Polski tenis jest kobietą

O sile polskiego tenisa stanowią w bardzo dużej mierze kobiety: Świątek, Linette, Fręch, Kawa, Chwalińska...

Polka numerem „jeden” w światowym tenisie to spełnienie marzeń polskich kibiców. Iga Świątek została liderką rankingu WTA i z miejsca podbiła serca widowni na całym świecie. Ale w TOP 100 klasyfikacji mamy też Magdę Linette i Magdalenę Fręch, a tuż za nimi Katarzynę Kawę i Maję Chwalińską, które są o krok od czołówki.

Cała piątka naszych pań awansowała do II rundy wielkoszlemowego Wimbledonu. Trzy z nich zagrają dzisiaj w singlu na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club: ok. godz. 15.30 Magda Linette – Angelique Kerber (Niemcy), Maja Chwalińska – Alison Riske (USA) i ok. godz. 17.30  Katarzyna Kawa – Ons Jabeur (Tunezja).

Do historii polskiego tenisa przeszła data 4 kwietnia 2022 roku, bo wtedy właśnie Iga Świątek – jako pierwsza Polka w historii – została liderką rankingu WTA. Ktoś powie, że pomogło jej w tym przedwczesne przejście na sportową emeryturę Ashleigh Barty, ale – jak mawia przysłowie – szczęściu trzeba dopomóc, a Iga w wyśmienity sposób wzięła sprawy we własne ręce.

W lutym triumfowała w Dausze, potem ruszyła na podbój Stanów Zjednoczonych, no i odniosła zwycięstwa w dwóch kolejnych imprezach rangi WTA 1000 w Indian Wells i Miami. Właśnie ta trzecia wygrana pozwoliła jej wskoczyć na fotel liderki zwolniony przez Barty. A w kwietniu w Radomiu Iga rozegrała dwa pierwsze mecze w roli numeru jeden na świecie, pomagając reprezentacji pokonać Rumunię 4-0 w Billie Jean King Cup.

Z Radomia Świątek ruszyła do Stuttgartu, gdzie wygrała imprezę WTA 500, potem obroniła tytuł wywalczony przed rokiem w turnieju WTA 1000 w Rzymie, no i w wielkim stylu zdobyła tytuł „królowej Paryża”. Triumfowała już po raz drugi w wielkoszlemowym Roland Garros.

W stolicy Francji chwilę słaby przeżyła też Magda Linette (AZS Poznań), pokonując w pierwszym meczu turniejową „szóstkę” Tunezyjkę Ons Jabeur. Bliska wyeliminowania byłej liderki rankingu WTA – Niemki Angelique Kerber była Magdalena Fręch (KS Górnik Bytom) i naprawdę niewiele brakło do szczęścia zawodniczce LOTOS PZT Team.

Z dużym optymizmem możemy spoglądać też na bezpośrednie zaplecze światowej czołówki, bo w drugiej setce rankingu coraz bardziej rozpychają się tenisistki BKT ADVANTAGE Bielsko Biała – Katarzyna Kawa i Maja Chwalińska. Obie zwycięsko przeszły najpierw trzy rundy eliminacji do Wimbledonu, a w głównej drabince The Champioships wygrały pierwsze mecze, podobnie jak Świątek, Linette i Fręch. To dowód, że obecnie polski tenis jest kobietą!

Cały tekst w najnowszym numerze „Tenis Magazynu”, który dostępny będzie w sprzedaży w przyszłym tygodniu.

Tomasz Dobiecki

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Love! Love! Love? Bez miłości nie ma tenisa!

Wnikliwy obserwator tenisowych meczów, sędziowanych w angielskim języku, bez trudu zauważy, że nawet w przypadku najkrótszego pełnego pojedynku, a więc zakończonego rezultatem 6:0, 6:0, arbiter zmuszony jest trzydzieści sześć razy wypowiedzieć