez pewien czas wszystko przebiegało zgodnie z regułą własnego serwisu. To oznaczało, że przy serwisie rywali najpierw piłkę setową mieli prowadząc 6:5 Tomas Machac i Jakub Mensik, chwilę później mieliśmy na korcie w Bolonii piłkę meczową dla duetu Marcel Granollers/Pedro Martinez, następnie znów setbola dla Czechów i znowu piłkę meczową dla Hiszpanów. W tym momencie choć serwis miała do dyspozycji para czeska – break na wagę zwycięstwa zdobyli Marcel Granollers i Pedro Martinez, którzy pokonali duet Tomas Machac/Jakub Mensik 7:6 (8), 7:6 (8) wprowadzając reprezentację Hiszpanii do półfinału Pucharu Davisa 2025.
Argentyńczycy mieli piłki meczowe, ale ostatecznie… przegrali
W półfinale drużyna Hiszpanii zmierzy się w sobotę 22 listopada z reprezentacją Niemiec, która w niesamowitych okolicznościach wygrała z reprezentacją Argentyny 2:1.To spotkanie było jeszcze bardziej wyrównane i dramatyczne, niż wcześniejszy pojedynek Hiszpania – Czechy.

Na prowadzenie wyprowadził Argentyńczyków Tomas Martin Etcheverry (60. ATP) po dwóch setach zakończonych tie-breakami 7:6 (3), 7:6 (7) pokonując Jana-Lennarda Struffa (84. ATP). Obaj tenisiści, w karierze klasyfikowani już w rankingu ATP znaczne wyżej (Argentyńczyk 30., Niemiec 21.), stworzyli bardzo ciekawe widowisko. Tenisista niemiecki miał czego żałować, gdyż w secie otwarcia jeszcze po sześciu gemach prowadził z przewagą breaka 4:2, zaś w secie drugim w tie breaku, po obronie piłki meczowej miał nawet pikę setową lecz Tomas Martin Etcheverry – mając do dyspozycji serwis – piłkę setową obronił, po czym wypracował drugą piłkę meczową i chociaż serwował wówczas znany z bardzo dobrego serwisu Jan-Lennard Struff – Argentyńczyk wywalczył decydujący punkt zamykając mecz zwycięstwem w dwóch partiach.
Trzeci w światowym rankingu w grze pojedynczej niemiecki tenisista Alexander Zverev w meczu z klasyfikowanym w rankingu ATP na 21 pozycji Argentyńczykiem Francisco Cerundolo, chcąc przedłużyć szanse drużyny niemieckiej na awans do półfinału, nie mógł przegrać i temu wyzwaniu sprostał. Alexander Zverev pokonał Francisco Cerundolo 6:4, 7:6 (3), w spotkaniu ćwierćfinałowym Argentyna – Niemcy doprowadzając do remisu 1:1.
Ostatniego półfinalistę Davis Cup 2025 wyłoniła w tej sytuacji dopiero gra podwójna kończąca spotkanie Argentyna – Niemcy. Na korcie pojawili się po obu stronach świetni debliści. Ostatecznie para niemiecka Kevin Krawietz/Tim Puetz pokonała duet argentyński Andres Molteni/Horacio Zeballos po odwróceniu przebiegu rywalizacji 4:6, 6:4, 7:6 (10) i do półfinału Pucharu Davisa 2025 awansowała reprezentacja Niemiec.
Dla losów seta otwarcia kluczowy był break zdobyty na 2:1 przez parę argentyńską, gdyż tej przewagi Andres Molteni i Horacio Zeballos już nie roztrwonili. Kevin Krawietz i Tim Puetz nie mieli zresztą ani jednej okazji by odpowiedzieć re-breakiem.
W secie drugim to Niemcy zdobyli break na 2:0, lecz oni przewagi do końca partii nie utrzymali. Argentyńczycy przełamaniem powrotnym serwisu rywali mogli odpowiedzieć natychmiast, ale wówczas nie wykorzystali break-pointa. Kevin Krawietz i Tim Puetz wygrywali jeszcze 4:1 lecz stracili serwis w gemie siódmym na 3:4, po czym para argentyńska wyrównała w drugiej odsłonie meczu na 4:4. Andres Molteni i Horacio Zeballos nie zdołali jednak pójść za ciosem i choć broniąc się przed porażką przy prowadzeniu pary niemieckiej 5:4 wygrywali jeszcze mając do dyspozycji serwis 30:15 nie utrzymali podania, co oznaczało wygraną w drugiej partii pojedynku duetu Kevin Krawietz/Tim Puetz i wyrównanie w meczu na 1:1 w setach.
O zwycięstwie w spotkaniu i awansie do półfinału Davis Cup 2025 rozstrzygnął więc set trzeci. Argentyńczycy mieli w decydującej partii break-point w gemie pierwszym oraz dwa break-pointy w gemie trzecim, ale Niemcy się wybronili, po czym gra się już wyrównała. Kevin Krawietz i Tim Puetz prowadząc zgodnie z regułą własnego serwisu 5:4 byli przy serwisie przeciwników dwie wygrane akcje od zwycięstwa, w kolejnym gemie to Andres Molteni i Horacio Zeballos wygrywali przy podaniu przeciwników 30:0 i byli bliscy kluczowego prawdopodobnie breaka, ale do breaków ostatecznie nie doszło i o wszystkim decydował tie break- rozstrzygającego seta.
Argentyńczycy zmarnowali w nim trzy piłki meczowe przegrywając 10:12 i to Kevin Krawietz i Tim Puetz wygrywając grę podwójną spotkania Argentyna – Niemcy 4:6, 6:4, 7:6 (10) wprowadzili do półfinału Davis Cup 2025 reprezentację Niemiec, która po niesamowitym spotkaniu zwyciężyła w ćwierćfinale reprezentację Argentyny 2:1.
What a way to finish it!!
— Davis Cup (@DavisCup) November 21, 2025
Tim Puetz drills a passing shot down the line to seal victory for Germany, by the thinnest of margins 🤯#DavisCup pic.twitter.com/qaM1K9zz0p
Podkreślić trzeba, że rywalizacja deblistów zakończona tuż przed godziną 1 w nocy, a więc już w piątek 21 listopada, stała na bardzo wysokim poziomie.
Pierwszy półfinał już w piątek
Przypomnijmy: półfinał Belgia – Włochy zostanie rozegrany w piątek 21 listopada (początek o godzinie 16), a drugi półfinał Hiszpania – Niemcy odbędzie się w sobotę 22 listopada.
Triumfatorów Davis Cup 2025 poznany w niedzielę 23 listopada. Początek wielkiego finału o godzinie 15.
Trofeum broni reprezentacja Włoch, która zachowuje szanse zdobycia Pucharu Davisa po raz trzeci z rzędu i czwarty w historii.
Krzysztof Maciejewski

