W Waszyngtonie trwa tenisowy turniej Mubadala City DC Washington Open 2026 o randze zawodów WTA 500 uraz ATP 500. W imprezie nie ma już niestety przedstawicieli polskiego tenisa. Jako ostatnia pożegnała się z zawodami Magdalena Fręch (48. WTA), która w meczu zakończonym w czwartek 30 lipca 2026 po godzinie 23 czasu polskiego, mimo świetnego początku rywalizacji i zwycięstwa w secie otwarcia, przegrała w drugiej rundzie – 1/8 finału – gry pojedynczej kobiet w trzech setach 6:3, 3:6, 0:6 z najwyżej rozstawioną w turnieju trzecią obecnie w singlowym rankingu WTA tenisistek Amerykanką Jessicą Pegulą. Pojedynek na twardym korcie w stolicy USA trwał godzinę i 55 minut.
Magdalena Fręch, trzecia obecnie polska tenisistka w rankingu singlowym WTA nie byłą faworytką konfrontacji z wyżej notowaną w rankingu Jessicą Pegulą, ale nie zamierzała ustępować Amerykance. Wprawdzie już w gemie rozpoczynającym zmagania, na który złożyło się 12 akcji, Polka z najwyższym trudem, dopiero po obronie pięciu break-pointów, w tym od wyniku 0:40 trzech z rzędu, utrzymała podanie, lecz od gema drugiego różnicy między tenisistkami nie było już widać.

Co więcej, to podopieczna podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego, mimo że przegrywała w nim jeszcze 30:40 zdobyła w gemie szóstym break odskakując rywalce na 4:2 i wypracowanej przewagi już nie roztrwoniła, po 42 minutach tenisowych zmagań wygrywając pierwszą partię meczu 6:3. Poza gemem pierwszym Jessica Pegula nie miała już w pierwszej odsłonie pojedynku ani jednej okazji na przełamanie serwisu Polki, która w dziewiątym gemie serwując po zwycięstwo w secie otwarcia wypracowała dwie z rzędu piłki setowe, drugą z nich wykorzystując.

Na początek drugiej odsłony spotkania Jessica Pegula pewnie utrzymała podanie, po czym obie tenisistki zaczęły mieć problemy z wygrywaniem własnych gemów serwisowych. Trzy kolejne gemy przyniosły breaki, a w następnym, jak się okazało najdłuższym w całym meczu, na który złożyło się 17 wymian, Magdalena Fręch zmarnowała trzy nie przypadające bezpośrednio po sobie break-pointy. Mogło być w secie drugim 3:2 dla Amerykanki zgodnie z regułą własnego serwisu, zrobiło się jednak 4:1, a że do końca drugiej partii meczu tenisistki już bez problemów utrzymywały podanie, set drugi po 44 minutach 6:3 wygrała Jessica Pegula doprowadzając w meczu do remisu 1:1 w setach, więc o wyłonienia ćwierćfinalistki turnieju niezbędny okazał się set trzeci.
Rozstrzygająca odsłona meczu nie dostarczyła już większych emocji. Magdalena Fręch oczywiście bardzo się starała, ale z minuty na minutę grała słabiej. W decydującym secie trwającym tylko 29 minut, zdecydowanie najkrótszym, Polka nie zdołała wygrać nawet gema honorowego. Trzecią partię meczu Jessica Pegula wygrała bez straty gema 6:0 i po pokonaniu Magdaleny Fręch 3:6, 6;3, 6:0 zameldowała się w ćwierćfinale gry pojedynczej kobiet turnieju w Waszyngtonie.
W decydującym secie Polka ani przez moment nie zagroziła już wyżej notowanej w rankingu światowym Amerykance, która zamknęła mecz wygranym do 15 swoim gemem serwisowym wykorzystując drugą z wypracowanych przy prowadzeniu w szóstym gemie decydującego seta 40:15 dwóch piłek meczowych.

W meczu o awans do ćwierćfinału Jessica Pegula – turniejowa „jedynka” – zmierzy się z rozstawioną z numerem piątym rosyjską tenisistką Anną Kalinską.
Pozostałe pary ćwierćfinałowe od góry turniejowej drabinki:
Diana Shnaider (4) – Ludmila Samsonowa (obie tenisistki rosyjskie); Elisabetta Cocciaretto (Włochy) – Naomi Osaka (Japonia, 3); Alexandra Eala (Filipiny) – Elina Switolina (Ukraina, 2).
Ranking WTA
Możemy jedynie dodać, że w najbliższym notowaniu singlowego rankingu WTA z 3 sierpnia 2026 Elina Switoliona najprawdopodobniej wyprzedzi Igę Świątek awansując z miejsca 10. na ósme. Iga Świątek będzie dziewiąta, a TOP 10 zamykać będzie Amerykanka Amanda Anisimova. Na czele pozostanie Aryna Sabalenka z Białorusi (102. w karierze, 94. z rzędu nieprzerwanie od 21 października 2024 tydzień jako rakieta nr 1 kobiecego tenisa na świecie), która wyprzedzać będzie reprezentującą Kazachstan Elenę Rybakinę, Amerykanki Jessicę Pegulę i Cori Coco Gauff, rosyjską tenisistkę Mirrę Andriejewą oraz Czeszki Karolinę Muchovą i Lindę Noskovą.
Maja Chwalińska powinna zachować 21 lokatę, Magdalena Fręch, mimo czwartkowej porażki powinna awansować na 45. miejsce, a Magda Linette, która w Waszyngtonie odpadła w pierwszej rundzie spadnie prawdopodobnie i trzy miejsca na 68. pozycję.
Krzysztof Maciejewski






