Polka i Włoch zwyciężają w Grand Prix W. Fibaka

Julia Oczachowska wśród dziewcząt i Fabrizio Andaloro w rywalizacji chłopców zostali zwycięzcami 41. edycji Grand Prix Wojciecha Fibaka. Impreza, która rozgrywana jest na kortach AZS Poznań w ubiegłym roku została wpisana do kalendarza ITF (Międzynarodowa Federacja Tenisa) i odbywa się z udziałem zawodników z zagranicy.

– Wiwat Italia, wiwat Sycylia, wiwat Mesyna – w ten sposób Wojciech Fibak, patron imprezy pogratulował wygranej Włochowi Fabrizio Andaloremu, który mieszka i trenuje w Mesynie. I dodał, że oba finały singla stały na wysokim poziomie sportowym.

– Cieszę się, że mieliśmy także polskie akcenty. Julia Oczachowska to leworęczna tenisistka, a to spory atut, bo wśród pań nie ma zbyt dużo takich zawodniczek. Przypomina mi grą Zuzannę Maciejewską, która kilka lat temu uważana była za wielki talent w polskim tenisie. Z kolei w grze podwójnej chłopców wygrali Paweł Jankowiak z AZS Poznań i Tomasz Dudek – podkreślił pan Wojtek.

Decydujące spotkania gry pojedynczej zakończyły się w dwóch setach, ale emocji nie brakowało. Andaloro za rywala miał Oleksandra Owczarenkę z Ukrainy. Wygrał 6:4, 6:4, ale Włoch do końca musiał być bardzo uważny i skoncentrowany. Co ciekawe obaj wspólnie trenują i przyjechali całą grupą ze sztabem szkoleniowym.

– To moje pierwsze zwycięstwo w turnieju ITF. Tradycja została podtrzymana, bo w zeszłym roku wygrał mój rodak Riccardo Perin  – mówił z uśmiechem 16-letni Andaloro. – Na pewno będę miło wspominał Poznań i zachęcał rodaków, by tu przyjeżdżali.

Pojedynek finałowy dziewcząt, szczególnie zaś jego drugi set przyniósł także dużo emocji. Julia Oczachowska (Akademia Tenisowa Angelique Kerber z Puszczykowa) zmierzyła się z Walerią Oljanowską. Polka pokonała rywalkę 6:3, 7:6 (8-6). W drugiej partii Oczachowska przegrywała 1:3, ale potrafiła odrobić straty. Mecz zakończyła efektownym i odważnym uderzeniem z forhendu wzdłuż linii. Rosjanka przyjechała ze sporą grupą rówieśniczek, m.in. siostrą Niną z… Łodzi, gdzie trenuje pod okiem Tomasza Zabrockiego.

– Co czuję? Wielką radość, bo faworytką nie byłam, a od organizatorów dostałam „dziką kartę” i dzięki temu mogłam wziąć udział w tej imprezie. Kolejny start planuję w turnieju ITF w Mrągowie w imprezie seniorek z pulą nagród 15 tys. dolarów – powiedziała pochodząca z Inowrocławia Julia.

Dodajmy, że w grze podwójnej dziewcząt triumfowała białoruska para: Kristina Dmitruk /Aliona Falei, których trenerem jest poznaniak Bogdan Dzudzewicz.

Podczas ceremonii zamknięcia turnieju, jego patron Wojciech Fibak przypomniał również krótko historię zawodów.

– Pomysłodawcą turnieju był mój tata, prof. Jan Fibak. Pierwsza edycja miała miejsce w 1976 roku, kiedy miałem 24 lata i osiągałem największe sukcesy: finał Masters i wygrane w Toronto, Hamburgu czy Monte Carlo – zakończył W. Fibak.

Fot. GPFibaka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Love! Love! Love? Bez miłości nie ma tenisa!

Wnikliwy obserwator tenisowych meczów, sędziowanych w angielskim języku, bez trudu zauważy, że nawet w przypadku najkrótszego pełnego pojedynku, a więc zakończonego rezultatem 6:0, 6:0, arbiter zmuszony jest trzydzieści sześć razy wypowiedzieć

Emma Raducanu jako 18-latka i pierwsza w historii kwalifikantka wygrała turniej wielkoszlemowy – US Open 2021. Fot. www.depositphotos.com

Emma Raducanu. Piękna i fenomenalna, ale…

W grudniu Emma Raducanu wróciła do touru po ośmiomiesięcznej przerwie. Była ona spowodowana operacjami nadgarstków i kostki. Come back był słaby w jej wykonaniu. Szybkie porażki w Auckland, Melbourne, Abu Zabi