W sobotę zakończył się w grze pojedynczej kobiet wielkoszlemowy turniej Australian Open 2023, a już „ruszyły” kolejne imprezy. W kwalifikacjach turnieju WTA 250 Open 6eSens Metropole de Lyon (Lyon, Francja, twarda nawierzchnia, w hali) już w sobotę wystąpiła trzecia obecnie polska tenisistka Magdalena Fręch (102. WTA). Polka nie zagra, niestety, w turnieju gównym, ponieważ już w I rundzie dwustopniowych kwalifikacji przegrała z nieco niżej notowaną w światowym rankingu Szwajcarką Simoną Waltert (129. WTA) 6:7 (3), 6:7 (0).
Sobotni mecz był bardzo wyrównany. Polka rozpoczęła rywalizację dobrze od prowadzenia 2:0 z przełamaniem w drugim gemie, ale wypracowaną przewagę natychmiast straciła. W dalszej części seta otwarcia Magdalena Fręch dwukrotnie odrabiała break, ale w tie-breaku skuteczniejsza okazała się Szwajcarka, która wygrała rozstrzygającą rozgrywkę 7-3 i cały I set 7:6 (3).
W secie II Polka ponownie nie wykorzystała swoich szans. Najpierw Szwajcarka obroniła break-point w gemie trzecim, a kiedy Magdalena Fręch zdobyła wreszcie tak potrzebne przełamanie, prowadzenia nie utrzymała, tracąc podanie zarówno gdy serwowała po zwycięstwo w gemie 10 przy prowadzeniu 5:4, jak i w gemie 12, przy prowadzeniu 6:5.
W zaistniałej sytuacji o wyniku II seta też decydował tie-break i ponownie, tak jak w tie-breaku seta I, lepsza okazała się Simona Waltert. Tym razem w decydującej rozgrywce Szwajcarka nie straciła żadnego punktu, wygrywając tie-break 7-0, i to ona – po zwycięstwie w meczu 7:6 (3), 7:6 (0) – zameldowała się w II rundzie kwalifikacji, zachowując szanse na występ w turnieju głównym.
Dodać jedynie można, że impreza ma dość mocną obsadę. Już w kwalifikacjach, w których Magdalena Fręch była rozstawiona z „ósemką”, musi uczestniczyć sporo dobrych tenisistek. Między innymi „siódemką” w kwalifikacjach była Hiszpanka Cristina Bucsa, z którą Iga Świątek grała w III rundzie Australian Open 2023.
Krzysztof Maciejewski

