Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie. Finał Świątek – Sabalenka

Ons Jabeur i Iga Świątek

Liderka rankingu WTA tenisistek Iga Świątek stanie w niedzielę przed szansą obrony tytułu i sięgnięcia po drugi z rzędu triumf w prestiżowym turnieju Porsche Tennis Grand Prix, rozgrywanym na kortach ziemnych w hali w Stuttgarcie. Iga Świątek zmierzy się w finale z wiceliderką światowego rankingu Aryną Sabalenką z Białorusi.

Finał edycji 2023 będzie powtórką finału z sezonu 2022. Wówczas Iga Świątek pokonała Arynę Sabalenkę 6:2, 6:2. Jak będzie w niedzielę? Początek finału na korcie centralnym w hali Porsche Arena o godz. 13:00.

Krecz Jabeur

W sobotnim półfinale rywalką Igi Świątek była Tunezyjka Ons Jabeur (5. WTA). Polka szósty pojedynek z Tunezyjką rozpoczęła bardzo dobrze, błyskawicznie obejmując w secie otwarcia prowadzenie 3:0 z przewagą breaka, zdobytego w gemie drugim. Za kilka minut okazało się, że to koniec meczu.

Ons Jabeur, która już w pierwszym gemie meczu poprosiła o przerwę medyczną po tym, jak pośliznęła się, doznając kontuzji łydki, skreczowała, uznając, że nie będzie w stanie rywalizować z Polką. Zawodniczki spędziły na korcie tylko 17 minut.

Dodać można, że z pięciu wcześniejszych spotkań obu tenisistek trzy, w tym finał US Open 2022, wygrała Iga Świątek.

W półfinale rozegranym przed meczem Świątek – Jabeur, Aryna Sabalenka potrzebowała tylko równo godziny, żeby zwyciężyć rosyjską tenisistkę Anastazje Potapową 6:1, 6:2. To była tenisowa demolka Potapowej, największej rewelacji imprezy w Stuttgarcie.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy