Poznaliśmy półfinalistów United Cup

Maria Sakkari i Stefanos Tsitsipas zapewnili awans Grecji. Fot. @UnitedCupTennis

W środę 4 stycznia odbyły się spotkania fazy play off, tak zwane „finały miast”, po których poznaliśmy uczestników Final Four, odbywającej się w Australii pierwszej edycji United Cup, nowych drużynowych rozgrywek międzynarodowych dla wspólnych reprezentacji narodowych tenisistek i tenisistów. W rywalizacji o końcowy triumf w imprezie pozostały reprezentacje Polski, Grecji, USA oraz Włoch.

Reprezentacja Italii znalazła się w Final Four mimo porażki 2:3 z Polską, jako zespół z pokonanej w środę trójki z najlepszym bilansem w fazie grupowej zmagań. W zaplanowanych na piątek i sobotę (6-7 stycznia) półfinałach w Ken Rosewall Arena w Sydney Polska zmierzy się z USA, natomiast Grecja z Włochami. Niestety, to Biało-Czerwoni grać będą nocami czasu polskiego.

Zgodnie z regulaminem w fazie play off zmierzyły się ze sobą zespoły, które zwyciężyły w grupach rywalizujących w tych samych miastach. Dlatego Polska, która zajęła pierwsze miejsce w grupie B w Brisbane, zmierzyła się z drużyną Włoch, najlepszą w grającej również w Bribane grupie E, w Citi Final w Perth reprezentacja Grecji (zwycięzca grupy A) grała z Chorwacją (zwycięzca grupy F), natomiast w City Final w Sydney spotkały się reprezentacje USA (triumfator grupy C) oraz Wielkiej Brytanii (najlepsza drużyna grupy D).

Tak grali Biało-Czerwoni

Reprezentacja Polski przegrywała z Włochami 0:1 po porażce Daniela Michalskiego z Lorenzo Musettim, lecz do remisu 1:1 doprowadziła Iga Świątek, pokonując Martinę Trevisan, następnie drużyna Włoch prowadziła 2:1, gdy Matteo Berrettini pokonał Huberta Hurkacza, lecz Biało-Czerwoni odwrócili losy rywalizacji po zwycięstwach Magdy Linette oraz miksta Iga Świątek/Hubert Hurkacz. Jak się okazało, porażka z Polską 2:3 nie przeszkodziła reprezentacji Italii w awansie. Reprezentacja Polski spotkanie z drużyną Włoch musiała natomiast wygrać, bowiem w przypadku zwycięstwa zespołu Italii, Biało-Czerwonych zabrakłoby w Final Four

Pewny awans USA

W City Final w Sydney reprezentacja USA stosunkowo pewnie pokonała reprezentację Wielkiej Brytanii 4:1. Wprawdzie na porażkę Katie Swan 6:2, 3:6, 4:6 z Madison Keys odpowiedział Cameron Norrie, który w meczu męskich „jedynek” obu drużyn okazał się lepszy od Taylora Harryego Fritza, pokonując Amerykanina 6:4, 5:7, 6:4, ale następnie wygrywali już tylko reprezentanci USA. Jessica Pegula zwyciężyła 6:2, 6:0 Harriet Dart, a awans ekipie USA zapewnił Frances Tiafoe, po odwróceniu przebiegu rywalizacji, wygrywając 3:6, 7:5, 6:3 z Danielem Evansem. Brytyjczyk miał czego żałować, ponieważ po wygraniu seta otwarcia, w drugiej partii prowadził, po przełamaniu w gemie 1 nie wykorzystał trzech break-pointów, by przegrać seta 5:7. Mikst, w którym para amerykańska Pegula/Fritz pokonała 6:4, 6:4 duet brytyjski Dart/Evans, o niczym już nie decydował.

Maria Sakkari i Stefanos Tsitsipas zapewnili awans Grecji

Znacznie bardziej zacięty był City Final w Perth, w którym Grecja zmierzyła się z Chorwacją, gdyż tam kwestia awansu ważyła się do samego końca, a z awansu cieszyła się ostatecznie reprezentacja Grecji, która wygrała spotkanie z Chorwacją 3:2.

Prowadzenie ekipie Chorwacji dała na początek Donna Vekić, gromiąc Despina Papamichail 6:2, 6:0. Do remisu 1:1 w spotkaniu doprowadził Stefanos Tsitsipas, który po niesamowitym, trwającym dwie godziny i 34 minuty tenisowym spektaklu z najwyższym trudem pokonał 6:0, 6:7 (4), 7:5 Bornę Coricia. Tenisista z Aten, choć pierwszą partię meczu wygrał 6:0, w rozstrzygającym secie III „wrócił z dalekiej podróźy”, przegrywał już bowiem ze stratą serwisu 1:4. Tu walka była do samego końca, gdyż nawet po tym, jak Stefanos Tsitsipas odrobił straty, a następnie po breaku w gemie 11 objął prowadzenie 6:5, do ostatniej piłki nie mógł być pewny swego, bo Corić w następnym gemie po obronie dwóch meczboli wypracował break-point, by doprowadzić w secie III do rozstrzygającego tie-breaka, a „poległ” dopiero przy czwartej piłce meczowej dla ateńczyka. Zwycięstwo Stefanosa Tsitsipasa miało znaczenie kluczowe, należało się bowiem spodziewać, że w meczu męskich „dwójek” Borna Gojo upora się z 803 w rankingu ATP Stefanosem Sakellaridisem. Tak istotnie się stało, gdyż Gojo wygrał z Sakellaridisem 6:4, 6:2 i gdyby Corić pokonał Stefanosa Tsitsipasa, byłoby „pozamiatane” na korzyść ekipy Chorwacji. Po zwycięstwie Gojo z Sakellaridisem był tymczasem w spotkaniu remis 2:2, bowiem wcześniej, w meczu kobiecych „jedynek” Maria Sakkari nadspodziewanie gładko pokonała 6:3, 6:3 Petrę Martić. W tej sytuacji o awansie decydował dopiero mikst, w którym w głównych rolach wystąpili Maria Sakkari i Stefanos Tsitsipas. Para grecka wygrała z duetem chorwackim Petra Martić/Borna Gojo 7:6 (8), 6:4 i tym samym reprezentacja Grecji znalazła się w Final Four, pokonujac reprezentację Chorwacji 3:2.

Dlaczego Włochy

Reprezentacja Polski wygrała ostatecznie z reprezentacją Włoch 3:2, meldując się w Final Four pierwszej edycji United Cup. Zwycięstwo w spotkaniu z Włochami było dla Biało-Czerwonych niezbędne, bo chociaż w Final Four znalazł się także jeden zespół pokonany w środowych meczach play off, ten z najlepszym bilansem w fazie grupowej, w przypadku porażki z Włochami reprezentacja Polski nie znalazłaby się w Final Four, gdyż ten bilans meczów, na skutek dwóch przegranych Daniela Michalskiego oraz polskiego miksta w spotkaniu ze Szwajcarią, miałaby gorszy od rywali.

Ostatecznie porażka 2:3 z Polską nie zaszkodziła reprezentacji Włoch, która w fazie grupowej wygrała oba spotkania (3:2 z Brazylią, 5:0 z Norwegią) mając bilans meczów 8:2 oraz bilans setów 17:5. Chorwacja, która w grupie wygrała z Argentyną 5:0 oraz z Francją 3:2 miała też zwycięstwa w obu spotkaniach, bilans meczów również 8:2, ale gorszy od ekipy włoskiej bilans setów: 16:7. Wielka Brytania, trzecia z reprezentacji pokonanych w środę, w fazie grupowej wygrała z Australią 3:2 oraz z Niemcami 4:1, więc już bilans meczów (7:3) miała gorszy zarówno od reprezentacji Włoch, jak i reprezentacji Chorwacji.

Dodajmy, że Biało-Czerwoni, gdyby przegrali z Włochami, nie mieliby szans awansować jako lucky loser, gdyż w grupie pokonali Kazachstan 4:1 oraz Szwajcarię 3:2, byliby więc gorsi od ekipy Chorwacji z bilansen meczów grupowych 7:3 oraz setów 14:8.

Nocny półfinał z USA

W czwartek 6 stycznia 2023 w rozgrywkach mamy przerwę. W piątek 6 stycznia oraz w sobotę 7 stycznia w Ken Rosewall Arena w Sydney zostaną rozegrane półfinały, natomiast w niedzielę 8 stycznia jednodniowy finał rozgrywek.

W półfinale reprezentacja Polski zmierzy się z reprezentacją USA, która w środę okazała się lepsza od reprezentacji Wielkiej Brytanii.

Igę Świątek czeka w półfinale United Cup 2023 mecz z Jessicą Pegula, a Magdę Linette z Madison Keys. Rywalem Huberta Hurkacza będzie Taylor Harry Fritz, natomiast przeciwnikiem Daniela Michalskiego (o ile to on wystąpi) będzie Frances Tiafoe. Pary mieszane jeszcze nie są znane.

W piątek zagrają Iga Świątek oraz prawdopodobnie Daniel Michalski. Niestety, rozgrywany jako pierwszy mecz Iga Świątek – Jessica Pegula rozpocznie się o godzinie 3 w nocy czasu polskiego.

W sobotę w spotkaniu Polska – USA odbędą się mecze Huberta Hurkacza, Magdy Linette oraz miksta. Początek meczu Hubert Hurkacz – Taylor Harry Fritz o północy czasu polskiego.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości